Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Orzech włoski i Leszczyna » nawożenie leszczyny kizerytem ( ) 1 Głosów
| nawożenie leszczyny kizerytem [wiadomość #47103] |
pon, 25 październik 2010 19:17  |
rychu2901 Wiadomości: 9 Dołączył(a): październik 2010 |
Nowy |
|
|
|
Posiadam 1 ha leszczyny dwuletniej posadzonej na glebie III do V klasy. Wykonałem badanie gleby wraz z zaleceniami i polecono mi wysiać miedzy innymi 400 kg kizerytu tj. nawóz magnezowy o zawartości 25% tlenku magnezu i 50% trójtlenku siarki. Kiedy lepiej wysiać ten nawóz teraz jesienia czy wiosną ? Proszę o porady w tym temacie. Z góry dziekuję.
|
|
|
| Odp: nawożenie leszczyny kizerytem [wiadomość #47266 (odpowiedź na #47103) ] |
pią, 29 październik 2010 21:13   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
|
Rozumiem, że w tej glebie występuje brak magnezu... Ale zalecenie, że to ma być kizeryt, trochę mnie zastanawia... Nie wykluczam jednak, że odczyn gleby jest tam obojętny a nawet lekko zasadowy... W takiej sytuacji ten, o właściwościach zakwaszających nawóz, byłby uzasadniony... Jeśli jednak gleba jest o pH poniżej 7, 0 / a może nawet dużo poniżej 7, 0 /, wtedy z reguły zaleca się wapno magnezowe, które z pewnością było by tańsze... Termin stosowania wapna magnezowego jest w zasadzie obojętny, bo słabo rozpuszcza się w wodzie i bardzo powoli przemieszcza w głąb / po kilka cm rocznie /... Ale jeśli to musi już być ten, dobrze rozpuszczalny w wodzie i zakwaszający kizeryt, to trzeba zrobić to jakoś tak, aby nie spłynął w różne niżej położone miejsca wraz z opadami deszczu lub z topniejącym śniegiem... Myślę, że trzeba by to po wysianiu choć trochę zmieszać z glebą i myślę, że termin / jesień czy wiosna / jest bez znaczenia... Pozdrawiam !
|
|
| |
| Odp: nawożenie leszczyny kizerytem [wiadomość #47329 (odpowiedź na #47321) ] |
pon, 01 listopad 2010 20:25   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
|
pH poniżej 4,0 oznacza glebę bardzo, może nawet krytycznie, kwaśną. I tu, zalecenie zastosowania wapna magnezowego, jest ze wszech miar słuszne. I w takim przypadku, na glebie piaszczystej, zaleca się ok. 1500 kg CaO lub CaO + MgO na hektar. I zaleca się tak nawet w starszych podręcznikach i nie ma żadnych powodów, dla których te zalecenia uznać można by za już nieaktualne. A dawka 1500 kg CaO na hektar, oznacza tylko tyle, że samego nawozu, a dokładniej wapna np. o zawartości ok. 50 % CaO, trzeba tam wysiać ok. 3 tony na hektar. Wapno / również magnezowe /, przemieszcza się wgłąb i działa powoli. Dlatego ten pomysł z kizerytem, łatwo rozpuszczalnym i szybko działającym, jest słuszny i obydwa te nawozy powinny / i mogą / się uzupełniać. Pytanie: jesienią czy wiosną ? Ja zdecydowałbym się w tej sytuacji jednak na wiosnę... Bo skoro wraz z opadami, ten kizeryt może przemieszczać się w głąb, a nawet poza strefę aktywności korzeni, to niechże już przemieszcza się raczej przez te korzenie / lub obok nich / wtedy, gdy są one, aktywne. A aktywne będą dopiero wiosną, bo obecnie, śpią... W końcu do tej wiosny, pozostało już tylko 5-6 miesięcy... Natomiast jak chodzi o prędkość przemieszczania się tego rozpuszczonego w wodzie kizerytu w głąb, to ta lekka gleba będzie temu sprzyjać, ale jeśli jest w niej choć trochę próchnicy / np. przyorany przed sadzeniem obornik / i jeśli sad jest pokryty murawą, to te czynniki będą proces wmycia nawozu w głąb, spowalniać... I chyba tyle w tym temacie z mojej strony... Pozdrawiam ! P.S. A zawartość Mg na poziomie 1,1-1,4 jest rzeczywiście bardzo niska, bo za niską na glebach lekkich uważa się już poziom 2,5 mg Mg w 100 g gleby...
