Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Pszczelarstwo » Wiemy dlaczego wymierają pszczoły!
| | |
| Odp: Wiemy dlaczego wymierają pszczoły! [wiadomość #50868 (odpowiedź na #50846) ] |
sob, 22 styczeń 2011 21:27   |
 |
pomolog Wiadomości: 3194 Dołączył(a): styczeń 2007 |
Maniak |
|
|
Jak stawiasz poważną tezę, nie operuj banalnymi ogólnikami:
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl/artykuly/2010_07/art ykul_2010_07.html
- w tym artykule masz konkrety, włącznie z badaniami prowadzonymi we Francji. A moja poprzednia wypowiedź wynika z podsumowania cyt.:
"Zaprezentowane wyniki badań pokazują, jak poważny dla pszczelarstwa jest problem stosowania pestycydów. Szczególnie istotny jest fakt, że pestycydy poza bezpośrednim oddziaływaniem na pszczoły (opryski, pył przy wysiewie zaprawianych nasion), dostają się także do pyłku oraz nektaru wielu roślin, a już niewielkie, subletalne dawki wywołują w rodzinach pszczelich niekorzystne efekty. Choć wiemy o poszczególnych grupach pestycydów coraz więcej, wiele spraw pozostaje nadal niewyjaśnionych i z tego względu w licznych ośrodkach naukowych na całym świecie kontynuowane są badania nad wpływem pestycydów na pszczoły" Pozdrawiam serdecznie
Piszę poprawnie po polsku
|
|
| | |
| Odp: Wiemy dlaczego wymierają pszczoły! [wiadomość #50881 (odpowiedź na #50879) ] |
sob, 22 styczeń 2011 23:40   |
 |
jerzy45 Wiadomości: 1202 Dołączył(a): kwiecień 2007 |
Maniak |
|
|
Nostradamus grzmiał... Od czasu, gdy pszczoły będą wymierać, macie co najwyżej trzy lata życia... (wymyśliłem sobie, by stworzyć sytuacje grozy i przerażenia... )
Jednak ta "bajka" wcale nie musi oznaczać, że tak być nie może. Cokolwiek by nie wymyślić na temat wymierania pszczół, to można posunąć się do tezy, że je "coś" pokonało. Jeśli to są zmiany w szerokim tego rozumieniu zakłóceniami klimatycznymi, magnetycznymi, działalnością ludzką, to dlaczego to "coś" nie może załatwić człowieka ? Owady już były, a człowieka jeszcze Pan Bóg nie wymyślił... Kombinował, kombinował, aż mu małpa z drzewa spadła i potem już poooszłooo....
Jeśli pszczoła nie dała rady, to czy człowiek jest w stanie pokonać pewne bariery ? Nie wiem.
Jedno wiem - to człowiek jest sprawcą tego kataklizmu pszczelego. Gdyby to było spowodowane tym, co sugeruje waldus, to dlaczego "naukowcy" nie wykryli nawet baaardzooo śladowych ilości tej substancji w martwych pszczołach ? W jabłku wykryją wszystko, a w pszczołach nie ? Wątpie, by to była przyczyna tej tragedii.
A tak na koniec...To co jest na zdjęciu "pod tym" linkiem nie jest prawdą... Te pszczoły prawdopodobnie nie wyglądają na wytrute, ani nie zostały dotknięte tą dolegliwością... To jest raczej osyp zimowy, bądź efekt odzwyczajania - czyli przejścia na ścisłą diete ...
Pisząc to powyżej nie czytałem tego artykułu z "Pszczelarstwa"... Francja, Niemcy... dioksyny, choroba wściekłych krów, ....itp. Nie zagłębiam się szczegółowo w ten temat, ale jest to bardzo prawdopodobne, ale nie koniecznie prawdziwa prawda. Z chemią pszczoły mają kontakt już dobre 60 lat. Dlaczego wówczas nic się nie działo ? Czyżby tylko jedna substancja miała zaszkodzić pszczołom ? Wątpie nadal i nie daje wiary, by takie tłumaczenie było jednoznaczną odpowiedzią na ten problem.
