| Goście | 330 |
| Zalogowani | 13 |
| Razem | 343 |
| Chat | 2 |
Jesteś w: News (1707) > News - Targi i wystawy (108)

Królewskie miasto gościło sadowników którzy tak licznie przybyli na kolejne już XVII Spotkanie postronny widz mógłby uznać to za oblężenie zamku.
Jak to bywa na takich spotkaniach na początku były uprzejmości , powitania ale dla porządku trzeba odnotować na tym były też odznaczenia a jedno szczególne dla Pana Marka Kawalca który jest motorem napędowym Sandomierskich spotkań które stały się już tradycją która oby trwała jak najdłużej .
Dominowała tematyka praktycznej produkcji jak i z tym związanych problemów których nam nie brakuje .Była mowa o skuteczności metod i środków do zabezpieczania sadów przed przymrozkami a także ich ocena przez doc.dr.hab. Waldemara Tredera . Narastający problem podróbek , fałszerstw środków ochrony roślin uświadomił nam pan Andrzej Siłowiecki. Na zamku mieliśmy też zagranicznych gości z Holandii Leona Jahe i Petera van Arkel którzy przedstawili nam swoje doświadczenia co do ożywiania i nawożenia a także przerzedzania kwiatów i zawiązków jabłoni .Dodatkowo w drugi dzień obaj goście zagraniczni poprowadzili pokaz cięcia z taką finezją i humorem że jak sądzę wszyscy uczestnicy pokazu a były ich tłumy opanowali system ciecia „Klik” i „baby klik” – zapraszam do galerii foto portalu >>>
Rok 2008 ma być rokiem urodzaju twierdzi prof.dr hab. Eberhard Makosz gdyż według jego wiedzy i pamięci za ostatnie 20 lat nie zdarzyło się aby rok po roku powtórzył się rok niskich zbiorów po którym następuje rok dobrego urodzaju. Ubiegły rok był ciężki dla całej UE ale udowodnił że europejski rynek jabłek Polską stoi i zależy od naszych Polskich jabłek dalej profesor przestrzegał niektórych sadowników prognozujących czy też przewidujących ceny wiosną jabłek 3 zł za kg że jest to raczej nie możliwe gdyż wtedy może rozpocząć się import z krajów zamorskich. Nie wystarczy już tylko znajomość naszego lokalnego czy też Polskiego rynku trzeba znać rynki otaczające a tam konkurencja coraz większa a nadchodzą ciężkie czasy dlatego trzeba się śpieszyć z inwestycjami , modernizacją naszych gospodarstw .Profesor Makosz uważa że nasze owoce są poszukiwane a Polski owoc jest potrzebny na europejskim rynku .Nie ma problemu na świecie sprzedać owoce wysokiej jakości lecz z towarem kiepskiej jakości i dlatego musimy poznawać rynek , przystosowywać się do niego a zwłaszcza jakość naszej produkcji a w drugiej kolejności zwiększać plony. A to wszystko musi być poparte integracją z rynkiem europejskim. Przewidując profesor na ten rok bardziej się obawia braku siły roboczej w sadach niż nadprodukcji a problem z siłą roboczą narasta także profesor uważa że stawki mogą osiągnąć pułap 3-4 euro za godzinę pracy . Optymizmem napawa go fakt że w starej unii produkcja z roku na rok maleje a u nas jeszcze rośnie i w tym profesor widzi nadzieje i szanse dla nas żartując powiedział że wystarczy że każdy chińczyk zje 3-4 jabłka więcej a Chiny eksportera staną się importerem . Naszą szansą jest to że jest grupa sadowników którzy podejmują wyzwania na przyszłość nie zatrzymując się, tym bardziej nie wolno oglądać się za siebie tylko iść do przodu a najważniejsze byśmy wszyscy mówili jednym głosem bo w tym jest nasza siła.
Spotkania w Sandomierzu w zamku Kazimierzowskim to wspaniała tradycja oby nam trwała jak najdłużej . Nie sposób krótko zdać relacje z tak wspaniałej imprezy po prostu tu trzeba być i uczestniczyć w tym wydarzeniu zapraszam wszystkich za rok - do zobaczenia .
aut. Bokwa Robert (hanat)
| Data | 2012-02-05 08:00:00 |
| Sum. opady (mm) | 0.00 |
| Śr. temp. (C) | -18.19 |
| Śr. wilgotność powietrza (%) | 73.65 |
Byłam, słuchałam, skorzystałam. Było bardzo ciekawie prowadzone, dużo materiałów i firm polecających swoje wyroby.