Czytałam trochę o maskach,jednak zrobił mi się trochę mętlik w głowie.Może mi podpowiecie jaka byłaby najlepsza do stosowania przy opryskach,jakie powinny być w niej filtry i czy dodatkowa osłona na twarz i oczy sprawdza się w użyciu.Aha i czy te filtry lepiej będzie jak będą wymienne czy nie.Liczę że mi ktoś podpowie. Pozdrawia
Cześć.
Zależy od tego jaki masz ciągnik i czy maska potrzebna Ci do oprysków czy tylko do mieszania pestycydów.Ja mam ciągnik prymitywny=bez kabiny , i odkąd sam się zajmuję opryskami używam i maski i "słuchawek"(gdy do sadu wjeżdżam przed zmierzchem to sąsiedzi mają "dziwowisko"-trudno i tak wiem ,że racja jest po mojej stronie).Najlepsza przy takim ciągniku byłaby maska sprzężona z osłoną na twarz,ale dopiero w tym sezonie w "moim'sklepie się coś takiego pojawiło w rozsądnej cenie,do tej pory używałem półmaski plus gogle-teraz kupię maskę z osłoną na twarz.Filtry do masek czy półmasek poprostu się wymienia co rok i tu nie ma się nad czym zastanawiać.Jeżeli jest jakaś maska z niewymiennym filtrem to jest albo badziewie albo drożyzna.Jeżeli masz porządny ciągnik z kabiną i maska potrzebna Ci tylko do mieszania pestycydów to wystarczy Ci półmaska z filtrem bodajże ABCDE-a zresztą od tego są fachowcy w dobrych sklepach bhp.Gdy masz wątpliwości czy to wogóle stosować ,bo większość tego nie robi to wiedz że napewno racja i rozum jest po Twojej stronie.
Pozdrowienia,Krzyś.
Mamy ciągnik właśnie bez kabiny i maska potrzebna jest mojemu mężowi (muszę go zmusić do używania osłon) do mieszania śor i oprysków. Wcześniej myślałam o półmasce (jak na początek żeby go nie zrazić )ale zainteresowała mnie ta maska sprężona, czy ona jest na całą twarz(chyba tak)czy nie jest bardzo uciążliwa w trakcie pracy, jaka jest w niej widoczność no i ile kosztuje?
Zasypałam Cię całą serią pytań.
Pozdrawiam Jola
Cześć.
Co tu dużo gadać,osoby używajace masek czy słuchawek to zdecydowana mniejszość i zapewne tak pozostanie-przecież gdyby nie groźba mandatu to większość "rodziców"woziłaby swe dzieci w samochodach bez fotelików,choć i tak nie brakuje "mądrzejszych"co to napewno je utrzymają.Podobne podejście mają ludzie do ochrony własnego zdrowia,niestety.
Przede wszystkim namów męża aby używał "słuchawek"tu może pomóc argument czysto praktyczny-pracując długo na ciągniku(bez kabiny lub z kabiną prymitywną)człowiek się zdecydowanie bardziej męczy-zapewniam jeżeli Twój ma zdrowy słuch to po np.takim koszeniu rozdrabniaczem w słuchawkach i bez od razu poczuje różnicę.Polecam zakup takiego sprzętu w dobrym sklepie bhp ze względu na duży wybór.Ja używam akurat 3M bo moim zdaniem to najtańsze przyzwoitej jakości(coś ok.200zł ale głowy nie dam bo kupowałem je dwa lata temu),zdecydowanie odradzam tanie badziewie.
W kwestii maski na całą twarz to robi je Secura i są dostępne np.w Agrosimexie koszt ok.350zł.Wkłady oczywiście wymianiamy w każdej masce jaka by nie była co roku i to kosztuje ok.50zł.Ceny są "przybliżone"bo nie pamiętam dokładnie.
Do zeszłego sezonu używałem półmaski i oczywiście jej minusem jest brak osłony całej twarzy-istotne przy nawrotach i ew.niekorzystnym wietrze.
PS tak prywatnie jeżeli chcesz na długie lata mieć "porzytek" z męża nie tylko w czasie rozmów to go zmuś do maski.
Powodzenia w walce z" oporem materii",Krzyś.
ja też używam tej duńskiej półmaski od dwoch sezonow i jestem zadowolony-lekka, duza powierzchnia filtrujaca dzieki czemu bardzo dobrze sie oddycha oprocz tego gogle porzadny stroj z kapturem i ew sluchawki. jak napisal krzys-naprawde warto bo konsekwencje nie uzywania maski wyjda po latach!!
pozdrawiamMarek
jej minusem jest oczywiscie to ze nie oslania calej twarzy-niezbedne gogle, ale jest to bardzo prosta konstrukcja,latwo wymienia sie filtry no i nie jest za droga(2 lata temu z tego co pamietam cos ponad sto zlotych)Marek
Droga Jolu, muszę przyznać że bardzo zaskoczyła i jednocześnie zasmuciła mnie postawa Twojego męża. Wygląda na to, że zupełnie sobie nie zdaje sprawy z konsekwencji tak lekkomyślnego postępowania podczas przeprowadzania zabiegów ochrony roślin. Może warto żeby przyjechał do mnie i porozmawiał z dwoma byłymi pracownikami notorycznie unikającymi stosowania zabezpieczeń podczas oprysków. Są teraz na rentach inwalidzkich i na pewno maja dużo czasu na rozmowy. Maska jest KONIECZNOŚCIĄ i tak musisz postawić sprawę. Wybór jest tak duży, że ładwo znajdziesz odpowiednią (zresztą wyżej jest kilka bardzo dobrych propozycji).Pozdrawiam serdecznie Piszę poprawnie po polsku
Używam ślęzy 1014 w sadzie leszczynowym.
