| Opryskiwacz mgławicowy do malin [wiadomość #59480] |
śro, 08 czerwiec 2011 13:23  |
|
Witam.
Posiadam stara plantacje 50 ar z waskimi miedzyżedziami gdzie nie mozna wjechac ciagnikiem,oprysk reczny jest pracochłonny.
Myslałem o zakupie opryskiwacz spalinowego stihl lub solo -który wybrac?
Znajomy ma do sprzedania opryskiwacz mgławicowy solo 5 letni o przebiegu 5 godz od 3 lat nie urzywany w cenie 1000-1200 co sadzicie o tym zakupie
|
|
|
|
| Odp: Opryskiwacz mgławicowy do malin [wiadomość #59485 (odpowiedź na #59484) ] |
śro, 08 czerwiec 2011 14:19   |
|
|
czym w zasadzie rózni sie sr 430 /sr450 poza 4 db akustycznego cisnienia i 200 pln wydanymi więcej
|
|
|
| Odp: Opryskiwacz mgławicowy do malin [wiadomość #59500 (odpowiedź na #59480) ] |
śro, 08 czerwiec 2011 21:20   |
Dzimbo Wiadomości: 60 Dołączył(a): wrzesień 2009 |
Początkujący |
|
|
Pierwsza rzecz to nie wierz w to co ktoś mówi, nawet przyjaciel - że 5h przepracowanych, bla bla bla.
Druga, to pożycz sobie ten opryskiwacz na jedno pryskanie, zalej opryskiem do pełna i przeleć się po malinach. Zobaczysz jak to jest nosić ~35-40 kg na plecach, samo założenie to już wysiłek, nie licząc ściągania i dolewania. To jest dobre ale na sporadyczne, szybkie pryskanie roślin które nie wymagają oprysków z dwóch stron, nie jak maliny kiedy mają już dość sporą wysokość.
Ogólnie to ciężki kawałek chleba z tym sprzętem Cię czeka.
Tak na szybko kalkulując 60 arów to ponad 3 km drogi z opryskiwaczem (licząc z dwóch stron, porządnie). Patrząc krótkowzrocznie może i tego nie odczujesz. Co najwyżej jednodniowy ostry ból pleców, siniaki na ramionach itd. Ale w dłuższej perspektywie spaceru z takim ciężarem na plecach licz się z przede wszystkim z kolanami oraz innymi stawami nóg. Pryskałem spalinowym plecakowym 1,5 roku, teraz kupiłem zaczepiany ciągnikowy. Zacząłem odczuwać stawy.
|
|
|
| Odp: Opryskiwacz mgławicowy do malin [wiadomość #59501 (odpowiedź na #59480) ] |
śro, 08 czerwiec 2011 21:32   |
TOMIK1 Wiadomości: 169 Dołączył(a): czerwiec 2009 |
Zaawansowany |
|
|
|
A ja się dziś zastanawiałem dlaczego bolą mnie plecy i stawy u nóg. Już wyjaśniła się przyczyna wypryskałem 10 baniaków po 20 litrów. Mam ręcznego Merolexa 20l (nowy 200zł) kupiłem w poprzednim roku trochę się psuł ale reklamację uznali i jest teraz OK.
[Uaktualnione dnia: śro, 08 czerwiec 2011 21:35]
|
|
|
|
|
| Odp: Opryskiwacz mgławicowy do malin [wiadomość #59590 (odpowiedź na #59480) ] |
pią, 10 czerwiec 2011 19:41  |
lajkonik Wiadomości: 481 Dołączył(a): lipiec 2007 |
Stały bywalec |
|
|
| Gość napisał(a) dnia śro, 08 czerwiec 2011 01:23 | Witam.
Posiadam stara plantacje 50 ar z waskimi miedzyżedziami gdzie nie mozna wjechac ciagnikiem,oprysk reczny jest pracochłonny.
Myslałem o zakupie opryskiwacz spalinowego stihl lub solo -który wybrac?
Znajomy ma do sprzedania opryskiwacz mgławicowy solo 5 letni o przebiegu 5 godz od 3 lat nie urzywany w cenie 1000-1200 co sadzicie o tym zakupie
|
Jaki typ tego opryskiwacza ma sąsiad ,jeśli port 423 lub 450 to za
połowę ceny nowego na pewno warto.
|
|
|