[Uaktualnione dnia: pon, 01 listopad 2010 20:35]
|
|
| | |
| Odp: nawożenie leszczyny kizerytem [wiadomość #52393 (odpowiedź na #52375) ] |
pon, 14 luty 2011 21:58   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
rychu2901...Sprawa dość skomplikowana, ale umówmy się tak... Ja napiszę co myślę, ale gdybym popełnił jakieś zasadnicze błędy, to proszę aby ktoś, kto wie lepiej, mnie skorygował... Zasadniczo nawozy wapniowe, magnezowe, fosforowe i potasowe, sieje się w sadach, na całą powierzchnię... Tylko azot zaleca się siać w I-II roku pierścieniem dookoła drzewek, a póżniej w rzędy... A z tym kizerytem , można postąpić dwoiście... Można tylko w pasy / połowę dawki /, albo na całą powierzchnię / całą wyliczoną i zakupioną ilość / . Wysianie tylko w rzędy tego, co obliczone zostało na całą powierzchnię, może grozić nadmierną koncentracją nawozu a nawet uszkodzeniem korzeni... Z kolei nawóz rozsiany na całą powierzchnię, też nie będzie zmarnowany, tyle że z tego, który padnie między rzędami, drzewka przez kilka lat, nie będą jeszcze korzystać. A pomimo, że jest to nawóz łatwo rozpuszczalny w wodzie, nie powinien on zostać wypłukany aż do jakichś bardzo głębokich warstw, bo zawarty w nim magnez, powinien być przechwycony i unieruchomiony przez tzw. kompleks sorbcyjny gleby... Ja bym z tym wysiewem jeszcze poczekał, bo zdarzająca się w tych dniach gruda w połączeniu ze śniegiem, może powodować po roztopieniu śniegu, jego spływanie i gromadzenie się w różnych " oczkach " wodnych... Lepiej było by to chyba dać na rozmarzniętą już i wilgotną glebę, po czym mogła by nawet przyjść łagodna mżawka... Ulewny i ciężki deszcz też byłby tu raczej nie wskazany... A teraz sam chętnie przeczytam opinie innych na temat tego zalecenia, tylko czy komuś będzie chciało się ten dość przydługawy post przeczytać... Może tym " ktosiem " będzie ...pomolog ? Pozdrawiam !
[Uaktualnione dnia: pon, 14 luty 2011 22:02]
|
|
| |
| Odp: nawożenie leszczyny kizerytem [wiadomość #52606 (odpowiedź na #47103) ] |
czw, 17 luty 2011 18:05   |
dendro Wiadomości: 106 Dołączył(a): grudzień 2006 |
Zaawansowany |
|
|
Co tu się produkować, kiedy Melolontha słusznie prawi. Natomiast co do cięcia, to obawiam się, że w krajowej literaturze nic nie znajdziesz. Zakładając, że masz klasyczny rozstaw i młody sad, powinieneś oprócz cięcia sanitarnego kształtować szerokie i dobrze nasłonecznione korony. Co do szczegółów - pisz, sprubujemy odpowiedzeć.
www.pracowniazieleni.com
|
|
|
| Odp: nawożenie leszczyny kizerytem [wiadomość #52723 (odpowiedź na #52606) ] |
sob, 19 luty 2011 18:41   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Nie ma jakichś specjalnych i innych niż dla innych gatunków, zasad cięcia leszczyny... W pierwszych latach cięcie korekcyjno-sanitarne, gdy coś suche, złamane...Żadnego skracania przyrostów jednorocznych na obwodzie... Póżniej z wolna rozlużniamy koronę, usuwając u nasady co roku 1-2 gałezie, no i wysoko w części wierzchołkowej, również w ciągu kilku lat, wykonujemy skracanie głównych konarów nad gałązką odchodzącą NA ZEWNĄTRZ KORONY aby przyjmowała ona kształt rozłożysty ... Tylko bez jakichś takich cięć ekstremalnych i nie wszystko w jednym roku, bo każde zbyt mocne cięcie, osłabia owocowanie i tylko pobudza wzrost......Problem jest gdy leszczyna ucieknie nadmiernie w górę i ogołoci się od dołu / efekt lasu /, a ja tak miałem. Trudno... Zwaliłem wszystko " na glebę " do wysokości oczu, i leszczyna w ciągu dwóch lat, znów odzyskała zdolność do owocowania i ma względnie " ludzką " wysokość...A z tego co pamiętam z pewnej wycieczki do Lipowej, sad leszczynowy uformowany na jednym pniu, ani wysokością, ani kształtem korony i sposobem jej formowania , niewiele odbiegał od rosnących niedaleko wolno stojących jabłoni na Antonówce...Pozdrawiam ! P.S. A zdjęcia sadu leszczynowego rzeczywiście mógłby ktoś zamieściC...Może HANAT ? Wszak nie jest żadną tajemnicą, że HANAT leszczyną stoi... P.S.2. Myślę, że wiele wątpliwości na temat cięcia i formowania leszczyny w wieku starszym, dało by się rozwiać, po przestudiowaniu w książce Miki / Ciecie drzew i krzewów owocowych / uwag i rysunków na temat zasad prowadzenia jabłoni i grusz w formie prawie naturalnej... W wydaniu tej książki z roku 1984, wszystko to zaczyna się na stronie 88...
[Uaktualnione dnia: sob, 19 luty 2011 19:08]
|
|
| | |
Idź do forum:
|