Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Jabłoń » Parch jabłoni 2011 ( ) 2 Głosów
| |
| Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51142 (odpowiedź na #51141) ] |
pią, 28 styczeń 2011 13:16   |
 |
TomekSadStart Wiadomości: 118 Dołączył(a): styczeń 2011 |
Zaawansowany |
|
|
(...) gównie (...) Nowy ważny temat a już widać pierwsze przekleństwo Jak nabierze rozmiarów poprzedniego tematu to chyba admin. to dostanie oszołomienia od przekleństw. Ale popraw to centkowski.
Prognoza pogody:
Luty łagodniejszy
Luty przyniesie wycofanie się zimy. W pierwszej połowie miesiąca będziemy mieć jeszcze do czynienia ze śniegiem i mrozem, ale w drugiej połowie pojawią się pierwsze głębsze odwilże. Temperatura będzie szybko rosnąć i niewykluczone, że pierwsze powiewy cieplejszego powietrza pojawią się jeszcze przed końcem lutego.
Marzec już wiosenny
Zima ustąpi wcześnie, więc w marcu będziemy się mogli cieszyć wczesną wiosną z wyższymi temperaturami niż zazwyczaj w tym miesiącu. Suma opadów w porównaniu z poprzednimi miesiącami znacznie się zmniejszy, jest więc szansa na więcej słonecznych dni. Dla rolników problemem może być niedostatek opadów, zwłaszcza na południu Polski.
Kwiecień bardzo ciepły i suchy
W kwietniu czeka nas eksplozja wiosny, 2-3 tygodnie wcześniej niż zazwyczaj. Temperatury bardziej będą przypominały maj niż kwiecień. Będzie słonecznie i sucho, dzięki obecności wyżu znad wschodniej Europy.
Maj gorący i burzowy
Maj przyniesie wiele gorących, ale przez to także burzowych dni. Musimy się liczyć z pierwszymi w tym roku nawałnicami, które mogą powodować spustoszenia. To nie będzie spokojny miesiąc. Na południu możliwe ulewne deszcze i podwyższone zagrożenie powodziowe.
Czerwiec kapryśny
Wakacje rozpoczną się kapryśną pogodą, chwilami ze słońcem, a chwilami z ulewami i burzami. Podobnie jak maj, czerwiec również nie będzie spokojnym miesiącem. Musimy się liczyć z burzami, które mogą się okazać niebezpieczne. Na południu wciąż sporo opadów
Link strony:http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/106241,prognoza- sezonowa
PS. Ale sezon będzie dobry Marzec suchy i mało wilgotny to super :)Nie będa mieli sadownicy problemu. A dla mnie to bez różnicy. I tak dopiero na wiosnę sadzę mały sadzik a na jesień go powiększę Kwiecień to samo. Lecz maj to będzie apokaliptyczny mieciąc.
[Uaktualnione dnia: pią, 28 styczeń 2011 13:21]
|
|
| | | | | | | | | |
| Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51179 (odpowiedź na #51174) ] |
pią, 28 styczeń 2011 21:05   |
 |
jerzy45 Wiadomości: 1202 Dołączył(a): kwiecień 2007 |
Maniak |
|
|
A dlaczego Admin ma coś kasować, jeśli tyczy się danego tematu. Może napisać, że głupoty i zwrócić uwage, ale co do meritum tematu Admin, to równy gość...
Dywagacje na temat pogody są potrzebne, bo na tym w Polsce wszyscy sikę znają i są w tym dobrzy... Jednak czy "rozumieją tą pogode" i wyciągają z niej odpowiednie wnioski, to tego już nie wiem. Analiza zjawisk atmosferycznych jest PODSTAWĄ WALKI Z PARCHEM... Węgielek i zapisać na ścianie... Ilekroć kładliście się spać przy pogodnym, bezchmurnym niebie, a wstając również przy takim samym niebie macie wrażenie, że jest tak samo rano, jak i wieczorem... Owszem, ale jeśli to "niebo idzie znad Afryki...suche, gorące powietrze. Jednak, gdy jest to niebo z nad Rosji, Skandynawii czy Atlantyku już tak być nie musi.
