Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Pozostałe tematy sadownicze » Co sadownikom dał 2011 rok ? ( ) 1 Głosów
| | | |
| Odp: Co nam dał roku 2011? [wiadomość #67871 (odpowiedź na #67870) ] |
sob, 24 grudzień 2011 20:20   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Argos... A z innych rzeczy o których mógłbym wspomnieć są dwie, ale nie mają one żadnego związku z sadownictwem... Pierwsza to ta, że pod koniec tego roku dowiedziałem się że człowiek ma wątrobę i że ona znajduje się po prawej stronie, pod żebrami... A druga , to urodziny drugiej wnuczki, przez co liczba moich wnuków sięga już 5 sztuk... I ten nieprawdopodobny upływ czasu, który powoduje, że ja tu, dla swoich, nie wiadomo kiedy, stałem się...seniorem. Pozdrawiam ! P.S. I ja nawet przypuszczam, że kto wie, czy nie jestem też seniorem portalu... A to jest dla mnie przerażające, bo ja tak lubię być nieodpowiedzialnym i pisać różne głupoty... P.S. 2. Argos... Te 4 córki dają mi wiele do myślenia i jak przypuszczam, to może być owoc Twojej ciężkiej pracy z dawnych, bardziej urodzajnych i owocnych lat... Zgadłem ?
[Uaktualnione dnia: sob, 24 grudzień 2011 20:40]
|
|
|
| Odp: Co nam dał roku 2011? [wiadomość #67872 (odpowiedź na #67871) ] |
sob, 24 grudzień 2011 20:58   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Argos... A ja już myślałem, że myśmy może razem w wojsku służyli, ale z tego co piszesz, to chyba nie, skoro ja jestem starszy... Starszy szeregowy podchorąży zresztą...Pozdrawiam ! P.S. Wracajmy może do sadownictwa, bo nas " leśniczy " pogoni... ................... No to życzę abyś i Ty zyskał czym prędzej status " maniaka ", bo na razie jesteś tylko " początkującym "... Ile trzeba pisać ? Nie wiem, ale chyba kilka lat... A bóle w kręgosłupie szyjnym od siedzenia przy komputerze z czasem przechodzą, choć warto od czasu do czasu wstać, żeby poprawić krążenie w nogach...
[Uaktualnione dnia: sob, 24 grudzień 2011 21:10]
|
|
| | | | | | | |
| Odp: Co sadownikom dał 2011 rok ? [wiadomość #67900 (odpowiedź na #67896) ] |
pon, 26 grudzień 2011 12:18   |
 |
jerzy45 Wiadomości: 1202 Dołączył(a): kwiecień 2007 |
Maniak |
|
|
Jako, że w w domu powieszonego nie wypada mówić o sznurze, to nie chciałem uczestniczyć w tym "epizodzie", gdyż plon mój oscylował około 4-5 % normalnego. Ale jeśli już zeszliście na ziemie i zaczęliście gadać o zupełnie czymś innym, to nie moge nie przejść spokojnie obok tego... Zbulwersowany jestem wypowiedzią Kazimierza !! Nie ma różnicy ?! A czy Ty aby jesteś hetero ? Jeśli nie, to możesz mieć racje. Jednak jeśli tak, to powinieneś jednak te różnice dostrzegać w życiu codziennym. ( Ta uwaga nie dotyczy pantoflarzy...!!!...) Zawsze jest jakaś różnica. Np. - co mają wspólnego papuga i gej ? Osr**y drążek... Ciesze się dzejkobs, że tak szybko Ci płynie czas. Jest nadzieja, że w niedługim czasie przegonisz Nas - starszyzne... Chyba się myle, ale czy to możliwe, że Ty prowadzisz sad z ojcem, a nie odwrotnie ? Rozumujesz nawet, jak na młode pokolenie nie najgorzej. Jeśli jest sukces, to Ty z ojcem, gdyby nie daj Boże była porażka, to byłoby odwrotnie. Tak trzymać. Sukces ma wielu ojców, porażka nie ma nawet matki...
Wysłuchałem tą piosenke. Powiem krótko - gniot. Kicz. Pamiętam, gdy jeszcze musieliśmy na lekcjach śpiewu śpiewać utwory "patriotyczne" np. "Oka," "Szumi dokoła las", to za takie "wyciąganie" dostawało się lufe...Wiem, że nie potrafie śpiewać, ale czy ten ludowy artysta zwyczajnie nie fałszuje ?
