Ale po co teraz malowac? Z mojego doswiadczenia wynika, ze lepiej to robic wiosna bo wtedy jest ryzyko zamarzniecia sokow i uszkodzenia pnia... Pozdrawiam Kaban.
Tylko w sadach " starego typu ", gdzie drzewa mają wysokie, nagie pnie... W sadach niskopiennych, bez sensu, a raczej bez większego znaczenia...Pozdrawiam !
Witam
nie do końca się zgodzę z Tobą, mi w młodych nasadzeniach też strzelają pnie (niemalowane z braku czasu)zależy dużo od stanowiska i odmiany jak zauważyłem.
pozdrawiamMarek
chcę teraz pomalować bo będę zakładał siatkę ochronną na pnie a bez sensu najpierw założyć siatkę, a później ją ściągać na wiosnę żeby pomalować a potem znowu zakładać. są to 3 letnie drzewa czereśni, a ubiegłej zimy wlazły mi zające! 20% drzew obgryzionych powyżej linii śniegu...
wojus83... No to pewnie się z Tobą zgodzę, bo rzeczywiście i te odmiany teraz coraz bardziej wrażliwe na mróz i w młodym sadzie / I, II rok po posadzeniu /, te pnie bywają jeszcze czasem nagie i wystawione na promienie słoneczne... Ale w sadach starszych i niskopiennych, już się tego nie zaleca, bo nisko położone gałęzie i konary, skutecznie rozpraszają światło słoneczne, co zapobiega jednostronnemu przegrzewaniu się pni...Pozdrawiam !
Witam,
A czy pomalowanie pnia farbą emulsyjną zapobiega choćby w małym stopniu przed zgryzaniem zajęcy? czy może to nie ma większego znaczenia>? pomoże ktoś?
Raczej nie sadze, zeby farba cos pomogla, natomiast jak zalozysz oslonki w jasnym kolorze i dosc geste to mozesz sobie odpuscic malowanie. Pamietaj tylko zeby dosc luzno je zakladac bo czeresnia jest wrazliwa na choroby kory i pien powinien dac sie osuszyc. Pozdrawiam Kaban.