Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Pozostałe tematy sadownicze » Sadownictwo a studia ogrodnicze ( ) 2 Głosów
| Sadownictwo a studia ogrodnicze [wiadomość #65745] |
wto, 01 listopad 2011 00:41  |
szew137 Wiadomości: 54 Dołączył(a): październik 2009 |
Początkujący |
|
|
Witam, właśnie się tak zastanawiam jakie mają znaczenia taki studia i czy pomagają w uprawie sadu?
[Uaktualnione dnia: wto, 01 listopad 2011 01:01] przez Moderatora
|
|
| | |
| Odp: Sadownictwo a studia ogrodnicze [wiadomość #65760 (odpowiedź na #65751) ] |
wto, 01 listopad 2011 18:16   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Nie wiem jak jest teraz, ale gdy ja rozpoczynałem pracę / początek lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku /, większość moich kolegów, absolwentów wydziału ogrodniczego, przydatność wyniesionej ze studiów wiedzy do bycia sadownikiem, okreslała na...5 procent. Myślę, że bardziej niż do bycia sadownikiem, przygotowany byłem do dowodzenia plutonem wojska, układania dawek żywieniowych dla stada krów, rozumienia cyklu Krebsa i działania reticulum endoplazmatycznego oraz rozumienia wyższości ekonomii socjalistycznej nad kapitalistyczną... A o tym, jak tyczy się pole przed sadzeniem sadu i jak wyznacza kąt prosty, dowiedziałem się dopiero na stażu... Pozdrawiam !
|
|
| | |
| Odp: Sadownictwo a studia ogrodnicze [wiadomość #65774 (odpowiedź na #65745) ] |
wto, 01 listopad 2011 22:39   |
Fantazja Wiadomości: 55 Dołączył(a): styczeń 2010 |
Początkujący |
|
|
Magyster ale się uśmiałam. Dziubanów - jak słodziutko
A tak serio, dla osoby, która nie miała styczności z sadownictwem same studia ogrodnicze to trochę mało.
Przez 4 (wpierw na inż), a potem przez 2 lata (do mgr) po drodze uczysz się rzeczy, które kompletnie nie przydadzą ci się w gospodarce i finalnie, jeśli nie masz samozaparcia do poznania danej tematyki na własną rękę - sama wiedza z wykładów mało ci da.
Na studiach "liżesz" każdego tematu po troszku, bo tak naprawdę nie ma czasu i możliwości, by każdy temat poznać w 100%.
Ktoś mądrze napisał, że studia uczą umiejętności czytania naukowego bełkotu i odsiewu tego co jest istotne. To prawda!
Po za tym ważny jest promotor pracy inż i mgr. Czasami wybór jest niczym samobójstwo naukowe.
Niektórzy natomiast, są przepustką do zgłębienia ogromnej wiedzy z danej dziedziny.
|
|
|
| Odp: Sadownictwo a studia ogrodnicze [wiadomość #65809 (odpowiedź na #65774) ] |
śro, 02 listopad 2011 21:38   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Nie pamiętam już skąd to znam, a rzecz działa się w trakcie zdawania matury, zwanej " egzaminem dojrzałości " ... A kiedy przepytywany uczeń w najdrobniejszych szczegółach opowiedział o stanie majątkowym i rodzinnym księżnej Dobrosławy z rodu Dobromira Trzeciego oraz jej przyszłego małżonka Bolka Kudłatego herbu Zielona Pietruszka oraz o konsekwencjach jakie dla przyszłości Grodów Bolesławieckich oraz należących do nich ziem nad rzeką Bystrzycą miał ich ślub, egzaminator gratulując młodzieńcowi wiedzy, stwierdził : Gratuluję i dziękuje...Egzamin dojrzałości Pan zdał... Jest Pan wspaniale przygotowany do życia... ... A ja się spytam: A jaki procent zdobytej przez Państwo na studiach wiedzy, okazał się Wam przydatny w prawdziwym i zawodowym życiu... Bo ja, tak jak i moi koledzy, oceniam że to było ok. 5 procent... Co się tyczy tego wesołego studenckiego życia, to rzeczywiście, ostatnie dwa lata, to były dość wesołe, jeśli ktoś o to zabiegał... Natomiast pierwsze 2 albo i 3, wspominam raczej jako koszmar, głównie z powodu ogromnego przeładowania programu, na dodatek kompletnie nie użyteczną wiedzą... Bo po co były mi te koszmarne zajęcia choćby z wyższej matematyki czy fizyki i niewiele od nich odbiegające zajęcia z chemii, biochemii czy fizjologii, że o filozofii marksistowsko-leninowskiej nie wspomnę... ? Wiem... Magister, to pierwszy stopień naukowy, po którym powinny były / mogły by / nastąpić dalsze... To była trochę taka teoria, gdy w praktyce na 99 procent magistrów czekała robota " u siebie ", w jakiejś spółdzielni ogrodniczej czy na PGR-owskim polu... A tu jak często pokazywało życie, lepiej od magistrów, przygotowani byli na ogół absolwenci techników ogrodniczych... Bo oni, potrafili przynajmniej sałatę w doniczki zapikować... Pozdrawiam !
