Ja pryskam przed i w czasie kwitnienia od szarej pleśni i zarazem od zamierania pędów z zachowaniem karencji Sumilexem , Mythosem lub Rovlarem + jakis owadobójczy. Podczas owocowania przy deszczowej pogodzie Teldor(1dzień karencji) ocztywiscie przy cenie za owoc jaka była w tym roku bo to drogi środek. na przędziorka stosuję Omite+Nissorun.
Odp: Czy chronić Polkę na zamieranie pędów maliny? [wiadomość #10330 (odpowiedź na #10313) ]
pią, 07 grudzień 2007 21:24
Kazimierz Wiadomości: 501 Dołączył(a): grudzień 2006
Maniak
Ja u siebie też widzę że na jesiennych malinach są prawie takie same choroby jak i na letnich.A wydawało się kiedyś ze obejdzie się prawie bez oprysków.
Jeśli choroba występuje na odmianie letniej to szansa jej zwalczenia jest znikoma. Ja zlikwidowałem własnie 15 letnia plantacje.Przez ostatnie 3 lata choroba uszkadzała coraz to więcej pędów , mimo że pryskałem podwójnymi dawkami oprysków.W takiej sytuacji pozostaje nowe nasadzenie na nowej kwaterze.
Czy mozna jeszcze pryskać na zamieranie jeśli temperatura w nocy bywa juz poniżej 0'C?
Chcialbym profilaktycznie jesienią jeszcze prysnąc Mythosem. Na środku nie jest nic o temperaturach napisane.