To nie takie proste... Kończe i niczego więcej w tej sprawie nie powiem... Bo co daje spekulacja i domysły ?
[Uaktualnione dnia: sob, 22 styczeń 2011 23:49] ___pozdrawiam_____
|
|
| |
| Odp: Wiemy dlaczego wymierają pszczoły! [wiadomość #50899 (odpowiedź na #50886) ] |
nie, 23 styczeń 2011 13:43   |
 |
jerzy45 Wiadomości: 1202 Dołączył(a): kwiecień 2007 |
Maniak |
|
|
Ja waldusiu nie odnosze się do tego, co dzieje się tam. Nie byłem, nie widziałem, nie wiem. Swe spostrzeżenia, czy obserwacje są " z naszego" polskiego podwórka. Nie ośmieliłbym się do wyciągania daleko idących wniosków w tej dziedzinie. Po prostu nie znam się !
Jednak po pewnych informacjach, jakoby "to" było i w Polsce, jestem w sytuacji, gdzie oczekuje, że to "dziadostwo" bez względu czym nie jest nie znajdzie się w tej części Europy. Owszem pojawiały się sygnały, że i u nas już to jest, ale przyczyna była prozaiczna - duża część pasiek straciła rodziny z głodu.
Zgodnie więc z tym, co obiecałem, nie będe się wdawał w spekulacje...
A co się stanie, jeśli masz racje i koncernowi udowodni się, że to ich wina ? Pójdą z torbami... ? Czy rządy danych krajów pozwolą na gigantyczne odszkodowania od tego producenta ? A co się stanie, jak ten koncern splajtuje ?
Nie wiem, nie znam się, ja tylko hoduje pszczoły...
I tu jest ważne, to co napisał pomolog - trzeba czekać i się przyglądać "temu zjawisku" Jeśli okaże się, że ta substancja dziś jest, a jutro jej nie będzie, a to zjawisko będzie trwało nadal... To co ? W czym będziemy upatrywali winowajce...
Pszczoła jedna nic nie znaczy, dopiero cała pszczela rodzina jest tym wielkim organizmem, który może reagować tak, a nie inaczej na zmiany zachodzące w świecie tych owadów... One nie są w stania zaadoptować się do pewnych niekorzystnych warunków ... Na to potrzebują setki tysięcy lat.
[Uaktualnione dnia: nie, 23 styczeń 2011 13:50] ___pozdrawiam_____
|
|
|
| Odp: Wiemy dlaczego wymierają pszczoły! [wiadomość #50911 (odpowiedź na #50899) ] |
nie, 23 styczeń 2011 17:02   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Ja tu czegoś nie rozumiem... Ale wiem, że np. przy alergii, robi się testy i w dość szybkim czasie wiadomo, na który z setek możliwych czynników / od proszku do prania po psią sierść i roztocza /, delikwent jest uczulony... To dlaczego pszczół nie nakarmi ktoś asfaltem, ołowiem, pyretroidem, dioksyną i cholera wie jeszcze czym i nie policzy procentu padnięć ? A może takie badania są prowadzone i ich wyniki znane, tylko...O,pardon...Tylko bez analogii i przykładów... P.S. A wiesz jerzy, że miałem kiedyś takiego kolegę, który był uczulony na...gumę ? Że o opisanych niedawno przypadkach uczulenia np. męża na żonę, nie wspomnę... Pozdrawiam !
|
|
| | | |
| Odp: Wiemy dlaczego wymierają pszczoły! [wiadomość #50935 (odpowiedź na #50926) ] |
nie, 23 styczeń 2011 22:27   |
 |
jerzy45 Wiadomości: 1202 Dołączył(a): kwiecień 2007 |
Maniak |
|
|
To Ty pomologu uważasz, że My tu piszemy pierdoły... i porównujesz Nass z jakimiś tam paniami z niszowego radyjka...