Niestety wiatr jak to wiatr, lubi być zmienny a czasem wieje w poprzek sadu i nie da sie uniknąć kontaktu z opryskiem.
Mam ciągniki bez kabin (U 3502 oraz C-330).
Jak się ochraniacie przed wdychaniem szkodliwego preparatu?
[Uaktualnione dnia: sob, 23 czerwiec 2007 15:03] przez Moderatora
Chciałbym poruszyć temat masek i odzieży ochronnej używanej podczas wykonywania oprysków w sadzie. Jakich używacie masek i czy są one skuteczne i wygodne. Jak z ich trwałością. Gdzie można kupić sprawdzoną dobrą maskę, czy strój ochronny. Osobiście używam gumowej półmaski z wymiennym filtrem. Wymienny jest tylko z nazwy. Jest nie wygodna i chyba nie wiele chroni, dlatego jeśli tylko ocenię, że środek którym pryskam jest mało szkodliwy, albo nie ma wiatru ściągam ją. Biorądz pod uwagę ilość wykonywanych zabiegów pomnożonych przez lata zastanawiam się czy na starość nie funduję sobie w najlepszym wypadku astmy. CO OTYM MYŚLICIE?
Co do skutecznośći masek. Uważam ,że jeśli "wąchając" (ostrożnie!) środek ochrony roślin nie czujemy żadnego zapachu, to maska jest w porządku i jest prawidłowo założona. Osobiście zdarza mi się pryskać bez maski ale tylko nawozami (chłorek wapnia itp.) choć i tak byćnie powinno.
Co do stroi ochronnych są wyspecjalizowane sklepy internetowe wystarczy wpisać w google "sklep bhp" pełny wybór kombinezonów i masek .Są nawet takie które kosztują kilka ( i więcej) tysięcy a po ich założeniu można wejść w chmurę iperytu( a w lokalnej gazecie ukaże się informacja o lądowaniu ufo:)).
Co do masek i mundurków ochronnych jest duży wybór.
Ja osobiście mam włoską półmaskę silikon/guma z wymiennymi filtrami, ale jakoś nie jestem zadowolony z tego produktu[cena nie idzie z jakością]
Co do ochronnego kompinezonu, to używam ortaljonowego kompletu przeciw deszczowego [spodnie, marynarka]. Z góry odradzam tanie 12-15zł. szybko się drą i są cienkie. Natomiast od 50zł. w zwysz {niby polskie} są wytrzymalsze i owiele grubsze.
Gdy zaciągnę kaptur i załorzę maskę, to pozostają mi bez osłony tylko oczęta.POZDRAWIAM
MISZEL
Czy orientuje się ktoś czy dostane jeszcze gdzieś morze nowy filtr do takiej maski jak na zdjęciu. Wie ktoś morze jaki jest termin ważności takiego filtra?
Witam.
A masz trąbkę do tego słonika
A poważnie -to proste , jedź z ww maską lub średnicą otworu na filtr i spytaj w sklepie BHP czy takowe rozmiary są.Podejrzewam ,że tak bo to kiedyś był standard i chyba nowsze modele(o niebo wygodniejsze .... i oczywiście wielokrotnie droższe~~500zł)mają ten sam otwór.
Trwałość filtra ... zależy od intensywności jego używania.Ja zmieniam maks po dwóch sezonach.
Witam.
Nie wiem jakie maski sprzedaje Warka-bo ich strona jest ubożuchna i nie ma opisu-ale istotne przy doborze maski są:koszt jaki jesteś gotów ponieść ; warunki jej używania.Jeśli masz ciągnik z kabiną to w zupełności wystarczy półmaska plus ew. gogle do zakładania przy manipulowaniu stężonymi cieczami.Takie półmaski powszechnie dostępne w każdym sklepie BHP są nie drogie , także filtry do nich(mają dwa filtry rozmieszczone symetrycznie).Natomiast jeśli masz ciągnik bez kabiny to polecam zainwestować w maskę z pełną ochroną twarzy.I tu masz albo to o co pytałeś , za grosze albo produkt nowoczesny:szyba panoramiczna ; maska wygodna ; łatwe wkładanie i zdejmowanie;szyba nie zaparowująca od potu z jednym filtrem(~~2 razy większym jak w półmasce).Niestety taka maska musi kosztować i jest dostępna w dobrych sklepach BHP.Kupowanie na All to ryzyko bo są różne rozmiary ww masek i przy wydatku rzędu 500zł ,moim zdaniem warto przymierzyć przed zakupem.
Ja takiej maski używałem już przez trzy sezony i jestem bardzo zadowolony z tego typu ochrony.