Wszyscy koncentrują się głównie nad tym czym pryskać, co zrobić, jaką dawke dać... Nikt jednak, w większości nie ma doświadczenia "z prawdziwą agrometeorologią" !! Ja najczęściej słyszałem na zajęciach z tego przedmiotu, że jesteśmy (cała grupa....) w wódce zrobieni... Wysokie czoło, zamglony wzrok, skośnawe oczodoły...Ostatnie pięć minut, to temat właściwy...Jednak coś mi w tej "pijackiej główce" pozostało...Niewiele, ale zawsze coś...
ładna pogoda, żniwa, kombajny w polu rżną zboże...Jednak, gdy przychodzi godzina 20 , to słychać takie charakterystyczne trrrr.... i kombajn przestaje pracować...To wilgoć, która wyszła już na zielone roślinki i nie daje się już żniwować. Niby nic, ale jaka ważna informacja...A do rana , do godziny 8 - 12 godzin, a po to by kombajny wyszły ponownie w pole trzeba dołożyć i 4-5 godzin.
Teraz w tym martwym czasie dla parcha (?...) warto by było przejść kurs szybkiej meteorologi, by gołym okiem stwierdzić, czy wilgoć była, jest...czy zagrożenie jest, bądź można spokojnie spać, lub inne takie tam... Skupcie więc się na tym co najważniejsze... I tu prosze wziąść węgielek - może być i kredka świecowa...( też dobrze maże ściany) i zapisać następną zasade ...BEZ WODY NIE MA ŻYCIA...
I to by było na tyle.
[Uaktualnione dnia: pią, 28 styczeń 2011 21:15] ___pozdrawiam_____
|
|
| | |
| Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51209 (odpowiedź na #51182) ] |
sob, 29 styczeń 2011 08:54   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
|
Ja na samym początku, stosuję Miedzian... Póżniej jakiś Mythos, no i ten nieszczęsny...Syllit. I ten Syllit stosuję z reguły tylko raz, bo zawsze liczę się z tym, że kiedy w sezonie złapię jakiś plamki, to ratunek może być tylko w nim, w dawce leczniczej... I oddycham w pełni dopiero wtedy, gdy przychodzi już czas na Kaptan, na zmianę z Dithanem... I kiedy idę sobie po sadzie i widzę ten osad Kaptanu na liściach i zawiązkach, to nawet kiedy w nocy pada, ja śpię spokojnie... A do pogody stosunek mam taki : Kiedy w telewizji mówią, że " u Niemca " leje a wiatr jest z zachodu, to znaczy, że za dzień, dwa, to samo będzie we Wrocławiu... Pozdrawiam !
|
|
| | | |
| Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51231 (odpowiedź na #51137) ] |
sob, 29 styczeń 2011 16:50   |
|
|
A ja sadze że miedzian jest bardzo dobrym śor. Może nie ma tak dobrych własciwosci jak delan(odpornisc na zmywanie czy rozciaganie na lisciu) lecz do pierwszych zabiegów idealny nie wiem czemu ma taka zła opinie...
|
|
| | |
| Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51250 (odpowiedź na #51245) ] |
sob, 29 styczeń 2011 20:02   |
 |
TomekSadStart Wiadomości: 118 Dołączył(a): styczeń 2011 |
Zaawansowany |
|
|
No jak by sezon 2011 był taki sam jak 2010 to jabłka by tyle kosztowały(opowiadanie):
Zachodzi facet na rynek i widzi cennik:
Jabłuszka
Cortland 5,50 zł
Szampion 5,30 zł
Topaz 4,80 zł
U nas zawsze tanio.
Ale według mnie to dla tego co by spał na polu i patrzył tylko na listek i jak by zobaczył, że środek ochronny wysechł i dał następną dawkę to zebrał by z 100 ton z ha. to miał by radość POTĘŻNĄ. Ale trzeba się modlić żeby sezon był z malutkim grzybkiem Bo nigdy nie będzie sezonu doskonałego. No chyba, że u Pana Boga za piecem
PS. No ale potwierdzam wypowiedzi kolegów, że nie ma co się martwić. Ale czas już chyba zobaczyc co z opryskiwaczem,czas chyba myśleć gdzie kupić środki ochrony, czas myśleć nad swoimi błędami z 2010 roku. Złe sezony po prostu uczą człowieka.
