| Karczowanie leszczyny i usuwanie karp. [wiadomość #67307] |
pią, 09 grudzień 2011 12:16  |
3piotr2 Wiadomości: 2 Dołączył(a): grudzień 2011 |
Nowy |
|
|
|
Witam wszystkich mam pytanie dotyczące usunięcia leszczyn oraz karp po niej. Leszcza ma ok. 25 lat i jest umiejscowiona a dość pochyłym skłonie jest jej ok. 1ha. Proszę o porady.
|
|
|
|
| Odp: Karczowanie leszczyny i usuwanie karp. [wiadomość #67313 (odpowiedź na #67312) ] |
pią, 09 grudzień 2011 14:44   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
|
Można też inaczej... Ogłowić krzaczory do wysokości ok. 2 m , a póżniej lina, traktor i wio... Tyle tylko, że przy takiej " technologii " czasem traktor staje " dęba ", albo sypie mu się sprzęgło a od szarpania - skrzynia... A niektóre " okazy ", trzeba podchodzić raz z jednej, raz z drugiej strony... Moje doświadczenie dotyczy wyrywania 60-ką, drzew ok. 20-letnich... Pozdrawiam ! P.S. Ważne, żeby ziemia była nasiąknięta, bo w suchej, drzewa stoją jak zabetonowane... No i jeszcze to, że leszczyny, w odróżnieniu od np. starych wiśni, bardzo rzadko, urywają się przy ziemi....
[Uaktualnione dnia: pią, 09 grudzień 2011 15:15]
|
|
|
|
| Odp: Karczowanie leszczyny i usuwanie karp. [wiadomość #67360 (odpowiedź na #67344) ] |
sob, 10 grudzień 2011 20:17   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Przy takim rwaniu liną, może wystąpić też problem " buksujących " kół, w trakcie którego może nastąpić przesunięcie opony i oberwanie wentyla... A wtedy całe duże koło do remontu... Tylko nie wiem, co lepiej... Lepiej gdy tylne koło jest napompowane przy tej robocie na " maksa ", czy lepiej rwać na pół-kapciu... ? Pozdrawiam ! P.S. To może już jednak lepiej tą koparą ? ... P.S. 2.... Pamiętam też o pewnym udoskonaleniu wyrywania dużych drzew po jednej z zim " stulecia " i udoskonalenie to było opisywane bodajże w " Sadzie Nowoczesnym "... To / o ile mnie pamięć nie myli / dość prosty system z zastosowaniem liny i dwóch zbloczy, który miał tą zaletę, że wymagał bardzo niewielkiej siły uciągu... Bo te zblocza tą siłe podwajały, czy nawet potrajały... Myślę, że ci którzy mają wyobrażnię techniczną, w mig pojmą o co z tymi zbloczami chodzi...
[Uaktualnione dnia: sob, 10 grudzień 2011 20:28]
|
|
|
|
| Odp: Karczowanie leszczyny i usuwanie karp. [wiadomość #67421 (odpowiedź na #67374) ] |
pon, 12 grudzień 2011 00:33   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Mogę dodać jeszcze chyba tylko tyle, że metoda " na linę ", ma sens raczej, gdy w grę wchodzi mniejsza ilość drzew, do których nawet nie warto szukać koparki, której na ogół w gospodarstwie nie ma... I można tych kilka / kilkanaście / drzew wyrwać, od tak, od ręki... Przy większej ilości drzew, też widział bym raczej koparkę, tak jak zrobił to kiedyś mój sąsiad przy wiśniach i o czym zresztą już pisałem...Pozdrawiam !
|
|
|
|
|