użytkownik: Gość | logowanie

Jesteś w: News (1806) > News - Mechanizacja (42)

Karczowanie sadu

Karczowanie sadu     

Dziś otrzymaliśmy link do filmu dotyczącego urządzenia do karczowania.

Jest to rozwiązanie nowatorskie przypominającym działanie koparki i zostało zgłoszone do ochrony w Urzędzie Patentowym napisał w mailu Pan Kamil.

Jak widać na filmie nawet tak mały ciągnik (35 KM) jest w stanie wyrywać bardzo silnie ukorzenione pnie samosiewów pozostawiając przy tym niewielką ilość ziemi w karpie korzeniowej.

Ciągnik dużej mocy może wyrywać dużo większe rozmiary pniaków w odpowiednio krótszym czasie (mniejsza liczba podcięć).





Zainteresowanych prototypem zarówno indywidualnych odbiorców jak i potencjalnych producentów informujemy, że właściciel projektu mieszka w woj. mazowieckim. Prosimy o opinie internautów na temat tego urządzenia, ponieważ pozwolą one na umożliwienie kontaktu z twórcą prototypu jeśli wasze opinie będą pozytywne. W kilka godzin tym sprzętem zostało wyrwanych kilkadziesiąt pni drzew, które tym samym ciągnikiem nie dały się wyrwać za pomocą liny przycięte na wysokości 120 cm.

Zapraszamy do oglądania i oceniania przesłanego materiału.


a oto inne rozwiązanie (tak dla porównania):








Reklama:

Popularne tagi:


maliny   zbiory   rosja   ue   przymrozki   sadownicy   sady   sadownictwo   jablka   sadownik   zsrp   owoce   wisnie   jabłka   truskawka   parch   ochrona   eksport   ceny   gruszki  

Stacja meteo - Opatów

Data2012-05-18 03:00:00
Śr. temp. (C)1.79
Śr. wilgotność powietrza (%)86.09
Sum. opady (mm)0.00

Więcej stacji...

KOMENTARZE
Portal sadowniczy - sadownictwo.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczanych komentarzy
# tonicze 29.12.2011 22:29
Rozumiem ze to noworoczny ŻART :)
# mercedes201 29.12.2011 23:31
to prima aprilis ? lub noworoczny zart ? co tutaj ogladac ? maskra 
# internowany 30.12.2011 05:30
ja tylko jestem ciekawy ile koni musi mieć traktor do orki po tej "maszynie"
# tomaszk123 30.12.2011 08:25
jak dobrze rozumiem to artykuł odnosi się do tego 3 filmiku....???? a co toto jest na tym pierwszym filmiku, jakoś nie bardzo rozumiem co oni tam robią tym ,,czymś"...? 
# Kaban 30.12.2011 09:53
Zakladajac, ze jednak chodzi o film nr 1, krotkie porownanie - caly film trwa ok. 5 min. i udaje sie wyrwac 1 korzen. Na drugim filmie JCB wyrywa 3 korzenie w minute. Z calym szacunkiem ja pozostane przy koparce, nie mam czasu usilowac trafic jakims zelastwem w korzen. Niemniej gratuluje entuzjazmu! Korzystajac z okazji - udanych zbiorow i wysokich cen wszystkim kolegom po fachu w 2012 zycze. Pozdrawiam Kaban.
# digorina853 30.12.2011 12:27

Gratuluję,bardzo dobry ''wynalazek'',godny zgłoszenia do Nagrody Nobla.Szczęśliwego Nowego Roku.


# Argos 30.12.2011 13:02

To podpowiem jeszcze temu wynalazcy z 1-szego filmiku zeby jeszcze opatentował taką  line jak w 3-cim filmiku

ja będę pierwszy chętny do zakupu tego nowatorskiego pomysłu  .

Ogólnie wynalazek godny  radzieckich  uczonych


# Sigmund 30.12.2011 13:30

To ja skomentuje filmik nr 3. Po co ktoś  sekatorem poobcinał wszystkie gałązki i palił je w ogniskach? Ludzie mają za dużo czasu . Nie lepiej obciąć i przejechać  rozdrabniaczem ? Tylko ,że to należy zrobić PRZED wyrywaniem i  poryciem murawy...

Ja do wyrywania stosuje wyciągarkę podłączoną do ciągnika. Mimo wszystko wychodzi taniej niż koparka ,jeśli pracownicy sprawni.