[Uaktualnione dnia: sob, 29 styczeń 2011 20:03]
|
|
| | |
| Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51263 (odpowiedź na #51258) ] |
sob, 29 styczeń 2011 23:22   |
 |
jerzy45 Wiadomości: 1202 Dołączył(a): kwiecień 2007 |
Maniak |
|
|
Sylit... Ja w niego już nie wierze i nigdy przenigdy bym się nie odważył już go włączyć, do ochrony, jako podstawowy środek. Stosuje go, jak już muszę - czyli na plamki, jak już powyłaziły. Jeśli masz już plamki i przed tem zastosowałeś Sylit, to nie masz 100% pewności, czy to przypadek czy "od" Sylitu... Jest to środek ostateczny i jak dla tonącego brzytwa...
Kiedyś owszem Sylit czyścił sad z plamek, a tym samym można było domniemywać, że wszystko gra i buczy. Jednak spójrz, jakie wówczas były INNE środki i jaka była ich skuteczność !!! Mucha nie siadała, bo tak czysto było... i się ześlizgiwała...
Gdy już pojawią się plamy, to tak faktycznie nie ma takiego mocnego, który z precyzją chirurga wskaże ten moment, gdzie doszło do infekcji... To jest zbyt skąplikowany dla Nas problem, w przeciwieństwie do parcha...dla niego wszystko jest baaaardzo proste...!!!
Miedzian, Miedzian ...(miedziowe środki...), Delan, można znowu Delan, ale tu już trzeba dmuchać na zimne i zastosować inne środki kontaktowe, które są skuteczne, by nie stworzyć odporności... Jest ich dużo. Jeszcze. Pewnie w tym momencie będzie już zielony pąk i wszystko zależy od przebiegu pogody... Choć tu jestem w rosterce, czy czasami Delanu nie pozostawić właśnie na ten moment - na zielony pąk, gdyż tu tak na prawde zaczyna się prawdziwa bitwa. Czy nie szkoda Delanu na "gołe" niekiedy jeszcze drzewa ? Przecież nie jest on wcale taki tani...A jak długo "leży" na tym na czym ma leżeć...na liściu !!! a nie na ziemi, choć i tu swoje pewnie "robi"...
[Uaktualnione dnia: sob, 29 styczeń 2011 23:24] ___pozdrawiam_____
|
|
| | |
| Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51274 (odpowiedź na #51267) ] |
nie, 30 styczeń 2011 09:02   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
krzysztof44...Wg. mojej wiedzy, na mączniaka pryska się dopiero w fazie różowego pąka, ale być może, coś się tu , zmieniło... Ale wiedza o tym, czy w naszym sadzie jest już ta odporność parcha na Syllit, czy jej nie ma, jest bardzo ważna... U mnie nie ma...Myślę, że jest to skutek tego, że ani ja, ani okoliczni sąsiedzi, od wielu już lat, Syllitem nie pryskali... A w takiej sytuacji, występuje coś, co nazywa się " rozmyciem " odporności...I tylko dzięki niej, jak przypuszczam, w jednym roku udało mi się tą dawką 2,25 kg Syllitu, uratować plon...A Syllit okazał się znów na tyle skuteczny, że " wypalił " w liściach dziury, wraz z parchem... Warto więc o tej " mocy " Syllitu pamiętać i go nie nadużywać...Żeby tak jeszcze sąsiedzi czynili tak samo... A z odpornością do czynienia miałem w przypadku Zato... I trwało to aż dwa lata, nim się w tym połapałem... Fajna dyskusja...Pozdrawiam ! !
[Uaktualnione dnia: nie, 30 styczeń 2011 09:03]
|
|
| |
| Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51278 (odpowiedź na #51137) ] |
nie, 30 styczeń 2011 10:06   |
ilek22Sandomierz Wiadomości: 341 Dołączył(a): styczeń 2008 |
Stały bywalec |
|
|
Panowie, a jest prawdą to,że wykonując zabieg Score podczas kwitnienia można przeżedzić zawiązki??
