Witam.
U Diany szarka to pikuś,z resztą jest niezbyt chętnie zasiedlana przez mszyce czy coś w podobie.Bo u nmnie w ciągu ośmiu lat porażone były 2 drzewa/100 zdrowych.
Diana ma natomiast jeden mały defekt...nie owocuje.Załatwia ją albo mróz zimą albo przymrozek wiosną(w tym samym czasie inne odmiany,na gorszym stanowisku, w moim sadzie owocują).
Pewnie w Sandomierzu czy na Dolnym Śląsku by sobie radziła.Jeśli tak, to byłoby warto bo owoc ładny,smaczny i w dobrym terminie.
Witam
Nie mam za dużego doświadczenia z ta odmiana bo mam jej raptem 9 drzew troche przypadkiem . To był ich 4 rok pierwsze owoce pojawiły sie w tamtym roku fakt bardzo dorodne duże z pięknym nalotem. W tym roku też były ładne i moge powiedzieć że było ich sporo 120 kg z tych 9 drzew . termin dobry mała wtedy konkurencja pestka pięknie odchodzi. A co do mrozów jeszcze za krótko ją mam żeby cos mówić . Lokalizacja lubelszczyzna. Pozdrawiam
Turysta napisał(a) dnia pią, 12 listopad 2010 07:02
...Diana ma natomiast jeden mały defekt...nie owocuje.Załatwia ją albo mróz zimą albo przymrozek wiosną(w tym samym czasie inne odmiany,na gorszym stanowisku, w moim sadzie owocują).
Pewnie w Sandomierzu czy na Dolnym Śląsku by sobie radziła...
Właśnie sobie radzi - i tu mnie nieco zaskoczyłeś Krzysiu, choć Twoje obserwacje potwierdza literatura. My natomiast nie zauważyliśmy tej wrażliwości na mróz czy większych uszkodzeń kwiatów podczas wiosennych przymrozków... Jedyna "wada" tej odmiany to zdecydowanie przeciętna (choć nie najgorsza) plenność. Ale taki już jej urok - jeżeli ktoś przedkłada zdecydowanie ilość nad jakość - powinien faktycznie zastanowić się nad wprowadzeniem Diany do swojego sadu. Poza tym - jestem zdecydowanie "na tak". To jedna z wartościowszych, średniowczesnych odmian śliwy Pozdrawiam serdecznie
Np w tym roku:w Dianie mam kilka dosadek Katinki-Katinka miała około 60% plonu,Diana 0%.A Sylvia na gorszym stanowisku około 30%(byłoby lepiej ale ona kwitła ciut za wcześnie i zawiązki ciachnął przymrozek).
U mnie Diana czeka w "kolejce"na piłę.
Ale południe kraju stoi przed nią otworem.Lecz wtedy pozostaje szarka,która obecnie w moich nasadzeniach ma "decydujący głos"i odmian które nie są tolerancyjne nie sadzę.
Witam
U mnie Diana jest na ałyczy to był jej 4 rok . Siła wzrostu taka średnia coś w podobieństwie lepoticy bo rośnie z nia i są podobnych rozmiarów. Korona tak dość wyniosła bez problemu idzie na przewodnik myśle że odginanie dolnego pietra gałęzi będzie zbędne ale skracanie raczej tak żeby sie bardziej krzewiła . Po tym roku w zasadzie drzewo jest już pełnowymiarowe i od przyszłego będę skracał przewodnik . I oczywiście myśle o większym nasadzeniu tej odmiany . Pozdrawiam