Niczym eksperci od wszelakich przyczyn z 10 kwietnia chcemy tylko wyjaśnić tą nie wyjaśnioną dotąd przyczyne...Tam wszyscy są ekspertami, choć nie wiedzą tak na prawde, dlaczego samolot lata... My tu ząbki sobie skruszyliśmy na rolnictwie i mamy prawo snuć nawet takie teorie, o których to filozofom dopiero być może się przyśni...
Jak w jednej z poprzednich wypowiedzi zaznaczyłem, łatwo byłoby znaleźć to "coś", co te pszczoły uśmierca...Jednak nikt tego znaleźć nie może ... Dlaczego ? A może "idą" w złym kierunku... Zwyczajowo boimy się tego, co nie znamy, tu najłatwiej jest zwalić i znaleźć winowajce wśród producentów śor... Z
adam kolejne pytanie z kategorii "głupie" - dlaczego z całej palety przeróżnych trucizn, jakie są rozsiewane po polach, sadach... truciznach unoszących się w powietrzu, truciznach, które emituje przemysł i motoryzacja ... itp. ect... padło teraz na tą jedną substancje... Przecież w historii taki kataklizm powinien przytrafić powinien się wcześniej...
artemida jest bardzo blisko rozwiązania, bo On nie czerpie informacji i wiedzy z jednej książki...On nazywa "to" zjawiskiem - i dla mnie to wystarcza. Jest to wyczerpująca i na dziś wystarczająca odpowiedź...
___pozdrawiam_____
|
|
| | |
| Odp: Wiemy dlaczego wymierają pszczoły! [wiadomość #50966 (odpowiedź na #50943) ] |
pon, 24 styczeń 2011 19:40   |
 |
jerzy45 Wiadomości: 1202 Dołączył(a): kwiecień 2007 |
Maniak |
|
|
Wchodzicie Panowie w "duże" szczegóły, ale inaczej tego się nie da wyjaśnić. To co Ty artemido napisałeś, to pewnie jest właściwy kierunek...sztuczna hodowla matek pszczelich, sztuczne ich unasiennianie i sztuczne hodowanie i zastępowanie Natury. Jest wielce prawdopodobne, że "gdzieś" w tym "ogniwie" zastępowania natury nastąpiła mutacja i stąd ten kłopot. Gdyby tym czynnikiem była "chemia", to pewnie nikt o tym by się nawet nie dowiedział...
Nukleotyd jest to podstawowy składnik budulcowy kwasów nukleinowych (DNA i RNA). Jest on zbudowany z cukru - pentozy (w DNA wystepuje deoksyryboza, zaś w RNA ryboza)... I teraz nasuwa mi się taka myśl... Dlaczego duże, a małe nie... A może jest tak, że my mali pszczelarze karmimy pszczoły najzwyczajniejszym cukrem buraczanym i "to" może być efekt zastosowania gotowych "mikstur" w karmieniu pszczół. Nigdy7 tego nie stosowałem, ale ponoć pszczoły źle te cukry proste trawią... Co w tych mieszaninach jest ? wie tylko producent. Oczywiście wiem, że to co jest w RNA, czy Dna jest daleka droga, ale każda ingerencja w pszczołe, która nigdy nie miała z tym styczności nie może doprowadzić do takich efektów...
A dajmy na to liksoza... Czy tenże składnik antybiotyków... A może współczesne pszczoły trzeba utrzymywać "w kondycji" i na diecie antybiotykowej, dajmy na to, jak drób ? A może w tych miksturach są i inne "sztuczne" cukry, które to, jak sugeruje artemida mogą być jednym z elementów "tego" zjawiska...
Pomologu.... Warroza...? Wątpliwe. Z warozą można żyć, jak ja żyje z nią bodajże od lat osiemdziesiątych. Jeszcze nigdy nie sprawiła "niespodzianki" i nie wyniszczyła rodziny... Choć tu jest też dziwna sprawa... Pochodzi ona gdzieś z południowego wschodu euroazji. I tam warroza żyje zgodnie z pszczołami, tak jak nasze pchły na kocie, psie... U nas natomiast warroza unicestwia rodzine, a tym samym i siebie... Ot - niby ciekawostka, ale pokazuje to, jak nie dostosowana ewolucyjnie warroza nie potrafi przeżyć i sobie poradzić z ekspansją pszczół na nowe tereny...
