Witam.Jestem nowym użytkownikiem forum.Mam problem z poważnym ordzawieniem na owocach Lepoticy.Występuje na ok.80% owoców.Podobno pomocny mógłby być oprysk Asahi SL.Kwatera tej odmiany to ok. 1ha i jest to nasze najpoważniejsze żródło przychodu z sadu latem -owoce sprzedajemy na giełdzie owocowo-warzywnej,co w tej sytuacji właściwie dyskwalifikuje ten kanał zbytu.Na innych odmianach(Shiro,Early Blue)ordzawienie nie występuje,ale mamy je w śladowych ilościach(ok.30arów).Będę b.wdzięczny,jeśli ktoś mógłby mi doradzić jakieś wyjście z tej sytuacji
Jeśli ordzawienia już się pojawiły to po zawodach...Niczym tego nie usuniesz.
Fakt,że EB jest OK raczej eliminuje śor,chyba że przyskałeś te kwatery w różny sposób.
Pozostaje przymrozek.
Wg moich doświadczen EB to straszny delikacik i to ona na wszystko żle reaguje(np podczas upałów na około 10 dni przed zbiorem-może się zagotować na drzewie)dlatego nie wydaje mi się aby jakiś zabieg chemiczny ordzawił Lepoticę a nie ordzawił EB.
Choć oczywiście w przyrodzie wszystko możliwe.
U mnie lepotica też ordzawiona ,nejbolia jeszcze mocniej a o ranie lepiej nie wspominać ,praktycznie 100% powierzchni owocu pokryte ordzawieniem. Są to kwatery na osobnych polach i pryskane innymi środkami. Myślę że pogoda jest temu winna.
B.dziękuję za info.Wszystkie odmiany były pryskane w taki sam sposób.Pozostaje pogodzić się z takim stanem rzeczy jaki jest.W ostateczności pozostaje skup(o ile oczywiście będzie).Early rzeczywiście jest b.delikatna.Fatalnie reaguje na grad.Pozostają po nim pękające rany i nie nadaje się do bezpośredniej sprzedaży.
Witam.
My z EB walczylismy 10 lat aż doczekała się piły.Ma jedną zaletę jest plenna i niezawodna w plonowaniu.
Zagotowała nam się trzykrotnie(przy plus 33).A najgorsze,że jak ciut bardziej dojrzały owoc(nie chodzi mi o przejrzały)to skórka tak cienka na niej że pęka w czasie transportu.
A na Ranie też mamy spore ordzawienia w tym roku.
u mnie ordzawiona jest najbolia, reszta odmian wmiare sie trzyma, w mojej opini to jest wina pogody. gruszki u wielu osob tez sa ordzawione, jablka poparzone, opryskami nie da sie az tak poparzyc...
Witam
Mam lepotice i na ałyczy i na wangenhaimie rosną po sąsiedzku a ziemia ta sama tak cos na pograniczu 3b - 4a . Różnica we wzroście zasadnicza tak 30-40 % spokojniej na wangenhaimie ale drzewa samodzielne nic ich nie wywraca. Mam ją już 10 lat i owocowanie na wangenhaimie ZAWSZE co roku jest lepsze sporo więcej sliwek ( ok. 20 %) i zdecydowanie grubszy jest owoc widać to bardzo wyrażnie . A do tego na ww. dojrzewa wcześniej u mnie tak 5-7 dni . W tym roku zrobiłem jej mocniejsze cięcie bo po 9 latach zauważyłem troche zaniku krótkopędów. Ale do tej pory była zawsze dużo lepsza od tej na ałyczy . na dobrą ziemię śmiało mogę polecić . Pozdrawiam
Witam mogę się coś wypowiedzieć odnośnie Lepoticy bo ją mam już od 10 lat. Nigdy nie wystąpiły żadne szkody mrozowe na drzewach i pąki kwiatowe nie były uszkadzane. A pamiętamy że w ciągu tych 10 lat trafiały się tempetatury - 32 C jak u mnie . Zawsze było wszystko OK z tą odmianą u mnie mogę powiedzieć że ogólnie jest mało zawodna . Pozdrawiam