# xxenon 30.12.2011 15:58
miota nim jak szatan

# xxenon 30.12.2011 16:03
u mnie kolego Sigmund koparka w ciągu godziny wyrwała 100 drzew 25letniego sadu koszt takiej usługi 150 zł i ciągnika nie szarpie.

# sadmati 30.12.2011 16:03
pierwszy do kitu drugi i trzeci są dobrymi sposobami do karczowania sadu
# krzysiek95 30.12.2011 16:35

co to ma być na tym pierwszym filmie ??? moim zdaniem najlepszą metodą jest sposób ukazany na filmie 2 ewentułalnie do słabszych drzew można stosować sposób ukazany na filmie  3 ale przy dużych drzewach szkoda ciągnika 

Pozdrawiam i życze szczęśliwego 2012 roku !!!!

# antymonter 30.12.2011 16:40
Analogicznie do pierwszego filmiku widziałem gościa który używał głębosza odłączonego od sadzarki.

# tomaszk123 30.12.2011 17:57
ja sam używałem podcinacza do korzeni z nożem skośnym, sad na m9 dziewięcioletni 2400szt został wyrwany w 5 godzin, 18 letni sad wyrywałem na m26 tak jak na 3 filmie tyle że ciągnik był dociążony balastem ok 700kg ziemie 1i2 klasa szło bezproblemowo.
# kamczat 30.12.2011 18:14
Ciekawe na jaki obszar wyrwanego sadu starczy sprzęgła w ciągniku

# DECOSTA 30.12.2011 18:41
Ten pierwszy filmik ,to jakaś parodia . Operator ciągnika to po jednym dniu , szyja do wymiany i noga od sprzęgła . 
# Melolontha 30.12.2011 19:04
Poświęciłem czas i pierwszy filmik obejrzałem 3 razy, od początku do końca... I  stwierdzam że :  1. Ten pniak tam jest...2.  Traktorzyście udało się go ruszyć w całości za ...13-tym podejściem, ale to jeszcze nie był koniec...3. Potrzeba było jeszcze kilku manewrów, aby  wyrywana karpa została ostatecznie oderwana od podłoża i przemieszczona... I  pierwszy mój komentarz miał być taki:  Dorobić do tego uszy i niech szuka ...trufli.  Ale daruję sobie już dalsze złośliwości, bo trzeba też uszanować człowieka, który poszukuje...  Poszukuje bardziej prostego od znanych, rozwiązania...  A może by tak wypróbować coś podobnego, tylko z trzema zębami na krótkiej, poprzecznej belce ?  A pozostałe filmiki pokazują to co jest i na ogół się sprawdza : 1. kopara do pni grubszych 2. stalowa linka do drzew mniejszych...  Pozdrawiam !
# antymonter 30.12.2011 20:05
Odnośnie 3 filmiku.Do tej muzyki to trzeba było zaczepić linę do grubego drzewa i buta mu
# Argos 30.12.2011 20:25

tak zgadzam sie z tego wszystkiego najlepszy był  i drugi sposób i ....    muzyka :)

  jeszcze tylko  usprawnić odbieranie wyrwanych karp , tak zeby tylko ta koparka jechała przodem  prosto po rzadku drzew  i  tylko wyrywała to by to byl kombajn do karczowania i nic lepszego nie trzeba


# jacek29 30.12.2011 21:06
Ha,ha,ha....Nobel jak nic.    Szczęśliwego Nowego Roku.

# jonagold11 31.12.2011 11:34

ten karczownik nadajie się tylko do wwywiezienia na złom , na godzine tym urządzeniem wyrwie się może 10 drzew, hektar sadu to trzeba by wyrywać 2 tygodnie ,po co to opatentowywać jak to się nie nadaje do karczowania drzew


# marrekko 31.12.2011 14:46
proponuje opatentowac tego tworce, bo taki wynalazek jak on jest niepowtarzalny

# rogal5 31.12.2011 15:13
zlituje cie sie juz nad wynalazca tej maszyny ;-) wystarczy mu juz tych drwin ;-)
# wdserwis 31.12.2011 16:43
koparka JCB taka jak na 2 filmie ,wyrywał jadąc do przodu 360 drzew  w 2h30 min  .sad 20 letni
# Regis 31.12.2011 19:09

Mnie dobił ten najazd kamerą na spaw :D Pokazano tam bardzo ale to bardzo ważny technologicznie aspekt tego urządzenia.

