użytkownik: Gość | logowanie

Jesteś w: News (1813) > Wiadomości z kraju (246)

Sadowniczy sceptycyzm kontra naiwność     

Jest okres zimowy czasu wolnego jakby więcej także ja jak i wielu innych sadowników wziąłem się za nadrabianie zaległości w czytaniu prasy fachowej materiałów ze spotkań a także bieżącej prasy. Nie mogę się pozbyć takiej dziwnej refleksji co do której chciałbym poznać Wasze sadownicze zdanie. Może się mylę ale dyskutować zawsze nam wolno.
 Rozpoczyna się sezon wszelakich targów spotkań sadowniczych, zresztą jak to co roku o tej porze. Biorąc w nich udział jak i po za nimi jesteśmy pod ogromną presją opinii , porad wręcz całych programów przeznaczonych wyłącznie dla nas i dla naszego dobra. Mamy do wyboru ogrom środków ochrony , maszyn , urządzeń bez których dosłownie nie można ponoć się obejść ?! Wszystko uwierzcie tylko dla nas …   Ale do sedna tematu. Chciałbym zwrócić uwagę szanownych kolegów sadowników na taki aspekt naszej rzeczywistości do której skłonił mnie przypadkowy sadownik spotkany na targu. Zapytany przez szkółkarza czemu to sadzi a nie co innego ? odpowiada „bo inni to sadzą”. Wiele a w zasadzie wszystkie działania rynku jak i jego zachowania w którym chcąc czy nie chcąc uczestniczymy, są oparte na ekonomi ale także w dużej części zakładają wręcz liczą na to że sadownik i producent jest naiwny. Na co oni liczą zakładając a nawet wręcz wierząc w naszą naiwność ?!
W ogóle co to jest naiwność? To wiara w cuda , zjawiska , możliwości których zaistnienia nie da się wytłumaczyć rozumem to zarazem łatwowierność. Faktem też jest że naiwność jest ponadczasowa i nie związana z żadną nacją jak i zawodem czy też wykształceniem. Zarazem pewne tez jest to , tak czy tak później czy też wcześniej wszyscy możemy stać się ofiarami naiwności.
Chcących zarobić w tym roku na nas zapewne nie zabraknie. Rzecz w tym byśmy byli świadomi swoich potrzeb , poglądów jak mieli własne zdanie zwłaszcza przy takim ogromie wręcz obfitości ofert wszelakiego typu. Na pewno większość skierowanych dla nas propozycji jest wartościowa wręcz nie zbędna ale właśnie to „ale”…
Jest też wiele obliczonych tak byśmy stali się ofiarami własnych słabości. Nie róbmy nie czyńmy czegoś tylko dlatego że ktoś to robi , łudząc się , mając czasami wręcz pewność że jeżeli „on” tak to robił i zarobił to czemu „ja” bym miał nie zarobić robiąc to samo. Pozornie nie ma w tym nic złego do momentu masowości tego postępowania. 
Czemu nie staramy się sami jak to się mówi rozgryźć tematu ? może z początku z problemami ale sami dążąc do sedna. Warto zadać sobie trudu aby samemu sobie odpowiedzieć dlaczego ta uprawa , ta odmiana ten środek a nie inny lub tamta a nie ta maszyna. Zdaję sobie sprawę że łatwiej podjąć decyzję argumentując ją ; bo ten to tak zrobił a tamten to posadził i tego używa. Kolokwializm zgoda tylko czy nie ma w tym prawdy ?!
Zaraz ktoś powie słuchanie zdania , opinii innych czy też rad to wszak mądrość życiowa owszem tylko czy tak tylko czyniąc sadownictwo byłoby tu gdzie jest teraz ?
Co nie zmienia faktu że często warto zaufać doświadczeniu naszych starszych kolegów sadowników zwłaszcza ich pragmatyzm . 
Jest też tak spotykamy tzw. eksperta , doradcę , konsultanta czy jak kto woli użyję swego określenia „szamana” który nie zagłębiając się w sedno sprawy , nie widząc uprawy itd… twierdzi niemal jednoznacznie „to nie tak” a tak należy robić to a nie tamto stosować itp…itd.. właśnie wtedy dochodzą do głosu emocje tak emocje ! a to już gwarancja można powiedzieć przedsionek naiwności.
Jakież jest lekarstwo na tą naszą naiwność ?. Jest nim stary sprawdzony sceptycyzm który pozwala nam popatrzeć na te wszystkie cuda z dystansem , trzeźwo ocenić ten czy inny produkt , usługę pod względem przydatności jak i potrzeby jej posiadania.

Gdy będziemy uczestniczyć w targach , spotkaniach sadowniczych wysłuchując referatów , zaleceń , porad wszelkiej „maści” warto zachować tzw. zwykły zdrowy rozsądek nawet patrząc na stojące tam wspaniałe ciągniki i inne sprzęty.  
W tym Nowym Roku życzę wszystkim sadownikom abyśmy nie mieli wątpliwej przyjemności poznania skutków naszej naiwności po fakcie oby nam nie zabrakło sceptycyzmu i rozsądku w podejmowaniu ważnych decyzji.

