Nie ma już mrożonych truskawek
W najbliższym czasie podaż truskawek na rynku europejskim może się zwiększyć dzięki dostawom tych owoców z krajów takich jak Hiszpania, Maroko czy Egipt. Jak podaje Foodnews (Nr 05/2012) zbiory truskawek w tych krajach trwają. Oczekuje się wzrostu produkcji zwłaszcza w Hiszpanii i Maroko. Nie do końca natomiast wiadomo jak będą wyglądać dostawy z Egiptu, gdyż mówi się tam o redukcji powierzchni uprawy tych owoców w porównaniu do roku poprzedniego.
Wielkość produkcji w tych krajach będzie miała wpływ w dużej mierze na rynek truskawek świeżych, gdyż ta w zdecydowanej części przeznaczana jest do konsumpcji bezpośredniej. Niemniej, kraje te są także dość ważnymi dostawcami mrożonych truskawek na rynek Unii Europejskiej. Według danych Eurostatu, w okresie pierwszych 10 miesięcy 2011 roku, eksport mrożonych truskawek z Maroko do UE-27 wyniósł 42 tys. t, z Hiszpanii prawie 28 tys. t, a z Egiptu 9,4 tys. t.
Dla porównania Polska, która jest największym producentem i głównym dostawcą mrożonek
z truskawek na teren Unii w tym samym okresie wyeksportowała aż 63,2 tys. ton tego produktu.
Pojawienie się większych dostaw mrożonych truskawek z tych krajów mogłoby wpłynąć na obraz obecnej sytuacji na rynku. Ta aktualnie kształtuje się pod wpływem niskiego poziomu zapasów tych produktów w krajach Wspólnoty.
Według własnych źródeł, na które powołuje się Foodnews, obecnie na rynku praktycznie nie ma już mrożonych truskawek z Chin, podobnie jak z Maroko, a Polska posiada zaledwie kilka tys. ton zapasów.
W efekcie ceny również pozostają wysokie. Dla przykładu ceny polskich mrożonych
truskawek kształtują się obecnie na poziomie 1,65-1,75 EUR/kg. Foodnews ocenia jednak, że wpływ pojawienia się mrożonych truskawek z Maroko, Hiszpanii czy też Egiptu może być nieznaczny, a
ceny w dalszym ciągu będą utrzymywać się na wysokim poziomie, aż do momentu pojawienia się dostaw z Chin oraz
rozpoczęcia się zbiorów w Polsce
źródło:
bgz.pl
No to ciekawie będzie zaczynał skup owoców w tym roku , ciekawe jaki wpływ na truskawki miały te wysokie mrozy tym bardziej że wiele plantaci było przykryte włukniną już na początku stycznia. Pożeczka przed mrozami miała już pęknięty pąk, a jabłonie kto wie jak się zachowają .