Mam dylemat dot. terminów nawożenia Polki azotem.
W jednych źródłach piszą o nawożeniu w 2 dawkach: pierwsza tuż przed początkiem wegetacji, druga końcem kwietnia.
W innych również o 2 dawkach: pierwsza przed wegetacją, ale druga przed kwitnieniem malin.
Wyczytałem że najlepszy pod maliny jest saletrzak i taki zastosowałem w pierwszej dawce.
35kg/N/ha na pierwszą dawkę, 40kg/N/ha na drugą, w sumie będzie 75kg/N/ha na rok. Pasy o szerokości 1-1,5m.
Jeśli coś nie tak to proszę pisać.
Aaaa. Zapomniałem o jednej ważnej sprawie.
Wszędzie jest podane że trzeba nawozić maliny dawką xx KG/N/HA, ale nie pisze czy trzeba brać pod uwagę powierzchnię samych rzędów czy również międzyrzędzi. Tzn. czy te przykładowe 75kg/ha to dawka 75kg N na hektar samych rzędów malin, czy tez 75kg N na hektar całej plantacji malin razem z miedzyrzędziami (ale rozsiewane tylko w rzędach?
Póki co przeliczałem sama powierzchnię rzędów, pomijając międzyrzędzia.
To bardzo ważne.
saletrzak jest też ok, na pierwszą dawkę, pod warunkiem że jest wilgotno. przy drugiej jak nie ma nawodnienia to może się nie rozpuścić i dostępność azotu z saletrzaku dla roślin jest dość długa. Polecam saletrę amonowo- wapniową na drugą dawkę.
a nie myślałeś o nawozach wieloskładnikowych?
Z tego co czytałem to potas i fosfor na jesień.
Napisz coś więcej o wieloskładnikowych. Jestem otwarty na wiedzę tym bardziej praktyczną.
Jaki nawóz, dawki, pora nawożenia, itd.
Interesuje mnie wszystko
jeżeli nie masz istotnego braku któregoś ze składników K, P, Mg, Ca, i pierwiastki te pozostają w odpowiednim dla siebie stosunku, to możesz nawozić wczesną wiosną wieloskładnikowymi, np, w tym roku tydzień temu . u mnie nawożenie to hyhrokompleks-hydrokompleks-saletra wapniowa- i ewentualnie jeszcze raz saletra.