aut: Robert Bokwa  www.hanat.pl  





Reklama:

Popularne tagi:


sadownictwo   owoce   przymrozki   parch   sady   maliny   jablka   ochrona   jabłka   gruszki   ceny   sadownicy   eksport   truskawka   ue   zbiory   zsrp   wisnie   trsk   rosja  

Stacja meteo - Warka

Data2012-05-25 07:00:00
Śr. temp. (C)11.67
Śr. wilgotność powietrza (%)70.22
Sum. opady (mm)0.00

Więcej stacji...

KOMENTARZE
Portal sadowniczy - sadownictwo.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczanych komentarzy
# jerzy45 09.01.2009 14:00
Pięknie to napisałeś Panie Robercie...szczególnie końcówka ... " Gdy będziemy uczestniczyć w targach , spotkaniach sadowniczych wysłuchując referatów , zaleceń , porad wszelkiej „maści” warto zachować tzw. zwykły zdrowy rozsądek nawet patrząc na stojące tam wspaniałe ciągniki i inne sprzęty." Niejednemu rolnikowi wyjdą niedługo bokiem różne szkolenia, pokazy,prezentacje...organizowanych przez różnych specjalistów od nowoczesności... Piękny ciągnik - piękny lakier, piękna kabina, komfort - po prostu szczyt marzeń...Tylko ta cena...100000, 200000, 300000... Ale za luksus trzeba płacić. Bank da kredyt. Żaden problem. To takie proste - było. Ale czy na nowy osprzęt do tego ciągnika starczy ? Pewnie już nie. Ciągnik dużej mocy - przedni napęd, wieś się ogląda, a jak - tylko ta jedna przyczepka trzytonowa, którą ciągnie, ten pług trzyskibowy....Piękny ciągnik i licha przyczepka do przewozu świń i na niej ze spuszczoną głową na skup jedzie jedna "blondynka". Piękny żółty kombajn - heder sześciometrowy. Też chciałbym takiego mieć. Tylko po co komu taki kombajn na 30 hektarów ? Każdy podobne obrazki widzi w swoim otoczeniu. Ja już jestem odporny na takie bajery. Mam Ursusa "szóstke" z 1982, C-330 z 1978 i 1985, starą Ślęze z 1985... tylko leje paliwo i do przodu. Może za swego życia jeszcze się czegoś dorobie. Nie zamienie jednak czegoś sprawnego i nie zawodnego na nowy sprzęt tylko dlatego bo inni mają, inni kupują i są możliwości. Czas w pasku dorabiać więcej dziurek, by można było się nim mocniej ściągnąć w pasie... lub w ostateczności...Jeszcze jeden taki sezon i jak to mówią na Śląsku - "po ptokach"...
# Marcinus7777 09.01.2009 14:54
jerzy45 to i tak jesteś bardzo rozrzutny. Bo ja m w swoim gospodarstwie mam konia mocnego, opryskiwacz na konia i konnym opryskuje 3 razy w roku. A ty jeszcze ciągnikami? Jabłko stoi w stodole przykryte słomą. A tobie luksusów się zachciewa.:)
# adriana 09.01.2009 15:10
tylko koledzy powiedzcie mi skad brac pieniadze na remont tego zachodniego złomu?brac kredyt byle g..no to tego złomu kosztuje majatek zobaczycie juz niedługo te złomy beda stac pod płotem bo nie bedzie sie tego opłacało remontowc:)pOzdrawiam wszystkich ciezko pracujacych sadownikow:D
# grzegorzb 09.01.2009 18:39
Ciekaw jestem jak kolega kosi trawę w sadzie i gdzie koniowi WOM podłącza. A te trzy opryski na rok? też bym tak chciał
# arkadia 09.01.2009 18:53
Kon trawę wypasa a sad jest orzecha włoskiego - ot i cała tajemnica
# pit2008 09.01.2009 19:39
czyli co?słuchać doradzających i uczestniczyć w tych wystawach ale nie kupować,czy nie uczestniczyć i kupować ,sprzęt i nowe środki,ale jak dowiedzieć się co.czy tam jesteśmy,czy nie i tak koszty takich imprez wliczone są w cenę ,płaconą przy zakupie środka , nawozu ,ciągnika, osprzętu.nikt tu ameryki nie odkryje.doświadczenie i wiedza ,którą zdobywamy przez lata jest taką samą wartością jak finanse które udaje się wypracować,nie bez trudu .pozdrawiam.
# Marcinus7777 09.01.2009 20:56
Kolego grzegorzb musisz odwiedzić mój sad to pokarzę Tobie parę sztuczek technicznych. A tak naprawdę to śmiesz mnie taki ludek jak jerzy45, który jak nasz nam Panujący Prezydent wszystkie rozumy pozjadał, a sam siedzi jako doradca pani Kanclerz Niemiec. Każdy robi to i tyle na co go stać i jak mu się podoba. Jedni kupują samochody nowe wypasione i wogóle, a drudzy inwestują w gospodarstwo.
