Witam,dowiedziałem sie ze wisnie nie toleruja oprysków doglebowych typu azotop ,azoprim itp.Ja opryskałem juz roundophem + azoprimem ,czy moge wystapic jakies szkody z tego powodu?
pozdrwiam
Drzewa pestkowe (w szczególności wiśnie) nie tyle nie tolerują, co są bardziej wrażliwe na działanie preparatów tiazynowych (m.in. Azotop) niż drzewa ziarnkowe. W przypadku zastosowania jednorazowego i to w dolnej granicy zalecanej dawki duże szkody nie powinny wystąpić. Jeśli dawka była wysoka może to wpłynąć negatywnie na wzrost drzewek (ograniczenie wzrostu), spotyka się czasem objawy chlorozy liści, w ostateczności dochodzi do pojedyńczych wypadów i zamierania drzewek. Teraz koniecznie należy obserwować rośliny po zabiegu. No i zaglądać do programu ochrony przed rozpoczęciem zwalczania chwastów Pozdrawiam serdecznie Piszę poprawnie po polsku
O zachwaszczeniu w przypadku sadu wiśniowego należy pamietać przed jego założeniem (uprawa roślin motylkowych jest pomocna). W pierwszym roku poleciłbym przede wszystkim zwalczanie mechaniczne chwastów (wiem jest bardzo kosztowne i często trudne do wykonania z uwagi na powierzchnię). Jeśli herbicydy to np. Basta, Reglone, Chwastox - w ostateczności glifosatowe Pozdrawiam serdecznie
POPIERAM!W PIERWSZYM ROKU PO POSADZENIU TYLKO MECHANICZNE ZWALCZANIE.SĄ W SPRZEDAŻY ODCHWASZCZARKI/ JA STOSUJĘ OD KILKU LAT/
CIĄGNIKOWE NO I OCZYWIŚCIE "DZIABKA" BEZPOŚREDNIO POD DRZEWKAMI.
POZDRAWIAM.
mario7 napisał(a) dnia pon, 09 lipiec 2007 06:05]Witam.Może wiesz czy dobre do tego celu są glebogryzarki spalinowe.Pozdrawiam ----------- . Mario7 jak najbardziej machaniczne usuwanie chwastów wpływa lepiej dla drzew niz zwalczanie herbicydami. Jednak ja stosuję ten zabieg glebogryzałką kątową pod drzewkami od 2 do 4 razy w sezonie. Na pewno na początku na wiosne i na koniec na jesieni - pozdrawiam . Na pewno mozna stosować też glebogryzałkę spalinowa w końcu to w niczym nie przeszkazdza
[Uaktualnione dnia: wto, 07 sierpień 2007 19:47] przez Moderatora
... Ponawiam pytanie ile dajecie Basty lub odpowiednika na 10 L ...
Zależy od tego, jakim sprzętem zamierzasz wykonać zabieg (opryskiwacz plecakowy?) i ile zużyjesz wody... gdyby tylko przeliczyć dawkę preparatu z proporcji to wyjdzie ok. 90-180ml na 10 l wody preparatu Basta 150 SL lub podobna (choć nieco nieco mniejsza) dawka Reglone 200 SL(to nie jest zamiennik Basty - zupełnie inna grupa chemiczna)... zastanów się jednak, czy te 10 l wystarczy - my korzystając co prawda z belki hebicydowej "wypryskujemy" 15 l cieczy na rząd dł. ok. 200 m Pozdrawiam serdeczniePiszę poprawnie po polsku
Chciałabym sie zapytac Was czy jeszcze mozna bez szkody opryskac wisnie na chwasty? czy moze lepiej poczekac i prysnac po kwitnieniu? Pomologa odrazu przepraszam jak gdzies juz kiedys zadawalam to pytanie:)bo ja mam corocznie problem w tym temacie i wieczny dylemat:)W swieta bylo za wczesnie, pozniej nie bylo czasu a teraz pewnie za pozno?:)Pozdrawiam
Spokojnie Monia , lepiej dwa razy zapytać niż... Są różne opinie na ten temat - dużej części herbicydów prewencja nie dotyczy, wpływ na same rośliny to też kwestia dyskusyjna - ja w każdym razie pomijam okres kwitnienia, jeżeli chodzi o zabieg na chwasty Pozdrawiam Piszę poprawnie po polsku
Monia76 - ja bym na Twoim miejscu zwrócił raczej uwagę na same chwasty.Czy nie wyrosły powyżej około 20cm,bo wtedy zaczynają się kłopoty z wykonaniem zabiegu i czy nie kwitną,bo przed kwitnieniem łatwiej je zniszczyć mniejszą dawką środka.Pozdrawiam
Zdzich Staram się poprawnie pisać po polsku.