Szczęśliwego Nowego wszystkim, a twórcy tegoż wynalazku życzę wielu ciekawszych zajęć w długie zimowe wieczory :D


# tomek74 31.12.2011 21:36
Szczyt techniki może to nie jest, ale lepiej tym niż szpadlem i siekierą. Pewnie jabole na M9 czy P22 to da radę i tym wyrwać, ale ..... no właśnie jest ale ......dwudziestoletnia czereśnia na ptasiej to ten traktorek do góry kołami przewróci. Ku pokrzepieniu serca autora  to wszyscy wynalazcy byli uważani za rąbniętych przez sobie współczesnych. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku dla wszystkich forumowiczów.
# Melolontha 01.01.2012 07:14
Wrócę do mojego komentarza z 30.12 bo jakoś nikt nie podjął tematu, co by było, gdyby tych zębów było 3...  Bo moim zdaniem, kto wie, czy jakichś krzaczorów / np. porzeczek / nie mogło by to wyrywać, a choćby nawet trzeba było by to czymś na końcu, obciążyć... Że w Nowym Roku tak wcześnie rano ?  Bo u mnie na wsi był taki zwyczaj, że wstawało się rano, żeby sąsiadom złożyć życzenia " Na szczęście, na zdrowie, na ten Nowy Rok " !
# rafcio66 01.01.2012 13:40
Oo.. czyżby ten pan z pierwszego filmu odkrył podcinacz do korzeni? -.- Dla mnie to jest raczej zabawa a nie robota, już wolę koparkę wynająć niż się tak bawić. Chyba szpadlem by szybciej poszło ;p Albo... zaczepić pług i objechać najpierw z jednej a później z drugiej strony ... hmm trzeba to opatentować. Ale tak na serio to niezbyt rozwiązanie moim zdaniem.  Szcżeśliwego Nowego Roku ;)
# Argos 01.01.2012 13:40

Melolontho  , to by trzeba bylo jeszcze ze  200 kg na to położyć zeby  to weszło w ziemie a i tak by sie  zapychało , ciagnik musialby byc 3 razy mocniejszy i ramie powinno byc wtedy wzmocnione -- i  tak stopniowo usprawniając doszlibyśmy do budowy ramienia koparki ,później tylko założyć siłowniki i już mamy odpowiednia maszynę  - koparkę  :)                                                                                                                                                                                        zamiast tego to na małą  skale można bawić sie  pługiem 2 skibowym czy też  odłożyć jedna skibe i jedna  pracować  - malym ciagnikiem  gdy duzo korzeni 

To tyle , troche przydługo bo nie chciałem udzielić krótkiej odpowiedzi - żeby nikogo nie obrazić 

( ze teraz jest to g.. z jednym a później by to było g...  z trzema zębami )  :):)

 

z całym szacunkiem i  noworocznymi życzeniami  - lepszych pomysłów 

# artemida 01.01.2012 14:31
Ot, pod koniec roku zrobił się kabaret, na portalu, z likwidacją nasadzeń w tle... Do siego roku

# Kazimierz 01.01.2012 18:22
Szok.
# Melolontha 01.01.2012 19:46
Argos... Z tym obciążeniem nie widzę większego problemu, bo ja tak obciążonym, 5-cio zębowym kultywatorem, przez wiele lat wygarniałem gałęzie z sadu wiśniowego... Ale reszta argumentacji mnie, przekonuje...Pozdrawiam !
# szczypior 01.01.2012 20:17
to urządzenie to jakiś żart jak koledzy wcześniej już pisali i jestem ciekaw jak by sobie to jcb poradziło z wiśnią. Ja posiadam koparkę 20t  przystosowaną do rwania drzew i z niektórymi drzewami mam problem a co dopiero to jcb lub to śmieszne urządzenie 
# Melolontha 01.01.2012 21:08
Chyba warto tu też wspomnieć o tym urządzeniu, które opracowane zostało w Zakładzie Mechanizacji ISiK... Połączenie opartej o ziemię ramy, z potężną hydrauliką i zębami zaciskającymi się na pniu, pozwalało rwać bez problemu np. pnie 30-letnich Bankroftów na Antonówce... Ale tego typu sady przeminęły, a to przyciężkawe urządzenie jest i jest nawet, opatentowane...Pozdrawiam !
# Melolontha 02.01.2012 13:27
Nowy filmik, nr 4...  Bardzo to fajnie wymyślili z tymi wysokimi pniakami...  Tylko dlaczego ten pracownik, przy drugim pniaku, zaczepia tą  linę przy ziemi , co powoduje buksowanie kół ciągnika i nawet przedni napęd niewiele pomaga ?  A przecież to się czuje, że gdy linę zaczepiamy wysoko, to to nie jest ta sama dzwignia...  Pozdrawiam !
# waldus 02.01.2012 14:20

Moim zdaniem najlepsza jest koparka z tym ze lepiej wyrywać tylnia łyżka , pniaki obciete po samej ziemi. Lepiej obciąc po samej ziemi bo gdy zostawimy długie to gdy je pożniej tniemy bardzo leci łancuch bo sa ubrudzone w ziemi.