Czy zatem nie jest to jeden z "dowodów", że coś co jest "nie naturalne" - wytworzone sztucznie przez człowieka, dla danych malutkich organizmów, jest niekiedy zabójcze... i barierą nie do przeskoczenia w tak krótkim czasie kilkunastu lat...
PS. Prosze tylko nie wyciągać pochopnych wniosków i nie brać dosłownie tego, co pisałem o cukrach prostych...One tak łatwo się "nie wklejają" w łańcuch DNA, czy RNA... To nie klocki "lego" bądź puzle
[Uaktualnione dnia: pon, 24 styczeń 2011 22:22] ___pozdrawiam_____
|
|
| | | |
| Odp: Wiemy dlaczego wymierają pszczoły! [wiadomość #51018 (odpowiedź na #50999) ] |
wto, 25 styczeń 2011 21:38   |
 |
jerzy45 Wiadomości: 1202 Dołączył(a): kwiecień 2007 |
Maniak |
|
|
Gdyby tak miało być, jak piszesz Sigmund, to nie wiadomo, czy człowiek w ogóle by istniał... Sądzisz, że mutacja polegająca na tym, że któryś z osobników ma większego "ptaka" jest mutacją niekorzystną, wręcz szkodliwą ?
To właśnie przetrwali ci praaaojcowie, którzy mieli "go" coraz "lepszego"...Dlaczego ? Bo byli atrakcyjniejsi...
A co z tymi mutacjami przy tworzeniu nowych gatunków np. jabłoni...
To na szczęście przypadek decydował, która cech była korzystna, bądź nie...z punktu widzenia tego co mamy w tej chwili.
I tu artemida nadal ma racje...Matki pszczele, to biznes... Nie wiem po ile one "chodzą", ale dla przykładu... 1000 matek razy 100 złotych = 100 000 złotych. I niech mnie teraz ktoś mocno kopnie "w siedzenie", jeśli nie jest to żyła złota... Dodam jeszcze, że okres ich produkcji, to może 1-2-3 miesiące, a potem wakacje...
Pszczoły, to złożony "organizm", bo buduje go dziesiątki tysięcy jednostek, które to swą siłe czerpią ze wspólnoty. Zakłócenie jednego elementu może być dla nich zgubne...Np. sikorka, która puka w ścianke ula ... i czeka na ofiare, która wyjdzie bronić rodziny...
PS. Rzecz jasna, że to co napisałem wczoraj o mutacjach, to tyczy się dalekiej przeszłości i do tego się odniosłem. By stwierdzić, że dana mutacja jest "dobra, czy zła", to w skali kilku lat nie jesteśmy nawet niekiedy tego zauważyć...że do czegoś może doszło. Ale w historii życia na Ziemi, to już inna bajka...
[Uaktualnione dnia: śro, 26 styczeń 2011 14:48] ___pozdrawiam_____
|
|
| | | |
| Odp: Wiemy dlaczego wymierają pszczoły! [wiadomość #51924 (odpowiedź na #50846) ] |
pon, 07 luty 2011 16:49  |
kamczat Wiadomości: 559 Dołączył(a): maj 2009 |
Maniak |
|
|
|
Na onecie pojawił się artykuł o pszczołach http://tygodnik.onet.pl/36,0,58873,po_pszczolach,artykul.htm l. Zawarte są tam te same wnioski co w przytoczonym artykule Roberta41, czyli główna przyczyna chemia, oraz jak pisaliście zamieszanie genetyczne. poważnym problemem okazuje się być szybki rozwój komunikacji oraz coraz większa ekspansja nawłoci kanadyjskiej.
|
|
|
Idź do forum:
|