użytkownik: Gość | logowanie
Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Wiśnia » Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360.
Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #42688] czw, 08 lipiec 2010 21:23 Przejdź do następnej wiadomości
nikilauda jest aktualnie niedostępny nikilauda
Wiadomości: 4
Dołączył(a): lipiec 2010
Nowy
Witam, dziś przez pomyłkę mojego pracownika wiśnie zostały opryskane Glifosatem, jest to środek chwastobójczy typu Rundap.... Co robić da się to jakoś uratować????
icon10.gif  Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #42690 (odpowiedź na #42688) ] czw, 08 lipiec 2010 21:39 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
dendro jest aktualnie niedostępny dendro
Wiadomości: 106
Dołączył(a): grudzień 2006
Zaawansowany
O rany Mad Sad Evil or Very Mad Zaraz po oprysku można zmyć wodą, jest wtedy szansa. Jeżeli się tego nie zrobiło to zostaje tylko patrzeć, co sie będzie działo. Kwestia dawki ale przy aktualnych temp to...ciemno widzę. Efekt po tygodniu - 10 dniach


www.pracowniazieleni.com
Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #42691 (odpowiedź na #42688) ] czw, 08 lipiec 2010 21:47 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
nikilauda jest aktualnie niedostępny nikilauda
Wiadomości: 4
Dołączył(a): lipiec 2010
Nowy
dawka to 1 l na 400 litrów wody... opryskałem już to samą wodą. ale, myślę wziąwszy beczkowóz i lać po drzewkach bieżącą woda.... Jest możliwość że drzewa całkowicie uschną?
Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #42692 (odpowiedź na #42688) ] czw, 08 lipiec 2010 21:55 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Gość
LIście napewno opadną Confused ja bym poczekał do wiosny i zobaczył co się będzie działo to lanie wodą nie za wiele da...
Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #42699 (odpowiedź na #42688) ] czw, 08 lipiec 2010 23:14 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
janekmelaroz jest aktualnie niedostępny janekmelaroz
Wiadomości: 3
Dołączył(a): grudzień 2008
Nowy
morze asaszi?
Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #42700 (odpowiedź na #42692) ] czw, 08 lipiec 2010 23:25 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 1852
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
A ten 1 l w 400 l wody, to na jaką powierzchnię poszedł ? Bo jeżeli z wyliczenia wyjdzie, że to 5 lub więcej litrów na 1 ha powierzchni opryskiwanej, to taka dawka raczej te wiśnie, zabije... Ja wiem, że wszyscy w takiej sytuacji, zalecają jak najszybsze, spłukanie... I to rzeczywiście, może trochę pomóc w sytuacji, gdy ten zabójczy roztwór, całkowicie nie wysechł... Nie likwiduje to jednak działania tej " trucizny " całkowicie... Ale uważam, że spłukanie po godzinie lub póżniej, praktycznie nie ma już wielkiego, znaczenia... Ja przerabiałem taką sytuację z Chwastoxem / wiadro Chwastoxu na 1000 l beczkę /. ... ... ... I w tym momencie, gdy napisałem o tej mojej sprawie tyle ciekawych spostrzeżeń i chciałem edytować, to mi nic z tego nie wyszło, bo wykryłem, jakiś błąd... Embarassed Ale spróbuję " jechać " dalej... No to wychodzi Ci, stosunkowo nieduża dawka ...2 l na ha... I tylko w tym / i tym natychmiastowym spłukaniu /, nadzieja... Z mojego doświadczenia z Chwastoxem wiem, że teraz pozostało Ci już tylko kupić pół litra, wypić i pójść...spać. A jutro z osobą bliską... do