To tak na chłopski rozum to najlepszym rozwiazaniem jest Miedzian na początku potem delan do kwitnienia,a co w kwitnienie dalej delanem, czy bedą jakieś poparzenia na przyzłych owocach, Captan,antracol,dithane po kwitnieniu....?
W ubiegłym sezonie używałem tylko delanu i Captanu 80 wg i nawet byłem zadowolony z ochrony, nie było idealnie ale tragedii też nie było. Ja do Sylitu, anilinopirymidyn,strobiluryn nie mam przekonania no i do Score, u Nas w okolicy nakupowali sobie Score z Rosji za 260zł za litr i pryskali nawet po 5-6 razy
czy samymi preparatami np delan,captan da sie całkowicie ochronić sad przed parchem i czy aby napewno Captan 80 Wg w dawce 2,8 kg/ha ma działanie interwencyjne 24 h
|
|
|
| Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51279 (odpowiedź na #51276) ] |
nie, 30 styczeń 2011 10:12   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
spartan78... Mokre od mgły i rosy, tak... Ale nie na tyle mokre, że kapią z nich krople, a w związku z opryskiem, kapią jeszcze bardziej, a wraz z nimi...preparat...Ale kiedy jednak mimo wszystko trochę kapią, to ja w tej sytuacji pocieszam się, że preparat / do pewnych granic , oczywiście /, przemieszcza się z liścia, na liść... Tak czy owak, w zakładzie w którym pracowałem, panowała zasada, że ostatnie beczki, które w trakcie oprysku złapał silny deszcz, trzeba było na drugi dzień, powtórzyć...Pozdrawiam ! ....ilek22Sandomierz...5-6 razy w sezonie Score, to...horror ! Horror, który przerobiłem przy Zato, stosując go w " bloku " / 3 x Zato, pod kolej /... A parch ? On się tego Zato nie bał... Podejrzewam, że on się tym Zato...odżywiał ! Pozdrawiam !
[Uaktualnione dnia: nie, 30 styczeń 2011 10:19]
|
|
| | | | | | | |
| Odp: Parch jabłoni 2011 [wiadomość #51350 (odpowiedź na #51346) ] |
nie, 30 styczeń 2011 22:21   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
TomekSadStart... Są takie badania, z których wynika, że człowieka niszczą: brak ruchu, tytoń, piwo, tłuste jedzenie, azbest, ołów i parę innych rzeczy... Chemia stosowana w rolnictwie, jest na samym końcu przyczyn, z powodu których tracimy zdrowie i życie i jej wpływ szacuje się na zaledwie kilka procent...A z tym wyjazdem w kwietniu i maju, to też gruba przesada... Bo to okres, w którym kończymy cięcie, siejemy nawozy, rozlewamy herbicydy no i pilnujemy...parcha. Bo to wtedy właśnie, stwarza on największe zagrożenie, o czym pisało wielu forumowiczów, a zaniedbania z tego okresu, są często póżniej, nie do naprawienia... Suchy kwiecień i maj ? A znasz to powiedzenie : Ciepły kwiecień, mokry maj...Będzie żytko niby gaj ? Pozdrawiam ! P.S. Najwłaściwszy okres na urlop dla sadownika, to grudzień i styczeń...O ile oczywiście ma go kto zastąpić przy handlu jabłkami...P.S.2. A preparat, który zwalczał by 3 lub więcej chorób na raz, musiał by być preparatem totalnym i na szczęście preparatów takich nie ma... Stają się one coraz łagodniejsze i coraz bardziej selektywne, dzięki czemu możemy uderzać np. w jakiegoś szkodnika, nie niszcząc przy tym biedronek, trzmieli, czy pszczół... Czasy DDT i Owadofosu, po których w sadzie i na plantacji panowała niczym nie zmącona cisza / cmentarna cisza /, na szczęście należą już do przeszłości...
[Uaktualnione dnia: nie, 30 styczeń 2011 22:58]
|
|
|
| Stron (26): [1 ] |
 |
Idź do forum:
|