# Turysta 10.01.2009 09:23
Witam.Nie wiem co autor postu "miał na myśli"jak to się mówi,ale ja tę wypowiedź traktuję jako swoisty apel do sadowników o przemyślenie celowości swych inwestycji,oraz celowości stosowania niektórych dodatkowych zabiegów chemicznych.Nie dziwię się ,że od razu odzywają się osoby,które gdy ktoś mówi im -zastanów się-są poirytowane.No bo jak oni już wszsystko wiedzą lepiej.A pan Marcinus jak widać lubi obrażać innych....tu najśmieszniejsze ,bo epitetem który śmiało możnaby jemu samemu przypisać.Pozdrawiam.
# pestka 10.01.2009 12:22
wejdz na stronę autora to dowiesz się o co chodzi autorowi za dużo mamy sadowników. Ale to jest błąd czym nas będzie więcej to będziemy mieli sadownicy większe szanse światowe w tej produkcji.Sprzedajemy naj naj taniej w świecie oowoce.
# waldus 10.01.2009 13:03
A ja mysle ze naiwnosc to nasza cecha narodowa. Dlatego mądrzejsze narody zawsze na głupich zeruja i nie ma w tym nic dziwnego. Jak pokazajue historia naród polski do madrych nigdy nie nalerzał Kazdy kto cokolwiek sie interesuje historia napewno sie ze mna zgodzi. Naprzyklad rozbiory , kiedy zachód europy szykowal ie do rewolucji przemyslowej nasi magnaci woleli sprzedac nasza ziemie i nie miec klopotu , pobawili sie pare lat w paryzu a kiedy sie im srodki skonczyli wrócili do polski namawiajac naiwnych chlopów do powstania , obiecujac mu za jednego syna morge ziemi podmoklej lub na stoku.Ale zeby to łądnie wygladalo inni ubrali to w opowiesci patryjotyczne i z naiwnego chlopa zrobili wielkiego patryiote. Nie wspomne tu o naiwnosci dokladnie takiej jak przetstwail definicje autor postu w stosunku do naszej dominujacej religi Zwróccie uwage ze juz w XVIw. niemcy rozgonili mafie watykanska , nie wspominajac o angli czy francji gdzie jeszcze lepiej sie z nimi rozprawili. Biorac to wszystko pod uwage jest pewne ze polski sadownik zawsze bedzie na przegranej pozycji z racji swojej naiwosi i pochodzenia. Firmy izraelskie juz u nas sie dobrze oblowili wiec juz sie przenosza na ukraine bo tam tez nie brakuje naiwnych Sala w oku dla nich jest bialorus bo skutecznie broni sie przed ich dobrymi produkutami.
# jerzy45 10.01.2009 13:13
Marcinus7777 ...pewnie tak samo myślimy, bo ja za Prezydentem i jego bratem krótko mówiąc nie przepadam. Populistów w Polsce na pęczki... Tylko ja kolego, kieruje się doświadczeniem życiowym i rachunkiem ekonomicznymi. Twój pogląd, że każdy robi na co go stać i co chce - ma sens. To ponoć demokracja. Tylko pewnego etapu w rozwoju nie przeskoczysz choćbyś chciał. Zawsze będziesz w tyle. Technike można kupić, ale rozumu już nie...Nie należysz zapewne do polskich krezusów, ale ambicje tak jak każdy masz zapewne duże. Ja też je mam. Tylko w tym wypadku licz siły na zamiary. Inwestuj - zgoda, kupuj - zgoda, używaj życia ile się da - zgoda.... tylko kolego ZA WŁASNE pieniądze. ! Możesz żyć na kredyt - prosze bardzo, tylko wówczas prosze nie krzyczeć, że w Polsce rządzą Żydzi, Niemcy, Angole...bo to głównie od nich pochodzi kapitał. To jak nie wiesz jest światowe centrum finansowe i tego nie zmienisz..A gdzie kapitał tam też skupia się myśl techniczna i gospodarcza. I koło się zamyka. A kogo stać niech popiera "inne nacje" i tworzy Im dobrobyt, a sam niech popada w skrajności i kłopoty i niech się unowocześnia wbrew logice. Na Wsi nadal szczytem bogactwa, pozycji...jest pokazać się...czyli polskie postaw się, a nie zastaw się... Czyli bez zmian...
# jerzy45 10.01.2009 17:51
Waldus... Nie poruszaj w swoich wypowiedziach tematów religijnych, bo troszke przegiąłeś...historia i fakty widzą to trochę inaczej...Np. Anglia...nikt nikogo nie rozganiał za wiare, dopóki Henrykowi VIII nie zachciało się drugiej żony..., a że z pierwszą nie miał co zrobić, to kat się nią zajął...Weszło mu to w krew i stąd Anglia nie uznaje zwierzchności Papieża. Reszta jest prawie taka sama, jak np. we Włoszech, w Polsce... Nie wypowiadaj się na tak drażliwe tematy, bo tylko człowiek nietolerancyjny względem drugiego bliźniego takie "rewelacje" powtarza...