[Uaktualnione dnia: pon, 26 grudzień 2011 12:26] ___pozdrawiam_____
|
|
| |
| Odp: Co sadownikom dał 2011 rok ? [wiadomość #67904 (odpowiedź na #67867) ] |
pon, 26 grudzień 2011 15:40   |
makmak Wiadomości: 53 Dołączył(a): luty 2007 |
Początkujący |
|
|
Koledzy,
Najważniejsze jest zdrowie naszych bliskich i nasze. Na nic stukrotne plony i wysokie ceny jak nie ma najważniejszego. Naszym największym kapitałem jest rodzina i jej zdrowie jak to będzie to to znaczy, że jesteśmy szczęsliwi i bardzo bogaci.
Poczytajcie załącznik
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
Załącznik: czas.doc
(Rozmiar: 23.50KB, Pobrane 226 razy)
|
|
| | |
| Odp: Co sadownikom dał 2011 rok ? [wiadomość #67931 (odpowiedź na #67906) ] |
pon, 26 grudzień 2011 23:01   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Jestem już dość stary i w tym okresie życia, smakuje się tego życia , inaczej niż kiedyś... I pewnie ilu ludzi, tyle przypadków... A to wszystko / życie, seks, rodzina i parę innych rzeczy / jest potrzebne, ale myślę, że wiele z tych spraw jest dośc mocno przereklamowanych... Mężczyzna i kobieta ? Różnica doprawdy niewielka, bo z tyłu są podobni a z przodu do siebie / na ogół / ...pasują ! Pozdrawiam !
[Uaktualnione dnia: pon, 26 grudzień 2011 23:02]
|
|
| |
| Odp: Co sadownikom dał 2011 rok ? [wiadomość #67936 (odpowiedź na #67933) ] |
pon, 26 grudzień 2011 23:39   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
|
krzysztof44... Pytasz o tą Unię, to może ja odpowiem... Myślę, że jak chodzi o mnie, to Unia dała mi mniej nawet niż nasi przodkowie... Ci, którzy na mchu jadali...Pozdrawiam !
[Uaktualnione dnia: pon, 26 grudzień 2011 23:39]
|
|
| |
| Odp: Co sadownikom dał 2011 rok ? [wiadomość #67948 (odpowiedź na #67941) ] |
wto, 27 grudzień 2011 10:35   |
 |
Argos Wiadomości: 51 Dołączył(a): październik 2011 |
Początkujący |
|
|
A ja na Unie nie narzekam .Co dała ? dopłaty ale te daje i równocześnie zabiera w wyższych unijnych kosztach produkcji - bilans na zero albo nawet trochę na minus ale ... gdyby nie bylo dopłat to czy uniknęlibyśmy wyższych kosztów produkcji i cen maszyn w globalnej gospodarce ? pewnie nie , a wiec byłoby jeszcze gorzej a tak to przynajmniej jest ciężko ale nowych ciągników przybywa i nie są to "Białoruśki "czy nawet nasze kochane ciapki , które do tej pory pewnie by produkowali i pewnie nadal bez wspomagania kierownicy , czy kto kiedyś marzył o John Deere ?
Co jeszcze nam unia daje i da na przyszłość ,wielki rynek zbytu , trudny ale pewny i w miarę stabilny -nawiązuje tutaj do rynku wschodniego gdzie Putin wstaje i jednym ukazem zatrzymuje cały import . Na wschodzie widzę kolejne zagrożenie ,po Chinach które juz nie sa takie groźne bo i koszty produkcji u nich coraz większe i konsumpcja szybko rosnie , wyrasta nam nowy konkurent sadownictwo na Ukrainie i w samej Rosji - warunki mają , trochę doinwestują -kasy tez niektórzy tam maja skolko ugodno , powiększą sady (drzewka kupią ,tak jak wcześniej , w Polsce ) pobudują chłodnie i możemy zapomnieć o eksporcie jabłek na wschód ,pozostanie nam unijny rynek .
