Od piętnastu lat istnieją w polskim krajobrazie związanym z rolnictwem. Jaki mają wpływ na sadownictwo i co sadownictwo może oczekiwać od Izb. Nie można udawać, że ich nie ma bo i Związki Sadowników nie są postrzegane tylko pozytywnie. Obecnie trwa /dość cicha/ kampania wyborcza do Izb więc sadownicy mają szansą mieć tam SWOICH LUDZI. Co na to sadownicy???
Temat Izb Rolniczych to ciekawy temat do dyskusji. Ciche kampanie, nieafiszowanie się z działalnością, przewijające się ciągle te same nazwiska:)( oczywiście zakładam, że osoby są te same ze względu na swoje fachowe podejście do powierzonych zadań.... a nie inne zjawiska, tj. załatwianie sobie elektoratu za wino). Bardzo żałuję, jest mi niezmiernie przykro zarazem, ale w chwili obecnej miałbym problem ze zdefiniowaniem celu w jakim one powstały. Może ktoś posiada rzetelna wiedzę na ten temat i byłby łaskaw przedstawić cele jakie stoją przed, np. Powiatowymi Izbami Rolniczymi.
przemas18p napisał(a) dnia śro, 06 kwiecień 2011 05:11
...Może ktoś posiada rzetelna wiedzę na ten temat...
Widzisz - trafiłeś w sedno tematu... ci, bardzo nieliczni którzy posiadają wiedzę na ten temat - niechętnie lub wcale nie będą zabierali głosu... a zdecydowana większość nie wie na ten temat nic, żyje w kompletnej nieświadomości, a... życie toczy się dalej Pozdrawiam serdecznie Piszę poprawnie po polsku
Byłem ostatnio na ciekawym spotkaniu i na temat Izb Rolniczych powiedziano między innymi ,że w wielu krajach (podano przykład Austrii)prawie całość unijnych pieniędzy dzielona jest przez izby.
Gdyby samorząd rolny w Polsce dostał takie uprawnienia to znaczenie
tej instytucji na wsi byłoby naprawdę kolosalne a wybory do niej jak dla mnie najważniejsze.
Tyle się mówi o państwie obywatelskim ale jak przychodzi oddać władzę obywatelom to politycy dostają amnezji,marginalizacja tej instytucji od początku jest oczkiem w głowie naszej wierchuszki.