[Uaktualnione dnia: śro, 02 listopad 2011 22:08]
|
|
| |
| Odp: Sadownictwo a studia ogrodnicze [wiadomość #65831 (odpowiedź na #65809) ] |
czw, 03 listopad 2011 20:35   |
 |
pomolog Wiadomości: 3194 Dołączył(a): styczeń 2007 |
Maniak |
|
|
| Melolontha napisał(a) dnia śro, 02 listopad 2011 09:38 | ... A tu jak często pokazywało życie, lepiej od magistrów, przygotowani byli na ogół absolwenci techników ogrodniczych... Bo oni, potrafili przynajmniej sałatę w doniczki zapikować... Pozdrawiam !
|
To akurat prawda Jako że miałem okazję przejść osobiście przez całą "ścieżkę" edukacji ogrodniczej, z własnego doświadczenia wiem, na ile przydatne były mi w praktyce wiadomości zdobyte w szkole zawodowej - a na ile te ze studiów... Co oczywiście nie oznacza, że studia w tym zakresie są zbyteczne - "uczą się uczyć", zdobywać nową wiedzę (obecnie z nowoczesnych "gałęzi" jak np. biotechnologia, inżynieria genetyczna) i ją odpowiednio, już we własnym zakresie poszerzać Pozdrawiam serdecznie
Piszę poprawnie po polsku
|
|
| | |
| Odp: Sadownictwo a studia ogrodnicze [wiadomość #65922 (odpowiedź na #65915) ] |
sob, 05 listopad 2011 20:40   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Uczyć warto się zawsze... Uczyć powinien się do końca każdy i to nie tylko ten, którego na to stać... Warto jednak pamiętać, że jak powiedział Frank Zappa / nie wiem czy on sam to wymyślił, czy od kogoś ściągnął... / - " wiedza nie jest mądrością "... Myślę, że pewien kłopot miała ze mną w tym temacie moja Matka, która była przekonana, że gdy jej syn skończy studia, będzie mądrym człowiekiem... I ten syn te studia skończył, a nawet tym magistrem został, ale z tą jego mądrością... No, powiedzmy, różnie bywało... A ja w dalszym ciągu twierdzę, że na studiach zmarnowałem zbyt dużo czasu, starając się zgłębić / z dość miernym skutkiem / co to są całki i logarytmy, gdy w rzeczywistości w życiu, nie miałem nigdy większej matematycznej potrzeby, niż obliczanie procentów... Pozdrawiam ! P.S. A czy dziś, studenci różnych akademii rolniczych , studiują jeszcze na I i II roku całki i logarytmy ?
|
|
|
| Odp: Sadownictwo a studia ogrodnicze [wiadomość #66121 (odpowiedź na #65745) ] |
śro, 09 listopad 2011 23:16   |
Witek Wiadomości: 31 Dołączył(a): styczeń 2007 |
Początkujący |
|
|
Na pewno nie wszystkich kierunków. Kończyłem wprawdzie zupełnie inny kierunek studiów, ale niestety w naszym szkolnictwie wyższym jest chyba ogólna zasada - o tym, że delikwent (eee... absolwent) praktyczną wiedzę posiadał będzie po zakończeniu studiów można zapomnieć.
Natomiast studia dają przynajmniej dwie ważne rzeczy. Pierwsza istotniejsza, o której już było wspomniane - uczą się uczyć, gdzie szukać wiadomości, wiedzy, jak odcedzać to co wartościowe od szumu reklamowego, przedstawiciel handlowy cię nie oświeca, a jesteś dla niego równorzędnym partnerem, bo nawet jeśli czegoś nie wiesz, to raz, że na egzaminach niewiedzę nauczyłeś się maskować, a dwa w ciągu kilku/kilkunastu minut jesteś w stanie ją zweryfikować. Druga - na cwaniaczków z bańką w nosie typu koncentracika/psietwórcy/czyjakmutam możesz patrzeć z....... pobłażliwą wyższością? (trudno to określić, aczkolwiek uczucie bezcenne)
|
|
| |
Idź do forum:
|