# Sigmund 10.01.2009 18:46
Jerzy daj sobie spokój z Waldusiem. Jego historia jest jak jego ortografia . Co do meritum nie widzę nic złego jak ktoś kupuje nowoczesny sprzęt za swoje zarobione pieniądze ,gorzej jak inwestuje na kredyt i za pieniądze z UE. W połączeniu z nieuctwem(nie piję tu do nikogo) może to dać opłakane rezultaty.
# icus69 10.01.2009 19:09
Kiedy jeden z moich sąsiadów sadowników kupił nowiutkie Porsche, muszę przyznać, że zazdrość mnie wzięła, ale kiedy drugi sąsiad wyjechał z salonu Subaru Foresterem a ja dalej "doginałem" rodzimej produkcji Poloneza, doszedlem do wniosku,żę musze się troszkę solidniej wziąć do roboty, czego i innym życzę.
# lolek8 10.01.2009 19:19
Jeszcze jeden taki sezon i jak to mówią na Śląsku - "po ptokach"...,Kolego Jerzy, jeszcze sezon sprzedaży sie nie skończył to taką swoja mądrość będziesz mógł napisać w czerwcu no może pod koniec maja,pozdrawiam.
# Lonek 10.01.2009 21:20
Przeczytałem artykuł P. Bokwy i jestem zdruzgotany...Dlaczego? Ponieważ zastanawiam się dlaczego go nie rozumiem (tego artykułu naturalnie). Może to fragment pracy dyplomowej? Albo maturalnej? Albo...jakiejś innej pracy? Bo na pewno nie jest to fragment pracy sadownika, który ma do przekazania kolegom po fachu szereg cennych wartości, uwag czy sugestii, których wzięcie pod uwagę skutkowałoby trzeźwiejszym spojrzeniem na otaczającą nas rzeczywistosć... A historia kolego waldus jest po to, aby ją zapominać. Jesteś tego najlepszym dowodem... Pozdrawiam wszystkich. Lonek
# Lonek 10.01.2009 22:18
I jeszcze jedno, Drodzy Koledzy Sadownicy i Sz. Panie Robercie: Zdrowy rozsądek zalecam dużo wcześniej, niż Pan. Mianowicie zastanówmy się wszyscy czy warto BRAĆ UDZIAŁ w szumnych festynach, targach, spotkaniach sadowniczych wiedząc że będzie to STEK BZDUR I NAWOŁYWAŃ mających się do realiów naszego życia jak pięść do oka! Na uzasadnienie mojego sarkazmu jedno pytanie: Gdzie byli polscy "ekonomiści" w momencie, kiedy opracowywano unijną strategię, której efektem wiadomo było że będzie to co jest (łącznie z kryzysem finansowym)? Mnie się wydaje, że wszyscy zgodnym chórem nadmuchiwali wzrost gospodarczy. I właśnie taki on jest...Ani on wzrost, ani on przyrost, ani on gospodarczy, ale na pewno dmuchany...
# waldus 11.01.2009 00:27
jerzy45 ja napewno jestem b tolerancyjny . Moja wypowiedz tylko byla wyjasnieniem naiwnosci polskiego chlopa. Skad sie ta naiwnosc bierze i jakie ma podloze. Pewne rzeczy sa niestety wrodzone i przenosza sie na pokolenia. Bo jak mozna inaczej wytlumaczyc bujki pod Arimr . Tylko dlatego ze mozna bylo dostac 38% z wydanych 300 tys zl na sprzet w wiekszosci nie potrzebny.Dokladnie tyle samo mozna bylo uzyskac prcentu w banku skladajac te pieniadze na 5 lat dokladnie tyle ile trwa umowa. Ale sasiad bierze to i ja wezme. Chcialbym tego sadownika zobaczyc icus69 co sobie z sadu porsze kupil. To jest nie realne zeby z produkcji jablek taka kase odlozyc chyba ze z handlu jablkami lub trzymal pare tirow z wedki w chlodniach o czym bylo glosno pare lat temu . Kolego # Sigmund ci wszyscy wyluczeni o ktorych wspominasz co ciekawe nigdy sami z sadow nie zyja tylko najchetniej by doradzali sadownikom z cieplej posadki . A ty jak chcesz to inwestuj nikt nie broni autor tego tekstu tylko probowal znalesc w tym wszystkim zdrowy rozsadek ktorego niestety nie ma ten co przy takiej koniunktorze inwetuje w sadownictwo.