Gdy już koparka wyrwie to przednia łyzka laduje na przyczepe i na nie daleka odleglosc można zdażyć z wywożeniem. Ja tak wyrwałem 600drzew m7 w ciagu 5,5h łacznie z wywiezieniem korzeni. 


# Melolontha 02.01.2012 14:47
 Pewnie masz rację waldus, ale to co widzę na filmiku nr 4, to jakiś mały sad i ok. 200 pniaków...  A nie zawsze w gospodarstwie kopara jest, a za jej wypożyczenie trzeba płacić...  A tu widzę, że chłopaki z tą liną, lepiej lub gorzej, ale sobie poradzą... Bardzo cenna ta Twoja uwaga o krótkim żywocie łańcucha piły motorowej, gdy pracuje w ziemi i piachu...  Problem w tym, że mrówki potrafią nanieść tej ziemi  na pień , na 0,5 m i wyżej... I  co z tym zrobić ?  Pozdrawiam ! P.S.  Dopiero póżniej dostrzegłem, że pracownik założył linę / przy drugim drzewku / nisko, bo wyżej pień był spróchniały i się urwał...
# waldus 02.01.2012 17:07
NO i jak sie taki pniak urwie to niezastąpiony pozostanie karczownik z 1 filmu bo do 2-3 pniaków nie bedzie chiala przyjechac koparka no chyba ze łopata siekiera i ........
# Melolontha 02.01.2012 21:28
...I nawet niech tak będzie, że mój kolejny komentarz w tym temacie będzie nienaukowy a nawet tylko prowokujący... Bo ja ciągle czekam na taki wpis, w którym ktoś napisze, że stare pniaki tylko zerżnął, glebę / po rozsianiu potrzebnych nawozów / tylko zglebogryzarkował, a następnie posadził tam nowy sad i... Widzi, albo nie widzi np. po 4 latach , różnicę między tym sadem po sadzie, a tym, posadzonym obok, tak jak w książkach stoi... Powie ktoś, że tam gdzie stare pniaki tkwią przez wiele jeszcze lat w ziemi, to i nicienie i zmęczenie... A ja się pytam... A jeśli się pniaka wyrwie, to tych nicieni na resztkach korzeniowych nie ma ? Jest mniej ? No, może zamiast miliarda sztuk w 1 cm sześciennym gleby, jest ich tam 100 milionów, ale to też niemało...A jak to jest w lesie, gdy piorun / albo leśniczy z piłą / powali stare drzewo , to ten pniak tym młodym przeszkadza czy nie przeszkadza ? Dostosowały się już do takiej sytuacji w ciągu miliony lat trwającej ewolucji ? To może i drzewa sadownicze też ? Wiem ... Każdy sad, w tzw. " nowiżnie " rośnie lepiej... Ale czy aby na pewno na tyle lepiej, żeby w imię tego, podejmować się tej mordęgi, jaką jest wyrywanie starych pniaków ? A może są w portalu tacy, którzy takie eksperymenty już przeprowadzali ? Pozdrawiam ! Ps. I rozumiem jeszcze sadownika, który wyrywa w miejscu, w którym posadzić chce nowy sad... Ale co powiedzieć o takim / a znam /, który wyrywa, aby po sadzie posadzić...las ?
# artemida 03.01.2012 08:05
A myślałem, że już, w tym temacie nie napiszę...a jednak. Otóż, likwidowałem kwaterę 30- letnich czereśni i aby nie męczyć się z karczowaniem takich olbrzymów kazałem je nisko ściąć a rozwiązaniem miało być szczepienie pniaków grzybem aby go rozłożyć /był to chyba boczniak ale głowy nie daję/ . Grzyb był zakupiony, zaszczepiony wg instrukcji i... W poprzek rzędów sadziłem po dwa rzędy śliw. Efekt? Śliwy rosły normalnie ale ...grzyb w ogóle nie "pracował". 
# waldus 03.01.2012 08:13
Myślę że jest taka różnica że jak sie wyrwie i głeboko zaorze to pozostaja tylko małe kawałki korzeni które odrazu próchnieja a jak sie zostawi to próbuje odbijać, wiec zanim uschnie troche mija i napewno dużo szybciej spruchnieje cienki korzen niż gruby nie wspominajac o niemożliwosci zaorania całosci . No i nie zapominajmy o wartosci opałowej wyrwanych korzeni nie dosc ze w domu cieplo to jeszcze ile ruchu przy ich rozbijaniu siekiera samo zdrowie i ekologia
# slawenty15 03.01.2012 17:02
Widać ,że ktoś ma zapas taniego paliwa.13 podejść do jednego pniaka - całe szczęście że wzór zarejestrowany w urzędzie i naśladowców nie będzie.

