Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Czereśnia » Najbardziej plenna odmiana czeresni ( ) 2 Głosów
| Najbardziej plenna odmiana czeresni [wiadomość #49047] |
sob, 18 grudzień 2010 16:28  |
slawex Wiadomości: 473 Dołączył(a): styczeń 2007 |
Stały bywalec |
|
|
Witam
Jaka jest według was najbardziej plenna odmiana czeresni?
|
|
| | | | |
| Odp: Najbardziej plenna odmiana czeresni [wiadomość #49089 (odpowiedź na #49047) ] |
nie, 19 grudzień 2010 18:07   |
 |
pomolog Wiadomości: 3194 Dołączył(a): styczeń 2007 |
Maniak |
|
|
Najplenniejsza... pojęcie względne - bardzo uzależnione od stanowiska, rejonu kraju, podkładki, agrotechniki... W naszym sadzie dwie odmiany wyróżniają się zdecydowanie jeżeli chodzi o... ilość owoców na drzewie To 'Bladoróżowa' i 'Donissena Żółta' Owoce (a w zasadzie owocki ) zbieramy garściami Ale nie o to pytasz... Jeżeli mowa o plonie ogólnym to wymieniłbym (obok już wspomnianej 'Buttnera Czerwona') cztery odmiany - 'Karesova', 'Techlovan', 'Kunzego', 'Sunburst'. Te plonują u nas corocznie najlepiej... powyżej "średniej" (a nieraz bardzo obficie) - 'Van', 'Vega', 'Lapins'. Prawdopodobnie będzie i z odmianą 'Sam' (mamy drzewa zbyt młode, żeby to jednoznacznie stwierdzić). I tutaj niespodzianek raczej nie ma... natomiast zdecydowanie plenniejsze (niż to określa literatura) są u nas dwie odmiany - 'Victor' i 'Valeska'. Pytasz o 'Reginę' - typowo średnio plenna odmiana. Ale plon wystarczająco przyzwoity Pozdrawiam serdecznie
Piszę poprawnie po polsku
|
|
| | |
| Odp: Najbardziej plenna odmiana czeresni [wiadomość #49138 (odpowiedź na #49116) ] |
pon, 20 grudzień 2010 20:40   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Zmartwiłem się trochę pomologu tym opracowaniem, bo ono pokazuje to, co i ja, penetrując niegdyś dolnośląskie tereny, widziałem... Bo wszystkie te obserwacje, które czynione były / i są / w tych rejonach gdzie dolnośląskie sadownictwo się tak mocno zlokalizowało / rejon Środy Śląskiej, Wróblowic, Samotworu, Mokronosu, Oławy / są cenne, ale dotyczą raczej terenów płaskich... A tak wiele tu przecież terenów łagodnie pofałdowanych, a przez to lepszych... I był w tym pewien paradoks, bo działo się to wbrew hasłu : Tereny płaskie i rozległe pod rolnictwo, tereny trudniejsze w uprawie, pod użytki trwałe, w domyśle m.in. sadownictwo... Niestety o takim a nie innym " samozlokalizowaniu się " wrocławskiego sadownictwa decydował Wrocław, czyli duży rynek zbytu. I trochę chyba tak jest z Zagłębiem Grójeckim, które w znacznej części zlokalizowane jest na ternie płaskim na którym to kiedyś " laski i piaski ", ale za to bliskość Warszawy... Może jednak coś się zmieni powoli i w tej materii i o lokalizacji tak ryzykownej uprawy jak czereśnia, znów decydować będą względy klimatyczno-glebowe ? W końcu łączność i transport na te nieco większe odległości , również w Polsce, mamy coraz bardziej, sprawne... Pozdrawiam ! .....p.s. Ale, stwierdzony przez uczonych fakt " odwilży bożonarodzeniowej" / " Barbara po lodzie, Boże Narodzenie po wodzie" / potwierdzam i to nie tylko na podstawie tegorocznej obserwacji... I potwierdzam też, że we Wrocławiu mamy klimat morski i arktyczny, na przemian... Ale nie wiem pomologu czy wiesz, że to często jest też we Wrocławiu tak, że na Krzykach oberwanie chmury, w Śródmieściu leje, w Leśnicy pada, a za Leśnicą w kierunku zachodnim... Sahara. I bywa tu też tak, że na podejściu do Wrocławia od strony zachodniej, najciemniejsze chmury rozchodzą się albo na Sobótkę, albo nad Odrę w okolicach Brzegu Dolnego. A w okolicach Środy Śląskiej tylko kręcąca się nad głową karuzela chmur, z dziurą, pośrodku... Miejscowi, starzy " górale nizinni " powiadają, że tu burze praktycznie nie występują, a szansą na deszcz, może być tylko " trzydniówka ", która przyjdzie od zachodu. I ja to potwierdzam... Wspominają też , że Niemcy z którymi przez pewien czas tu zamieszkiwali, pamiętali takie susze, że po wodę do pojenia bydła, trzeba było jeżdzić, do Odry... I co najważniejsze to to, że płacili oni / Niemcy / w związku z tym, mniejsze podatki...A w związku z tą naszą, dolnośląską pogodą powiem jeszcze to, że często do rozpaczy doprowadzają mnie ci telewizyjni przepowiadacze, którzy / gdy ziemia pęka od suszy /, z uśmiechem na ustach informują , że oto " jutro kolejny dzień pięknej, słonecznej, pogody "... I wtedy ja przeklinam i życzę im, żeby im , tam w tym mieście, piwa, kawy i coca-coli, zabrakło... !!! ...
[Uaktualnione dnia: wto, 21 grudzień 2010 00:06]
|
|
| |
Idź do forum:
|