# icus69 11.01.2009 09:05
No widzisz waldus jaki niedowiarek jesteś. Ten od Porsche ma grubo ponad 200ha w tym 1\3 sadu na b dobrym poziomie. To bardzo pracowity czlowiek, który do swego majądku doszedł praktycznie od zera. A z kolei ten od Forestera ma najnowocześniejszy w Europie sad śliwowy i kilka ha miękkich owocow deserowych uprawianych pod foliowym zadaszeniem. A takie komentarze jak Twoj obrażaja nie tylko ich, ale wszystkich tych sadowników, którzy od kilkudziesięciu lat będąc daleko w przedzie przed cała resztą ciężko pracują nie tylko na siebie ale i swoich naśladowców, którzy świadomie lub nie, korzystaja z ich doświadczenia. Praca w tej branży nie może polegać na ciągłym narzekaniu, ciagłym wysiłkom do równania w dół i staniu z wyciągnięta w pozycji proszalnej łapą przy byle nadażajacej się okazji. Bardzo proszę byś waldusiu na przyszłość dziesięć razy zastanowił się co piszesz.
# waldus 11.01.2009 09:24
icus69 jak Ty wyobrazasz sobie dojsc do 200ha sadu i zaplecza do niego i porsze za min 0,5 mil zl od zera. Jest to nie realne zaden ekonomista tego nie jest w stanie wyliczyc nawet biorac pod uwage b dobra koniunkture. Jezeli jest bardzo pracowity to niech bedzie ze sam z rodina obrobi max 10ha a reszta musi sila najemna No chyba ze kupil ta ziemie za bezcen po bylym PGR w drodze układów i łapówek.Biore pod uwage ze za czasó prl nie posiadal tyle ziemi bo chyba nie bylo tak duzych gospodarsw w rekach chlopów Wiec mamy 20 lat na dorobienie sie takiej kasy?????? I w tym momencie ukazana jest dokladnie polska naiwnosc . Piszesz , myslisz o czyms co jest tylko " wiara w cuda , zjawiska , możliwości których zaistnienia nie da się wytłumaczyć rozumem to zarazem łatwowierność". No i oczywiscie jezeli ktos próbuje zmusic innego do myslenia , to najlepiej go opluc , zniewazyc , bo psuje ład i spokuj ktory tak jest potrzebny do szczescia. Ale moze ten rok i moze i nastepny wszystkich ktorzy trzymaja glowy w chmurach zniosa na ziemie Gdy zabraknie im w koncu na opryski a kredytów juz wiecej nikt im nie bedzie chial dac i przyjdzie im obrywac samemu te 20-30-200ha sadu
# icus69 11.01.2009 10:46
Kluczem do sukcesu jest wiara w siebie i dążenie do rzeczy wydawałoby sie nierealnych. Opowiem Ci kolego historię o wycieczce do piekła: Pewien osobnik zwiedzając piekło przyglądał się kotłom ze smarzacymi się grzesznikami.Każdy kocioł posiadał napis informujacy z jakiego kraju są nieszczęśnicy. Wszystkie kotły były pilnowane przez uzbrojone w widły diabły. Wyjatkiem był kocioł z napisem: "Poland". Tego kotła nikt nie pilnował. Lucyper zapytany dlaczego go nikt nie pilnuje, odpowiedział: " Nie trzeba pilnować, gdy tylko któryś się wychyli reszta natychmiast wciąga go do środka".
# lajkonik 11.01.2009 12:36
Powoli ten portal stanie się gremium dla wybranych tylko wszechwiedzący mogą się wypowiadać a inni mają milczeć .A teraz przechodząc do meritum jeśli ktoś tak dobrze prosperuje w branży to niech nie płacze że gdyby nie inni toby dopiero żył.Unijne pieniądze spowodowały tylko zamęt i powiększyły nierówności w rolnictwie,a szykanowanie kogoś zato że pozostał na uboczu i jeszcze prosperuje to szczyt bezczelnosci.Prawda jest taka że wielu uwierzyło że skoro kupili parę maszyn i wdrożyli kilka certyfikatów to zasługują na specjalne traktowanie .Życie pokazało zupełnie co innego.Ja uważam że wszyscy ci co tak się pysznią swoim bogactwem zszargali opinię o nas i wylansowali wizerunek mieszkańca wsi bardzo zamożnego który pochłania publiczne pieniadze.
# jerzy45 11.01.2009 13:54
Wiesz Loleku 8 co mówi mój hurtownik, jak wspominam o moich kosztach i by dołożył troche grosików, bo to już połowa stycznia ?... Moge zadzwonić - "warszawka" przywiezie taniej...A jestem z zachodniej wielkopolski. Sezon jest już z głowy. Strat już nie nadrobie...Musze jeszcze być grzeczny i się uśmiechać. Jak w ubiegłym sezonie nie miał skąd brać jabłek, a ja byłem jego głównym dostawcą, to mu nawet jabłko od gradu nie przeszkadzało i cena też pasowała. Icus69 dobrze napisał - ziomale dbają, już o to, by nikt się nie wybił... Waldusiu... Bójki pod ARRiMR to nic innego, jak marzenie o tym i prawie wiara w to, że te pieniądze ze środków unijnych są za darmo, że ich nie trzeba będzie oddać... Niestety... Trzeba będzie oddać i to z nawiązką. I tu pewnie masz racje z tymi procentami, bo nie liczyłem ile kosztuje taki kredyt i ile zarobiłoby się na lokacie w banku. Ktoś napisał o częściach i złomie co pod płotem będzie stał... A nikt nie wspomnina o kosztach posiadania takich nowych cudach techniki. Przecież by mieć gwarancje na daną rzecz trzeba dany sprzęt serwisować...Może ktoś powie ile kosztuje np. przegląd po iluś tam motogodzinach lub kilometrach ? Myśle, że serwisy oskubią takiemu delikwentowi d**e i wystawią mu fakture na niezłą kase... :D No ale jak się ma sprzęt za 200 000 i więcej zł, to co tam te paredziesiąt stów, w te czy we wte już nie ma znaczenia.
