Witam zaczalem dopiero co przycinac leszczyna poniewaz w zimie nie mialem takiej mozliwosci czy wogole to ma sens?? Jest ona juz dosc zarosnieta, nie przycinana z 2 lata dobrze. Chcialem teraz opoprostu zrobic przeswit aby slonce tam dochodzilo. Prosze o porade przycinac czy zostawic to lepiej do przyszlego roku? czy w tym roku beda jeszcze z tego jakies owoce?? kiedy robic opryski(wiem ze przelom maja - lipca ??i co wazniejsze jakimi srodkami.
Uważam, że jeżeli jest to tak mocno zarosnięte, to ciąć można, wg. zasady " lepiej póżno niż wcale "... Czy będą owoce ? Na pędach, które pozostaną, mogą być i nie ma to żadnego związku z tym cięciem... Opryski ? Najważniejsze w ochronie leszczyny jest zwalczenie słonkowca orzechowca i moniliozy... Temat ochrony, zbyt szeroki, do omówienia w kilku słowach... Pozdrawiam !