Ale może nie tylko o materialnych korzyściach ale także o tym ze teraz wsiadasz w samochód i za parę godzin jestes w Berlinie w Pradze czy gdzie chcesz , a wielu z nas pamięta czasy gdy na granicy województwa szlabany były , teraz możesz pracować ,uczyć sie czy mieszkać w każdym kraju a ceny nieruchomości np. w niektórych rejonach Portugalii czy Hiszpanii sa nawet niższe niz w Polsce , dla młodych to wielkie poszerzenie perspektyw a dla starszych tez dobrze, na emeryturze mogą sobie pozwiedzać świat (rozmarzyłem się trochę )chociaż przeszkód nie ma ,tylko materialne ale jeśli ktoś tylko czeka zeby mu dali i liczy tutaj na państwo to z taką świadomością pewnie i potrzeby zwiedzania nie ma . Nigdzie na świecie nie dają i bardzo dobrze bo im mniej "dają " tym mniej zabierają .Na koniec tylko napisze ze czekam na jak najszybsze wejście do € bo wg. mnie te różne waluty są korzystne tylko dla spekulantów i kantorowców i mam nadzieje ze polityczne gierki wokół € szybko się zakończą pomyślnie dla zwykłych europejczyków a nie tylko dla banksterów często spoza Europy -- to tyle w skrócie moich poglądów na Unię i wcale sie nie upieram ze we wszystkim mam racje
|
|
|
| Odp: Co sadownikom dał 2011 rok ? [wiadomość #67988 (odpowiedź na #67948) ] |
wto, 27 grudzień 2011 21:02   |
 |
jerzy45 Wiadomości: 1202 Dołączył(a): kwiecień 2007 |
Maniak |
|
|
Dużo o "duperelach" mało o konkretach. W tym pytaniu jest troche kłopotliwych kilku tematów... Rok 2011, to nie tylko ten sezon, ale i koniec poprzedniego. Podsumowując rok 2011 należy wypośrodkować oba sezony. Ubiegły miałem udany, ten nie... Czy jestem zadowolony z tego ? Tak, bo uciułałem troche w poprzednim, dlatego z nadzieją patrze na rok 2012. Jaki on będzie ? Ci od pogody mówili nie dawno, że wiosna zawita już na początku marca Podobnie mówili o śniegu, o ciężkiej zimie już od listopada. Teraz gdzie nie wejdziesz do sklepu z przemysłówką, to wszędzie walają się łopaty do tego białego badziewia... A w ubiegłym zaskoczenie. Rok 2011 w skali od 1-10 ... u mnie 5-6. Mimo tego, że ten jest ze stratami, lecz nie przehulałem, przejadłem dorobku poprzedniego.. Czyli podsumowując jestem dobrym rolnikiem...
PS. Pytanie. Kto mi się włamał do mego awatara i mi go zmienił !!! Wszak zaczął mi też już włazić "na głowe", ale nie ma nikt prawa grzebać w moim koncie !! Czyżby hakerzy się włamali ? Ale musieli się zdziwić... Mam nadzieje, że to pytanie nie pozostanie bez odpowiedzi i odpowiednie służby będą w tej sprawie interweniowały... Mam nadzieje, że to tylko chochlik "drukarski" nie mający nic wspólnego z mą skromną osobą...
[Uaktualnione dnia: wto, 27 grudzień 2011 21:05] ___pozdrawiam_____
|
|
| |
| Odp: Co sadownikom dał 2011 rok ? [wiadomość #68041 (odpowiedź na #67995) ] |
śro, 28 grudzień 2011 22:15   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Zerknąłem sobie dziś na ceny jabłek na wrocławskim " Targpiaście "... A na dzień 28.12.2011, stoją one sobie na poziomie 1,00 -1,50 zł...Takie ceny, na przełomie grudnia i stycznia, to moim zdaniem...porażka. I dlatego rozumiem / i współczuję / tych, którzy ogromnym wysiłkiem, wożą dokądś swoje jabłka, aby tam zamieniać je na soki... Bo tylko w ten sposób, przy koszcie produkcji na poziomie ok. 1 zł/kg , mogą coś z tego " biznesu ", na utrzymanie swoich rodzin, wyciągnąć...Myślę, że rok 2011 przejdzie do historii polskiego sadownictwa jako ten, w którym wielu, ratując się przed bankructwem, weszło w te soczki... Pytanie : Na jak długo to wystarczy, gdy w coraz większej ilości gospodarstw sadowniczych rozlega się...kap...kap...kap...? Na pociechę mogę tu tylko dodać, że takie kapanie, rozlega się również w gospodarstwie pewnego Szweda, do którego mam wgląd, przez członków mojej rodziny, którzy tam jeżdżą... Bo i on się wściekł i powiedział, że jabłek w stanie surowym, tym złodziejom z dużych sklepów, za darmo oddawał nie będzie... Pozdrawiam !
[Uaktualnione dnia: śro, 28 grudzień 2011 22:29]
|
|
| |
| Odp: Co sadownikom dał 2011 rok ? [wiadomość #68119 (odpowiedź na #68103) ] |
pią, 30 grudzień 2011 20:45   |
 |
jerzy45 Wiadomości: 1202 Dołączył(a): kwiecień 2007 |
Maniak |
|
|
W końcu przychodzi taki czas, gdzie człowiek stwierdza, że to, co jest "złe"w naszej działalności nie pochodzi, ani od Premiera, Prezydenta, Prymasa ( 3xP...). Taki los sami sobie gotujemy, gdyż nie mamy "hamulców", by produkować, sadzić, rozmnażać... bez względu na sytuacja na rynku. Że przyjdzie krach na rynku jabłek, to nie trza być wielkim mędrcem, by tego nie zauważyć...Kto ma te jabłka jeść ? Może ten Szwed ma racje i wykarczuje swój sad ? A może niewidzialny rynek w niedalekiej przyszłości w Polsce spowoduje "masowe wymieranie" gospodarstw sadowniczych niczym wymieranie dinozaurów. Nagłe i nie odwracalne. Może wzorem komuny wprowadzić "kartki" na produkcje jabłek i rygorystycznie przestrzegać reżimu np. 20 t/ha... Nie po to by mieć mniej, ale po to, by nie zostać bez środków do życia... Co Nam przyniósł ten 2011 ? Ze spisu rolnego, wynika, że jest Nas coraz mniej i będzie Nas ubywać wraz z kolejnymi latami i nie doczekamy ani 67 lat, ani piasków Egiptu, ani ...