# krzy1987siek 11.01.2009 16:46
Może mi ktoś powie dlaczego dopłaty w UE były złe, bo tego nie rozumiem. Problem polega na tym że ludzie nie umieli poprostu tych pieniędzy wykorzystać, albo nie chciało im się bawić z papierkami których było sporo. Jeśli chodzi o kredyt to wcale nie musi wynieść drożej niż pieniądze które dostaje się z Unii, wystarczy go spłacić odrazu po otzymaniu dotacji i po kłopocie.
# Turysta 11.01.2009 17:54
Witam.Panie Krzyśku.Otóż wszelkie dopłaty są złe w samym założeniu ,czy to do rolnictwa czy górnictwa.Te poieniądze nie są znikąd tylko pochodzą z podatków od obywateli,a te z niby Unii z tychże podatków wpłacanych jako nasza składka do wspónej kasy UE.Cały sytsem jest taki nieruchawy,nieżyciowy jest tylu po drodze pośredników,że z każdego wpłaconego Euro rolnik dostaje kilkanaście centów.I tu tkwi zasadnicze zło wszelkich dotacji.W mediach podawana jest cała kwota dotacji przypadających na rolnictwo.Leniwy dziennikarz nie zada sobie trudu aby policzyć jakiprocent tej kwoty trafia do rolników utrzymujących się z roli a ile "po drodze znika".Stąd tradycyjne napuszczanie "miastowych"na" wsiowych"no bo mamy teraz tyle kasy,że hej...To tylko maleńki wycinek wytłumaczenia tego jaką głupotą są dopłaty w obecnej formie.Może ktoś inny podobnie do mnie myślący cos Ci jescze dopisze.I na koniec,z wyliczeń(nie rozpowszechnianych w mediach ,bo po co)ekonomistów wynika,że w ciągu kilku lat beziemy w Unii płatnikiem netto czyli będziemy więcej wpłacać niż otrzymywać,zapewne zbiegnie się to z wprowadzeniem obowiązku płacenia przez rolników podatku dochodowego iii wtedy już wszyscy zapłacimy za te unijne ciągniczki,chłodnie itp itd.Pozdrawiam.
# jerzy45 11.01.2009 19:47
Dopłaty może nie są złe, ale są źle wykorzystywane... po prostu są marnotrawione, źle przekazywane na Wieś. Przykłady można pokazywać... cwaniacy, co to w Warszawie siedzą - nabyli dziwnym sposobem ziemie - posadzili orzechy - dziwne dlaczego Polsce tak to ważna uprawa - zgarniają krocie i się śmieją. Inny przykład z mego podwórka - Dolina Noteci - setki hektarów łąk... dziwnym sposobem dzierżawią je cwaniacy z Poznania, Warszawy - w lipcu mają być raz skoszone, więc za darmo dają rolnikom by to pokosili - sami nie wkładając ani złotówki zgarniają czysty zysk. Hitem w mojej okolicy miała być uprawa konopi na płyty wiórowe i takie inne wyroby... Chłopi załapali, to jako szanse - zasiali, skosili - dostali pewnie z 50 zł/t. Niemiec, co to ma ten zakład, za to, że produkcje z konopi zgarnia 100 euro od tony ... Usiąść tylko i płakać - takie to są sprawiedliwe dopłaty dla rolnika...Już ...krzy1987siek...pisałem to, ale jeszcze raz powtórze, jak ja zostałem wykiwany przez te dopłaty... Przebudowa chłodni. Środki z SAPARD-u. Koszty kwalifikowane, to było wówczas 33% kosztów inwestycji. Te 33% kosztów, to było, to co miało być w 50% zwrócone... Oczywiście Agencja opierała się na kosztorysie przed wykonawczym. Styropian był po ok. 60zł/m3. Wybuchła wojna w Zatoce i styropian podskoczył do 150 zł/m3. Agencji, to nie interesowało. Opierali się na kosztorysie przed wykonawczym, a nie po wykonawczym, jak to jest w życiu "innych" ludzi. W ten sposób wycykali mnie na ponad 30 000 zł. Oczywiście musiałem wyłożyć, to z własnej kieszeni. Do tego kredyt pomostowy 10% na 5 lat i gdyby nie ubiegły rok gdzie (miałem owoce) nie dałbym rady go spłacić przy poziomie cen z tego sezonu. Została mi jeszcze jedna rata 30 000 ... to jest tyle, co mnie Agencja wy*****a.... Kłopoty ze spłatami tychże unijnych dopłat dopiero się zaczną...Niejeden krzy1987siek zostanie ugotowany. Co do dopłat to ja uważam, że powinny być stosowane bezpośrednio do produkcji. Jest faktura sprzedaży - jest dopłata. Po równo nie znaczy sprawiedliwie... Lajkoniku - przecież to jest forum dla wszystkich i nikt nikogo nie blokuje, ani nie stosuje cenzury.