My uważamy na pryskanie w tym czasie chwastów,zdaża się że jednak kwitna,a pszczółom nie wytłumaczy się żeby tam nie lazły...Jeśli jeszcze są przed kwitnieniem możesz pryskać.A świetnie się sprawdza opryk herbicydem jesienny.Wiosną można czymś innym się zająć.
No chwasty jeszcze nie sa takie wysoki, ale jak teraz ich nie opryskam to za tydzien juz będa:)Jesienią wszyscy byli na wisnie "poobrazani":), jakby one coś byly winne niskim cenną i oprysk na chwasty się omineło. No nic, pojdzie narazie w ruch rotosan a pozniej dopiero herbicydy. Malo wachowo, ale bezpieczniej chyba:)Dzięki wszystkim.
Mam pytanie w związku z tym tematem- Jak radzicie sobie z odrostami korzeniowymi, których jest mnóstwo- mam wiśnie na ptasiej. Wydaje mi się,że nie można ich opryskać ponieważ są połączone z rośliną. Ja zawsze przed pryskaniem usuwam przyrosty (np gracą) Ale jest to pracochłonne dosyć.
Pewnie się powtórzę, ale... tak, to zajęcie pracochłonne. My możemy sobie pozwolić na regularne usuwanie odrostów korzeniowych z uwagi na powierzchnię - w większych sadach mimo wszystko zalecam wycięcie odrostów przed zabiegiem herbicydowym. Mówimy oczywiście o pestkowych - w szczególności wiśniach i czereśniach... Teoretycznie środki typu Basta wielkich szkód nie wyrządzają (w sadach jabłoniowych przecież są nawet zalecane w większych dawkach do likwidacji odrostów), ale preparaty glifosatowe to zupełnie inna bajka... Natomiast co do stosowania tej grupy w drzewach pestkowych - przez 10 lat nie było u nas takiej konieczności... wystarczyły do tej pory w zupełności zabiegi Bastą, Chwastoxem czy dawniej Reglone... Pozdrawiam serdecznie Piszę poprawnie po polsku
... wystarczyły do tej pory w zupełności zabiegi Bastą...
W tym roku tak wyglądają rzędy po zastosowaniu Basty... trafiliśmy na idealne warunki do oprysku, do tego po trzech dniach spadł deszcz poprawiając skuteczność działania preparatu... do lipca, mam nadzieję, będzie spokój
Pozdrawiam serdecznie
Do lipca spokój?- no to już zazdroszczę. Czy basta ma dodatkowe właściwości zabezpieczające przed kiełkowaniem chwastów? U mnie gleba "wypalona na blachę" oznacza tylko jedno - masowy wysyp chwastnicy i komosy.
Z tymi dwoma mamy na ogół spokój... niestety - pierwszy pojawi się jeden z najtrudniejszych "przeciwników" - ostrożeń... Pozdrawiam serdecznie Piszę poprawnie po polsku
Mój post będzie już pewnie spóżniony, ale nie ma powodu aby dawkę Basty dostosowywać do uprawianego gatunku / w tym przypadku - wiśni /. Dawkę Basty , jako herbicyu dolistnego warto dostosować do gatunków występujących chwastów i stopnia zachwaszczenia... Pozdrawiam !
Słusznie - ale kolega pytając, co innego zdaje się miał na myśli... czy zbyt wysoka dawka nie wpłynie niekorzystnie na drzewa wiśni... nie - o ile zastosujesz ją zgodnie z zaleceniami. I nie tyle istotny jest tu sam gatunek, co przede wszystkim wiek drzew Pozdrawiam serdecznie Piszę poprawnie po polsku