| malina - Polka [wiadomość #47934] |
czw, 18 listopad 2010 22:13  |
Kamzol Wiadomości: 14 Dołączył(a): październik 2010 |
Nowy |
|
|
Witam! Jakiś czas temu pisałem o zagospodarowaniu kawałka- 15 arów dobrej ziemi-klasa pierwsza.Zdecydowałem się na hodowlę maliny polka.Nie tracąc czasu wskoczyłem na głowkę w fachową prasę,literaturę.I tak-dr Danek w swojej publikacji,że zakładając plantację jesienią bardziej niż wskazane jest przycinanie pędów przy samej ziemi,ale dopiero wczesną wiosną. Dzięki temu,zdaniem autora, wyrośnie dużo więcej nowych pędów Będą one obficie owocować już w następnym roku-lub u maliny powtarzającej-w tym samym roku jesienią .Jak wiemy polka to malina powtarzająca,ale owocuje głownie na pędach tegorocznych.
No i właśnie.Kiedy nastawić się na plon(nie chodzi mi o śladowe ilości owoców na krzakach) polki ,czy dopiero w przyszłym roku czy jeszcze tego samego roku? Nie czuję ciśnienia.Jeśli ma to pomóc plantacji to jak najbardziej ok.Chciałbym mieć ten konfort i nastawić się już wcześniej w swoich planach.
Piękne dzięki z góry za fachową poradę i ewentualne podpowiedzi dodatkowe w temacie uprawa polki )
[Uaktualnione dnia: czw, 18 listopad 2010 22:21] przez Moderatora
|
|
|
| Odp: malina - Polka [wiadomość #47937 (odpowiedź na #47934) ] |
czw, 18 listopad 2010 23:00   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Niespecjalnie znam się na malinach, ale wydaje mi się, że podobnie jak przy truskawce, ten wysoki plon, będzie raczej w drugim, niż w pierwszym roku... Co oczywiście nie oznacza, że plon pierwszego roku będzie aż tak mały, że można go będzie sobie..." odpuścić "... No, ale zobaczymy co powiedzą i napiszą...malinowcy / maliniarze ? / Pozdrawiam ! P.S. Bo jednak pierwszy rok, to rok pewnego stresu, jakim jest przyjmowanie się sadzonek, na dodatek w nowym środowisku... A stres / każdy /, rodzeniu nie sprzyja...
[Uaktualnione dnia: czw, 18 listopad 2010 23:05]
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Odp: malina - Polka [wiadomość #48517 (odpowiedź na #47934) ] |
pon, 06 grudzień 2010 22:06   |
tomaszw Wiadomości: 211 Dołączył(a): sierpień 2008 |
Zaawansowany |
|
|
|
Ja koszę malinę na "zero" i innym też to polecam. A zwężanie rzędów to najlepiej wykonywać jesienią po zbiorze, bo można jeszcze sadzonkę sprzedać przy okazji. Podpory w Polce są potrzebne, ale takie demontowane co roku. Więcej pracy, ale łatwiej z agrotechniką.
[Uaktualnione dnia: pon, 06 grudzień 2010 22:07]
|
|
|
| Odp: malina - Polka [wiadomość #48538 (odpowiedź na #47934) ] |
wto, 07 grudzień 2010 11:29   |
Kamzol Wiadomości: 14 Dołączył(a): październik 2010 |
Nowy |
|
|
Z tego co piszecie, sprawa podpór wymaga jeszcze delikatnej kontemplacji
Jeżeli przycinałbym ręcznie po sezonie, to pewnie nie robiłbym tego sam i myślę,że trzy dni uczciwej pracy i po zabiegu. Determinacja przede wszystkim-w trzy tydodnie we trzech wykarczowaliśmy działkę przy lesie,po 20 letniej nieobecności gospodarza-na szczęście (dla działki)gospodarz się zmienił
Demontować podpory co sezon realne,ale pieruńsko uciążliwe-nawet nie chodzi już o podpory,ale o sprzęt ciężki do przycinania- którego ja nie posiadam a tubylcy( pewnie nie wszyscy)mało wiadygodni w dotrzymywaniu terminów.Po doprowadzeniu działki do porządku zostało mi sporo drewna(na ewentualne słupki odłożyłem)i rzuciłem hasło,że proszę bardzo-podjechać,załadować i niech służy na zdrowie-choćby na opał.Przez długie dni jedynie cisza dudniła mi w uszach, a jeszcze zaorać działke chciałem i zamknąc sezon czekając na wiosnę.
Finał histori jest taki,że na własny koszt uprzątnąłem, ale już nie zdążyłem zaorać pola.Właściciel traktora wyjechał i czekac,czekać... Ale i tak facet konkretny i spore światło w tunelu na przyszłą współpracę 
Także sami widzicie,że poczucie niezależności to prawdziwe błogosławieństwo, dlatego Zdzichu mając świadomość ciężkiej pracy wiem,że ja sam nie nawalę,ale nie mogę być tego pewny co do osób trzecich...
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|