# Marcinus7777 11.01.2009 20:16
Moje poprzednie spostrzeżenia były tylko swoistą ironią, także niech nikt nie czuje się urażony. Jednakże poważnie mówiąc, to jak stoję na giełdzie i rozmawiam nie z sadownikami (bo u nas nie idzie porozmawiać z kimś konkretnie , tylko jeden drugiego w rogi wali), ale z handlarzami, pośrednikami - to oni wręcz się śmieją z Nas wszystkich. Oni rżną taką kasę na sprzedaży się w pale nie mieści. I co bardzo ciekawego mówią - to dwie rzeczy. Po pierwsze to, że taki rok jak ten obecny , jest też dobry, bo wyłoni naprawdę ludzi, którzy zajmują się sadem, czyli mówiąc po lekarsku mają swoją specjalność. A drugą rzecz jaką usłyszałem to to, że sadownik to naiwniak bo myśli że jak sprzeda po 6zł za klatkę jabłka, to reszta będzie sprzedawać je po 10zł. a oni kroją 15-18zł. A wszystko się zaczyna od kolebki sadownictwa, czyli od Grójca, Warki, Sandomierza. To tam się sprzedaje towar poniżej ceny wyprodukowania. Kończąc mój wywód, to ja ten rok przeżyje - może z nie najlepszym rezultatem, ale czym się martwić. Jestem zdrowy, młody, gospodarkę mam nie zadłużoną. A wszyscy inni "niby" sadownicy drżyjcie. POZDRAWIAM GORĄCO
# krzy1987siek 11.01.2009 20:56
Jerzy że agencja działa jak działa to każdy wie bo działa tak jak chyba wszystkie organizacje w tym kraju. Mój ojciec korzystał dwa razy z SAPRDU dwa razy z PROW i nie było większych problemów, ale akurat tematy budowlane są najtrudniejszymi tematami przy dopłatach. Panie Marcinie akurat ja jestem z okolic Warki i raczej się mylisz że tu się sprzedaje towar poniżej kosztów produkcji. Nie mówię że nie ma tu takich osób ale to nie powód żeby oceniać w ten sposób wszystkich z tego regionu. Ja też ten rok przeżyje i to raczej bez większego problemu, a jeśli są tacy którzy żyją z dnia na dzień to ja nic na to nie poradzę.
# waldus 12.01.2009 08:14
Czyli wychodzi na to ze wszyscy przezyjemy bez zadnych porblemow Z tego wniosek ze jablka sa jeszcze za drogie Moze w przyszlym roku beda po 3 zl nic nie wiadomo przeciez nowe nasdzenia dorastaja Napewno rwacze nie zadowola sie 70 zl tylko beda wolac 100 moze wiecej kto to wie..... Nawozy juz podrozaly 200% wiec b . dobrze skoro tak sie oplaca byc rolnikiem to trzeba troche tej kasy mu zabrac W hurtowni z srodkami tez zapowiadaja znaczne podwyzki podobno np glifogany jeszcze raz 100% w gore . Tak ze nie ma sie czym martwic naprawde bedzie bardzo dobrze. Jerzy popelniles blad w kosztorysie przed wykonawczym trzeba podawac wszystko 2x drozsze zeby potem miec manewr Nauczono mnie tego przy sapardzie gdy bralem ciagnik i potem sie juz nie dalem zrobic. A w tamtym roku zachecony cenami spadow zrezygnowalem ze zlozonego wniosku , kiedy wezwali mnie do uzupelnienia Same uzupelnienia kosztowaly by mnie ponad 1000zl, po 200zl za kazdy wyciag z ksiegi wieczystej i jeszcze inene koszty. Poniewaz nie jestem platnikiem watu zysk z kazdej zakupionej rzeczy to jedynie 38% W wiekszosci wniosku to zakup skrzyn a skrzynie mozna b problemu kupic bez watu wiec na cholere mam sie urzerac. Ciekaw ile osob postapilo podobnie jak ja biorac pod uwage ten rok i ceny .
# krzy1987siek 12.01.2009 12:20
W jakimś stopniu napewno opłaca się być rolnikiem, bo jakby się nie opłacało to raczej nikt zdrowo-myślący nie bawił by się w rolnictwo. Jeśli ktoś potrafi zarządzać środkami które posiada, a nie liczyć tylko na kredyty, to sobie poradzi. Napewno z roku na rok będzie gorzej bynajmniej na razie bo niestety koszty produkcji niemiłosiernie rosną a cena owoców i warzyw nie rośnie tylko jeszcze spada w dół, ale w każdej gałęzi rynku występuje cykl koniunkturalny czyli żeby było dobrze najpierw musi być źle. Niestety takie są prawa rynku i nikt tego nie zmieni.