# antymonter 03.01.2012 19:05
Ładnych parę lat wstecz zerżnąłem Stanleya a jakże,posmarowałem glifosatem-skutek piękny, następnie posadziłem kolejne śliwki obok tych z ciętych,nie zauważyłem negatywnych skutków takiego postępku

# Melolontha 03.01.2012 19:17
 Cieszę się Panowie, że zareagowaliście na moją prowokację myślową, a wypowiedz artemidy o uprawie z powodzeniem , śliw obok nie wykarczowanych starych pniaków czereśni, potwierdza w pewnym stopniu moje przypuszczenia, ale...  Ale chyba w takim przypadku powinna być chociaż zmiana gatunku, czego artemida dokonał...  waldus... Jasne, że lepiej jest pniaki wyrwać i pole zaorać...  A skoro piszesz o tym wykorzystaniu pniaków na opał, to jest przy tym dość duży kłopot, z usunięciem z nich ziemi...  Ale ja pamiętam te czasy, kiedy gospodarze nawet z lasu przywozili takie sosnowe pniaki i spędzałem z kolegami dużo czasu, przyglądając się, jak oni to / używając różnych klinów /, rozbijali...  Wartość energetyczna takiego drewna jakaś tam była, ale z pewnością tym, którzy młotami w to walili, zimno nie było... Pozdrawiam ! P.S. Ja. takie zerżnięte pniaki przysypywałem ok. 20 cm warstwą ziemi, spod której już żaden grzyb, na wierzch nie wychodził... antymonter...   Też myślę, że właśnie śliwy, mogły by w takim nie oranym polu rosnąć...  One przecież na ogół w młodości rosną tak silnie, że choćby ich stare pniaki przyhamowały o 10-15 procent, to i co z tego ?
# Limak 03.01.2012 21:18
Jeśli dobrze zauważyłem, to pierwszy filmik mówi o karczowaniu samosiewów a nie sadu. Zdarzają się chyba zaniedbane działki rolne ,które trzeba pozbawić zarośli typu brzoza, rokiciny, sosny, osiki itp. Jak mi się wydaje, takie pojedyncze krzaczory łatwiej chyba usunąć własnym traktorem za pomocą prostego, taniego narzędzia, niż znaleźć koparkę albo kopać łopatą. Tu chodzi raczej o skuteczne i samodzielne załatwienie sprawy. Porównywanie prostego narzędzia z koparką za pół miliona jest nieporozumieniem. W objaśnieniu jest też napisane, że tych drzew liną się nie dało wyrwać. Uszkodzenie systemu korzeniowego pod pniem umożliwia jego usunięcie - tak działa przecież koparka. Wydaje mi się, że na małą skalę jest to bardzo dobre rozwiązanie.

# Melolontha 03.01.2012 22:21
 Limak... Nie rozumiem, dlaczego niby tych drzew miało by się nie dać wyrwać liną... Wg. mojej oceny / sądząc po średnicy tego, atakowanego 13 razy pnia /, te krzaki, w większości przypominały rozmiarami to, co rwane jest na filmiku nr 3... Jasne, że linę na czymś tak cienkim zakłada się inaczej / trzeba ją owinąć kilkakrotnie / niż na pniaku grubym...  Tak czy owak, 13 podejść do takiego " szczeniaka ", to dla mnie, porażka... Pozdrawiam ! P.S.   Limak, spokojnie... Przecież tylko dyskutujemy... D !
# pota78 04.01.2012 10:47