Teraz możemy sobie "bujać" w obłokach i sądzić, że przyszły sezon, rok to będzie sukces - ja wam wszystkim pokaże i się odkuje !!! Ale czy dla niektórych nie będzie to trzeci rok z rzędu, w któr4ym nie mają plonu !!! Tak. Mam takich znajomych. W związku z tym, że 2011, jako zły rok sezon dla mnie się kończy, to zakładam, że przyszły, to będzie li tylko pasmo samych sukcesów...począwszy od braku kaca 1 stycznia, umiarkowanego kwitnienia, sprzyjającej pogody, Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, udanego ślubu mej córki, worka medali olimpijskich z Londynu i wielu okazów wędkarskich...a przede wszystkim, co najważniejsze, to zdrowia !! Czego życze Wszystkim forumowiczom w nadchodzącym roku 2012...
Szampańskiej zabawy w Sylwestra i kaca giganta 1 stycznia ...
[Uaktualnione dnia: pią, 30 grudzień 2011 21:01] ___pozdrawiam_____
|
|
| | |
| Odp: Co sadownikom dał 2011 rok ? [wiadomość #68166 (odpowiedź na #67867) ] |
nie, 01 styczeń 2012 11:38   |
dareks55 Wiadomości: 105 Dołączył(a): kwiecień 2007 |
Zaawansowany |
|
|
|
Jako pierwszy napisze juz w Nowym 2012r.:-)Pomimo,ze mam juz/dopiero ukonczona cwiartke na karku,uwazam,ze rok 2011 pod wzgledem sadownictwa byl w miare udany dla kazdego,ceny przemyslow byly zadowalajace,spokojnie jesli ktos nie przechowuje jablek w chlodni/kontroli dobrze zrobil jesli oddal je w grudniu na przemysl.Ceny eksportu jak narazie niezadowalajace,ale....osobiscie mysle,ze "kokosow" w tym roku nie bedzie,chlodnie "wypchane" jablkami i kazdy czeka czeka...to nie tamten sezon...Ale co u mnie:Zdrowie u mnie i u reszty domownikow bylo i jest i to najwazniejsze,kasy jak wiadomo kazdemu zawsze w gospodarstwie jest za malo,ale nie narzekajmy,oby nie bylo tylko gorzej:)jabluszek mialem o 1/3 mniej niz w 2010 do tego sporo korka na drzewach.Duzo zrobilem za "tamten" sezon w swoim gospodarstwie m.in zakupilem sobie 4ha ziemi po sasiedzku:)Z zareczynami sie wstrzymuje,ale juz chyba nie dlugo moj czas...pozdrawiam wszystkich uzytkownikow forum i zycze Wszystkiego najlepszego w Nowym 2012 ROKU!!!!!
|
|
|
| Odp: Co sadownikom dał 2011 rok ? [wiadomość #68358 (odpowiedź na #67867) ] |
wto, 03 styczeń 2012 19:04  |
Turysta Wiadomości: 737 Dołączył(a): luty 2007 |
Maniak |
|
|
Witam.
Dla nas był to dobry rok.Mieliśmy po trzech!!! latach klęskowych,przyzwoite zbiory i w końcu zysk- hurrra ! Choć początek sezony był średni - brak Hermana i Rany , zapowiedź braku Reginy ,ale pozostałe pestkowe nadrobiły straty.W naszym gospodarstwie dochód z pestkowych stanowi około 60% tak że jeszcze przed końcem sprzedaży jabłek oceniam go jako dobry.
A na koniec roku spotkała nas niespodzianka -szukaliśmy od jakiegoś czasu psa - w Sylwester "odnalazł" nas śliczny i "dobrze zapowiadający się " szczeniak wyrzucony przez """dobrych""" ludzi.
Oby ten rok nie był gorszy , czego wszystkim dobrym sadowniczkom , sadownikom i pracownikom "naszej" części nauki życzę.
Krzyś.
|
|
|
Idź do forum:
|