# Marcinus7777 13.01.2009 18:14
Wiesz krzysiek1987 bez obrazy, ale właśnie od was cała zaraza cenowa się zaczyna. Bo jak wszyscy mówią cyt." jak ja pojadę na Warszawę do wiesz po ile dostanę taki towar" i już się zaczyna śpiewka od której mi się flaki przewracają. Nawet w tamtym roku, kiedy nie było towaru i można było coś więcej zarobić, u Was sprzedawano za przysłowiowe grosze. Czyli dla mnie wniosek tylko się nasuwa jeden - taki jak napisałem powyżej. Pozdrawiam
# icus69 13.01.2009 18:28
Wniosek jest jeden: jeśli w Warszawie jest tak tanio to zajmij się handlem. Jeśli u nas jabłka są, jak piszesz, za grosze to nic trudnego, kup za grosze a sprzedaj za dobre pieniądze. Pieniądze leżą na ulicy, aż dziw bierze że nikt się po nie schylić nie chce. A tak na poważnie, to postaraj sie rozwinąć jakiś inny wątek bo Twoje sądy dotyczące sytuacji na rynku stają się już nurzące i monotonne.
# lajkonik 14.01.2009 11:31
Jerzy moje uwagi tyczą się tych wszechwiedzących co zawsze kąśliwie komentują w stylu:"trzeba wiedzieć co się pisze albo jak się nieznaszu. to niepisz".Pewnie więcej ludzi brałoby głos w dyskusji gdyby ci mentorzy przestaliby się produkować.Jeśli chodzi o naśmiewanie się z tego co kto posiada,ja też bazuję na starym sprzęcie najnowsza maszyna ma 12lat,mam taką uwagę kiedyś zaliczyłem salto swoim ursusem i ani jedna szyba w kabinie niepękła ,niedawno w okolicy gość wywrócił się w lambo i kabina złożyła się jak domek z kart.
# krzy1987siek 14.01.2009 12:21
Lajkonik ja mam i Ursusa i Lamborghini i zgadza się że Lambo jest droższy w utrzymaniu ale praca nim jest o wiele bardziej komfortowa niż Ursusem. Tylko że jak każdy będziemy myśleć że nie ma to jak stary Ursus to napradę cofnijmy się do czasu kiedy wszystko robiło się za pomocą koni i nie będzie problemów z kosztami utrzymania sprzętu, albo że coś się będzie psuło. W końcu technika po to idzie do przodu aby z tego korzystać.
# lajkonik 14.01.2009 12:43
Krzysiek ten facet z lambo już nic nienaprawi poprostu zmarł.Ja tylko chciałem zasugerować że wiele z tych nowych maszyn to buble które nie spełniają norm bespieczeństwa i cały świat wpycha nam to co najgorsze choć wcale nie tanie. bespieczenstwa.
# donVito 20.01.2009 11:35
No tak, przegiąć można w dwie strony. Pozwolę sobie wrócić do tematu tego wątku - "inwestycje z głową". Nie chcę być kolejnym mentorem, a jedynie podzielę się moim doświadczeniem. W 1993 roku zostałem szczęśliwym (jednym z 3 pierwszych w Polsce) posiadaczem opryskiwacza Tifone Storm z masztem Torre AP32. Przez te 15 lat w pompie wymieniłem 1 raz przeponę, a pod koniec obecnego sezonu urwało się mocowanie piasty od lewego koła. Włosi zaoszczędzili na klasycznej ośce i poprostu dospawali kawałek kształtownika do ramy :( Pola mam oddalone i dojechać muszę wyboistymi drogami polnymi, więc sprzęt się w końcu zbuntował. Z perspektywy tych 15 lat mogę powiedzieć, że zakup tego opryskiwacza to trafna decyzja, a koszt równy wówczas nowemu polonezowi nie uważam za wygórowany. Może w tym duchu poprowadźmy tę dyskusję, a wszyscy na tym skorzystamy.
# Melolontha 20.01.2009 11:49
Nie jezdze na takie rozne wystawy, bo przewaznie wracam z nich w stanie glebokiej depresji i trace wiare w to co robie. To na szczescie, po pewnym czasie mija i z nowym zapalem biore sie za zarabianie chleba mojego powszedniego i jakos ciagle mi sie to udaje. No pewnie, ze chcialbym miec jakiegos plukotraka i zestaw elektrycznych sekatorow. I jeszcze chcialbym... No, mniejsza o to. Bylo kiedys w Ameryce takie haslo: Kup i wyrzuc ! Ale kup ! Polska, to jednak jeszcze nie Ameryka, i w polskiej tradycji byl kiedys obyczaj podnoszenia z ziemi chleba, ktory upadl i jeszcze chleb ten nalezalo pocalowac. Warto o tym pamietac i szanowac to co sie ma a dopiero potem marzyc. Bo coz warte bylo by zycie bez marzen?
Zaloguj się aby dodać komentarz   
[drukuj]   [wyślj]