Kolego miałem stycznośc z tym kombajnem, czym się różni?? hmm wierna kopia Arka3 w zasadzie to ten sam kombajn tylko innego producenta. Plus jest taki że co w głowie się przyśni producent wykona przy kombajnie np. balkonik do stania przy taśmie i otrząsaczach itp.
Mam kombajn od Dyśki od 2004 roku. Konstrukcyjnie rzeczywiście wierna kopia Arka nawet nazwa ta sama. Rocznie rwie ok. 10 ha jak do tej pory odpukać praktycznie bezawararyjny. Przez 8 sezonów wymieniłem tylko piastę sprzęgła silnika hydraulicznego (odkręciła się nakrętka mocująca, zjadło wpust i rozbiło rowek w piaście), kilka oringów i cztery łożyska przy taśmach. Taśmy i łańcuch orginał i myślę, że następny sezon również wytrzymają. Jak kupowałem był o 30 % tańszy niż "bliźniak" w Skierniewicach.
Dzięki za odp.Włąśnie interesuje mnie kupno kombajnu,i Dyśko daje najlepszą cene porównując do karmasz,sfamasz,itp.nie chciałbym kupić szajsu,no ale widzę że opinie są dobre.więc pomyśle nad kupnem.
Nie do końca na temat ale może ożywi się dyskusja.O co w tym wszystkim chodzi?,Weremczuk ma najwyższe ceny(JOANNA-3"goła"65500zł),a sprzedaje tylko połówkowych rocznie ok.130 szt.z tego co wiem to najwięcej ze wszystkich producentów w Polsce.Sam też kupiłem ,a czy wybór dobry to się okaże.
nie czarujmy się te kombajny produkowane 10 lat temu a produkowane dziś Arki i Joanny nie dorównują jakością wykonania i jakością materiału do starych i ludzie co mają wiekszą plantacje też kalkulują gdzie będę miał bliżej po części, a wiadomo że okolice Lublina to zagłębie porzeczkowe .
Masz rację. Sam używam kombajn z Dysu kLublina i dzisiejsze konstrukcje to lipa. Jedyna zaleta to mała waga. Można wjechać na podmokły teren. Dla mojego "dziadka" nie straszne są duże aronie a z przystawką podobną do przystawki "weremczuk" robi i młode krzaczki. Części bez problemu w Skierniewicach.
Mam go od roku.Solidnie wykonany,lakier solidny grubo położony, ale topornie.Zbierałem w czasie deszczu i po.Po raz pierwszy od 20 lat dostałem za owoc I klasę w chłodni-odmiana Ben Lomond i Ben Alder.Rusek t-25 ma z nim bardzo ciężko, szczególnie w Titanii.Dlatego kupiłem ursusa c -360[coś okropnego-wielki,głośny,warczący]i próbuję go trochę zwężyć.
ldaborowski też 60-tkę kupiłem a jezdziłem t-25 i nie mogłem się przyzwyczaić dopóki nie zdjąłem fabrycznej kabiny, w której nic nie widziałem i od razu ciszej się zrobiło ale ewidentnie jest większy zapas mocy i lepiej jest pracować w ciężkich warunkach np jak jest mokro prawie wszędzie wjechałem a władkiem był problem Co do zwężenia to warto najpierw przełożyć obręcze i da się ją zwężyć nawet do 1,50m
Również mam arka z Agrojanex od 2004 r. Jestem ogólnie zadowolony zbieram 12 ha czarnej i 2 ha czerwonej w sezonie. Awarie: już w 2 roku uzytkowania urwala się jednna z przeciwwag głowicy - i to w środku sezonu, w 2011 wymiana łańcuchów taśm, 2010 wymiana łożysk głowicy, pękły 2 przewody hydrauliczne. Co do części do zmawiałem w Sfamaszu - przyslali za 24h ale ceny maja b. wysokie. jak zauważyłłem to bardzo wazna jest w nim konserwacja - po zbiorach dokladnie umyć i nasmarować - ale pewnie tak jest w każdym. Chociaż jak wspomniałem jestem zadowolony to jednak dałem juz zaliczke na nowy z Jagody -Jarek 5. zadecydowała mozliwość sypania owoców bezpośrednio na wózek z 3 kistenami - zbiór we 2 osoby (kierowca+obsluga kombajnu)