kina . Bo CO MA BYĆ, TO BĘDZIE ! My co prawda podjęliśmy się gigantycznej / i niepotrzebnej ! / roboty, jaką było zcięcie na drugi dzień wszystkich zwiędniętych końcówek, a sad i tak, do jesieni, zamienił się w szeleszczący zbrązowiałymi liśćmi, nieużytek... A w roku nastepnym, ku naszemu zdumieniu, wiosną zaczął dawać normalne przyrosty, z drewna 2 i 3-letniego i tak zachowało się ponad 90 procent drzew zarówno tych przyciętych, jak i tych nie tkniętych, sekatorem. Drzewa te w latach następnych owocowały normalnie a niektóre dożyły...30 lat. Obawiam się, że z Roundupem sprawa może być trudniejsza niż z tym Chwastoxem, a jego działanie z pewnością będzie się " wlec " w roślinach, przez cały następny rok. Wiem też, że w przypadku np. podwiania Roundupem np. okulantów brzoskwiń / to pewnie i wiśni też /, drzewka, po okresie straszliwej walki, potrafią w końcu znów zacząć wypuszczać, w miarę normalne liście... I my też zastanawialiśmy się nad jakimś wspomaganiem dolistnym, tych naszych nieszczęsnych drzewek, ale jak tu wspomagać przez liście, gdy liście z każdym dniem, coraz bardziej nieczynne... Uważam, że to raczej, bez sensu... Cała nadzieja, to jednak tylko ta, stosunkowo nie wysoka dawka, no i to spłukanie... Pozostaje czas i wiara w to, z czego ja się czasami śmieję, a co nazywam " tajemniczymi i nie do końca zbadanymi , siłami natury ", w istnienie których, pozostało wierzyć... Tyle na podstawie mojej " przygody " z Chwastoxem, ale o takim przypadku z Roundupem / nie wierzę, że nikt wcześniej czegoś takiego nie " przerobił " /, chętnie przeczytam... Proszę Państwa ! Odrzućcie fałszywy wstyd i napiszcie o czymś takim, choć wiadomo że o sukcesach, pisze się łatwiej... Pozdrawiam ! P.S. A zapomniałem jeszcze spytać ilu letni to sad ? Bo czym starszy, tym jego szanse na przeżycie, większe... Mój przypadek z Chwastoxem, zdarzył się w sadzie 3-letnim... I pamiętam też że kiedyś, " wjechałem " z włączoną belką w jakieś grządki, po czym natychmiast pobiegłem po konewkę z wodą i wszystko spłukałem i te rośliny przeżyły, ale takie całkiem normalne, to one póżniej, nie były... I raz, opryskałem grządkę swoich truskawek z opryskiwacza plecakowego, którym syn , kilka dni wcześniej, zwalczał Roundupem chwasty i opryskiwacza nie wypłukał, ani mnie o tym nie poiformował... Objawy Roundupu na truskawkach dało sie póżniej bez trudu zauważyć / lekko podżółknięte i " staśmiające się " liście /, ale owocowanie było prawie normalne i większość truskawek, dorastała do normalnej wielkości, a w roku następnym już żadnych objawów, nie było... P.S. 2. I jeszcze możesz się spodziewać po jakimś czasie , straszliwego " gumowania ", ale to na pewno nie będzie rak, tylko gumowanie fizjologiczne, takie jakby " ratunkowe "... Może być tak silne, że guma będzie rozrywać korę i spadać na ziemię... I kurcze już nie pamiętam, czy myśmy wtedy nie dali Miedzianu, żeby to wszystko zdezynfekować... Trzeba by gdzieś sprawdzić, czy Miedzian na wiśnie można zastosować o tej porze roku, bo na niektórych gatunkach / czereśnie, brzoskwinie / to on o tej porze, parzy... Bo Topsin, to byłby raczej bardziej słuszny, przy jabłoniach na różne grzybowe choroby kory, a tu zagrożenie jest raczej ze strony bakterii / np. rak bakteryjny /, na które bardziej wskazany byłby ten Miedzian... No ale jesienią, po opadnięciu liści, to ten Miedzian raczej, obowiązkowo...

