Mam pytanie odnośnie Zbioru wiśni z ogonkiem i przylistkiem,czy to nie zaszkodzi moim drzerwom, nie przejmowałbym się nimi ale to dopiero 4-latki i sa w dobrej formie,cena na export z ogonkiem i przylistkiem jest atrakcyjna i stąd moje pytanie zacząłem zrywać na próbe i po oberwaniu drzewka zostają gołe gałażki tylko z tegorocznymi przyrostami.....??? POZDRAWIAM
nie wiem ile w tym prawdy ale znajomy rwał takie na export chyba 2 lata temu i wczoraj ojciec z nim gadał-tamten stwierdził, że już tak nie rwie bo najął ludzi, takie rwali z ogonkami, ale w następnym roku prawie połowa mniej towaru na drzewie...
ale czy tak jest to nie wiem nie praktykowałem...
Ilek - taki zbiór nie będzie miał negatywnego wpływu na plonowanie w kolejnym roku - pod warunkiem oczywiście, że owoce będą zbierane bardzo dokładnie i uważnie - z całymi szypułkami ale bez uszkadzania krótkopędów. Dlatego do takiego zbioru powinno się wyznaczać jedynie pracowników, którzy mają już wprawę w zbiorze wiśni Pozdrawiam serdecznie Piszę poprawnie po polsku
tylko w takim wypadku pozostaje kwestia wydajności...
płacimy od kg- jest niby ok bo duzo urwia ale za rok lipa...,
płacimy na h czy też dniówkę-towar ładnie urwany ale jaka ilość i ile wyniesie koszt oberwania 1kg???
znam przypadek z poprzednich lat, że rwacze zaczeli zbierac mając stawke od kg (np40gr x ~200kg=80zł), ale z jakiś tam powodów przerzucili sie na dniówke 50zl- i okazało sie że przez dzien nie urwali za te 50zł przeliczając wg wcześniejszego cennika:P
rzecz dotyczyła łutówki ale można ją odnieść do innych odmian
Dokładnie w tym rzecz My w ten sposób bardzo często zbieramy najwcześniejsze, deserowe odmiany wiśni i różnica w wydajności zbioru jest naprawdę widoczna... tylko wówczas i cena jest inna. Tutaj - jak podajecie 2,30 zł/kg, to jeszcze może się opłacać, zależy też od ekipy zbierającej - trzeba to po prostu indywidualnie przekalkulować. Jak na złość, 'Groniasta' akurat "pięknie się uszkadza" przy takim zbiorze... dużo lepsza jest 'Pandy 103' - ale w jej przypadku dochodzi jeszcze czas na szukanie owoców na drzewie Pozdrawiam serdecznie
To może być światełko w tunelu zwłaszcza dla małych plantatorów,
znajomy sprzedał całość Pandy w ten sposób na giełdzie po 3 zł za
kilogram.Oczywiście jest to wyjście dla tych co mają ludzi do zbioru z wyobrażnią.
Tak, z tym że jakby co, to Ty głośno to powiedziałeś - ja wolę już tego nie robić, żeby za 2-3 lata się nie okazało, że rynek jest zapchany - tym razem wczesnymi, deserowymi wiśniami Pozdrawiam serdecznie Piszę poprawnie po polsku
witam co prawda już dobrze po zbiorach ale zaciekawił mnie temat ja mam tzw.eksportową i rwę z przylistkiem z tym że co rok od przewodnika wycinam starsze gałęzie które się już ogołociły i w następnym roku owoc jest na młodszych bardziej produktywnych.znam gościa który nie rwie z ogonkami bo mu się ogołocą ale też narzeka że ma za dużo i za drobne a jeśli nie ma odpowiedniego rozmiaru to poco trzymać eksportową pozdrawiam.