Witam

Czytam sobie te wszystkie komentarze i widzę różne podejście do pracy. Ja reprezentuje młode pokolenie rolników i często z tatą mam odmienne zdanie nie znaczy ze zawsze mam racje ale co do ciężkiej pracy fizycznej a karczowanie taką na pewno jest to wydaje mi się że mam rację. Najlepszym rozwiązaniem karczowania jest koparka i pod względem ekonomicznym i czasu. Bo gdy policzymy ile spalimy paliwa podczas rwania liną oraz zużycie traktora ile energi na zakładanie liny na te pnie czas w jakim to wykonamy a czas jest chyba najcenniejszy., to rachunek przemawia za koparką Tych koparek jest teraz tyle że można wybierać a ceny to około80zł/h Polacy muszą zmienić mentalność że nie można robić wszystkiego samemu bo nie jest to słuszne ekonomicznie. Pozdrawiam i życzę udanego roku.


# YETII 04.01.2012 12:07

Witam:)

 co do filmików -"szacun" za odwagę dla pana z filmiku pierwszego, ale pomysł nie przejdzie, bo jest zbyt pracochłonny i nieefektywny. Jeżeli chcą panowie obejrzeć coś efektywnego to widziałem w Austrii świder do rozwiercania karp. Wiertło wchodziło od góry w karpę i po zakończeniu krótkiej pracy z karpy i korzeni pozostawały jedynie drobne wiórki będące w przyszłości nawozem organicznym.Niestety widziałem to przejazdem więc nie mam filmiku.

Co do kolejnych w/w filmików, to sposób "na koparkę" jest najbardziej efektywny i wbrew wszystkiemu nie taki nieekonomiczny. Bo kopara wyrwie i jeszcze z ziemi otrzęsie a traktorek nie cierpi od ciągłego szarpania nim i zdrowia własnego troszkę zostaje, bo co się może zdarzyć jak się linka odwinie i poleci nie daj Boże w głowę lub inne części ciała!!!

 

Pozdrawiam i życzę udanego sezonu nadchodzącego, oraz wysokich cen na nasze kochane owoce:)


# artemida 04.01.2012 13:04
Wypowiadanie się na portalu jaki sposób likwidacji jest najbardziej ekonomiczny jest /moim zdaniem/ dość groteskowy.  Jest tak wiele zmiennych w tym"równaniu" że każdy musi sam przeanalizować co mu się opłaci. Porównywanie likwidacji 30 letniego sadu czereśniowego /na ptasiej/ z kilkunastoletnich jabłoni /na 9/ jest nieporozumieniem. 
# Melolontha 04.01.2012 15:59
artemida... Innymi słowy, każdy orze jak może...   Miałem kiedyś do zlikwidowania kilkadziesiąt jabłoni i kupioną na " ruskim " targu, siekierę... W końcu znalazłem też silnego i chętnego Ukraińca, który zgodził się mi te drzewa , tą siekierą przy ziemi ściąć...  Ustaliliśmy stawkę, chłop wziął się do roboty, a ja gdzieś pojechałem...  Po około godzinie, pomyślałem...   Jest gorąco, chłop jest po obiedzie, może chce mu się pić ? Kupiłem skrzynkę wody mineralnej / była jeszcze wtedy butelkowana / , podjechałem samochodem tam gdzie pracował ten człowiek i postawiłem obok niego tą wodę...Od razu wypił 4 butelki, ale do wieczora, wszystkie drzewa na ziemię obalił...Pozdrawiam !
# Kazimierz 04.01.2012 20:27
To nie jest tak że każdy orze jak może .U nas we wsi mówili że jaki ma pług tak orze.

# Melolontha 04.01.2012 22:35
Kazimierz... Orałem kiedyś koniem, pługiem 1-skibowym... Myślałem, że moja praca polegać ma na pchaniu tego pługa tak, żeby koniowi było lżej... Dopiero Ojciec wytłumaczył mi, że to koń ciągnie, a ja tylko prowadzę...Pozdrawiam !
# Vamir1 04.01.2012 23:09

Ja takie rzeczy powierzam profesjonalistom - czy to samosieje cy sad - kombinowanie na własną rękę to strata czasu.


# grzegorz69 06.01.2012 00:03

Panowie; obserwuje ten temat od początku, niewypowiadałem się bo cały czas czekam że autor  w końcu napisze że to była taka prowokacja dla zaobserwowania naszej reakci, a dla niego taki żart dla zbicia czasu w zimowe wieczory.!

 Kurde, a to chyba jednak jest napważnie....!


Zaloguj się aby dodać komentarz   
[drukuj]   [wyślj]