[Uaktualnione dnia: pią, 09 lipiec 2010 01:16]

Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #42702 (odpowiedź na #42688) ] czw, 08 lipiec 2010 23:48 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
nikilauda jest aktualnie niedostępny nikilauda
Wiadomości: 4
Dołączył(a): lipiec 2010
Nowy
1l na 400 litrów wody opryskane tym było 0.5 ha.... nie mam pojęcia co teraz, zaraz po tym oprysku opryskałem drzewka 3-krotnie wodą... możne zastosować jakiś środek?? w sensie nawozu dolistnego? Czy cos w tym rodzaju?
Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #42708 (odpowiedź na #42688) ] pią, 09 lipiec 2010 08:17 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
piotrekkkk jest aktualnie niedostępny piotrekkkk
Wiadomości: 79
Dołączył(a): czerwiec 2009
Początkujący
u nas kiedys tak zrobiony był rządek sadu i zaraz jak sie skapnołem lana była woda a pózniej pryskałem asaszi i uratowałem
Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #42709 (odpowiedź na #42688) ] pią, 09 lipiec 2010 08:25 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
ilek22Sandomierz jest aktualnie niedostępny ilek22Sandomierz
Wiadomości: 341
Dołączył(a): styczeń 2008
Stały bywalec
Asashi i jeszcze raz asashi co tydzień lub co 10 dni Znajomy kiedyś zrobił herbicydy w sadzie A po kilku dniach odżywiał sad właśnie Asashi i chwasty poskręcane po glifosacie zaczęły powoli wstawać Rolling Eyes także coś musi być w tym asashiu i jednak pomaga na warunki stresowe roślin do których oprysk glifosatem bym zaliczył Powodzenia w ratowaniu i pozdrawiam!
Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #42717 (odpowiedź na #42709) ] pią, 09 lipiec 2010 11:17 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 1852
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
... To może daj te asashi, skoro są te informacje, że może pomóc, ale prośba: No, napisz o tym gdy to pomoże, bo przecież to z pewnością nie pierwszy i ostatni taki przypadek, i komuś może będzie mogło się to przydać... Ale, żeby sprawdzić to lecznicze / mam nadzieję / działanie asashi, warto by było, ze 2-3 drzewka, zostawić bez asashi, jako kontrolę... Ale mam jeszcze coś, co może być też, trochę podtrzymujące na duchu... To pewien błąd, w tym oprysku... A ten błąd, to te 400 l wody, co w przeliczeniu na hektar, daje... 800 ! A to oznacza, że dużo tego " dziadowstwa " / może nawet połowa Confused ... /, musiało skapywać, na ziemię... Bo Roundupem, zaleca się właściwie tylko zraszać w ilości wody, 100-300 l/ha powierzchni opryskiwanej... A tu... 800 ! To to, musiało nieżle spływać... I w tym też, nadzieja. Pozdrawiam !...................do ilek22 Sandomierz: Chwasty po kilku dniach, nie mogły być jeszcze poskręcane przez Roundup, ale prawdopodobnie był to efekt łączonego z Roundupem herbicydu, typu Chwastox albo Aminopielik... Ale diabli z tym... Najważniejsze, że po asashi, się wyprostowały... Smile Pozdrawiam !

[Uaktualnione dnia: pią, 09 lipiec 2010 11:33]

Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #42721 (odpowiedź na #42717) ] pią, 09 lipiec 2010 12:10 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
wisnia jest aktualnie niedostępny wisnia
Wiadomości: 25
Dołączył(a): maj 2008
Początkujący
mialem podobna sytulacje delikatnie opryskalem randapem pierwszy rok bardzo drobny owoc i malo w drugim kwtitla bardzo obficie i owocu pelno nawet sie zastanawialem czy nie powtarzac tego co jakis czas drzewo sie broni samo przed zaglada
Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #42745 (odpowiedź na #42688) ] pią, 09 lipiec 2010 20:45 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
azoprim100 jest aktualnie niedostępny azoprim100
Wiadomości: 15
Dołączył(a): styczeń 2010
Nowy
Glifosat w takim stężeniu nie stanowi tragedi dla drzew tylko stres dla właściciela,wisienki odczuły by 7-8 litrów glifosatu na 400 litrów wody
Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #42956 (odpowiedź na #42745) ] śro, 14 lipiec 2010 15:03 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
nikilauda jest aktualnie niedostępny nikilauda
Wiadomości: 4
Dołączył(a): lipiec 2010
Nowy
Witam, jak na razie po drzewkach nic złego nie widać... opryskiwałem wiśnie wodą zaraz po oprysku, i na drugi dzień ashasi. Jak na razie nie jest źle.
Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #43025 (odpowiedź na #42956) ] czw, 15 lipiec 2010 23:37 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 1852
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Sytuacja np. na jabłoniach, mogłaby wyglądać gorzej... Wiśnia ma jednak tą woskową warstwę na liściu, grubszą, przez co to wchłanianie mogło być wolniejsze, no i spłukiwanie, bardziej skuteczne... Smile Pozdrawiam !
Odp: Wisnie przez pomłke opryskane GLIFOSAT 360. [wiadomość #43053 (odpowiedź na #42688) ] pią, 16 lipiec 2010 16:59 Przejdź do poprzedniej wiadomości
tomato jest aktualnie niedostępny tomato
Wiadomości: 53
Dołączył(a): kwiecień 2010
Początkujący
miałem podobny problem z czereśnią opryskałem na jesieni niedopłukaną beczką wtedy tego nie zauważyłem bo i tak liście leciały ale cały następny rok miałem z głowy liście jeśli wyrastały to jakieś poskręcane teraz bekę płukam jak szalony , miejmy nadzieję że u ciebie tego nie będzie
Poprzedni wątek:Lucyna - wszystko o tej odmianie
Następny wątek:Zawiązywanie wiśni w 2010 roku
Idź do forum:
  

[ RSS (XML) ] [ ]