użytkownik: Gość | logowanie

Jesteś w: News (1806) > News - Mechanizacja (42)

Opryskiwacze mają być bezpieczne dla ludzi i środowiska

Opryskiwacze mają być bezpieczne dla ludzi i środowiska     

Dziś wchodzi w życie znowelizowane rozporządzenie w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn. Wprowadza ono przepisy unijnej dyrektywy 2006/42/WE w odniesieniu do maszyn do stosowania pestycydów.




Zabiegi ochrony stają się koniecznością, a każdy z producentów owoców posiada w swoim gospodarstwie przynajmniej jeden opryskiwacz. Jakie będę zmiany którym będą podlegały opryskiwacze i które będzie należy spełnić zarówno pod stronie sadownika jak i producenta opryskiwaczy ?

  • Zapraszamy do zapoznania się z podstawą prawną: nowelizacja rozporządzenia ministra gospodarki z 13 czerwca 2011 r. (DzU nr 124, poz. 701 >>> )


źródło: rp.pl

dodał: hanat.pl


Reklama:

Popularne tagi:


parch   maliny   jabłka   przymrozki   sady   jablka   gruszki   wisnie   eksport   owoce   sadownik   truskawka   zbiory   rosja   ue   sadownicy   ceny   ochrona   sadownictwo   zsrp  

Stacja meteo - Sromów

Data2012-05-17 23:00:00
Śr. temp. (C)2.70
Śr. wilgotność powietrza (%)90.38
Sum. opady (mm)0.00

Więcej stacji...

KOMENTARZE
Portal sadowniczy - sadownictwo.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczanych komentarzy
# Melolontha 17.12.2011 20:37
Nie bardzo mam ochotę uczyć się jak wyświetlić sobie to, co " oni " tam znów wymyślili, ale cieszę się, że opryskiwacze będą teraz jak...samochody. Bo po pierwsze nad bezpieczeństwem tego urządzenia czuwać musi jego producent i po drugie...Użytkownik tego urządzenia musi być przeszkolony i...trzeżwy...Pozdrawiam !
# robbert 20.12.2011 09:16

Jak widać ustawodawca nie bardzo wie oco chodzi w tym wszystkim - w sferze ochrony roślin.  Nacisk na posiadanie właściwych opryskiwaczy ma się tak do produkcji owoców i warzyw jak pięść do oka. Mój nauczyciel który przekazuje tą wiedzę z dziedziny ochrony roślin do dzisiaj  i wybitny człowiek jest podobnego zdania a w swoim prywatnym sadzie ma starą pocziwą 20-letnią Ślęzę i ma ją do dzisiaj a owoce są z jego sadu rozchwytywane wszędzie. Ja również posiadam może nie 20 letnią ślęzę ale paronastoletnią więc temat sprawności opryskiwaczy zostawiam bez dalszego komentarza. Natomiast chyba wszyscy wiemy że odpowiednie przeprowadzenie zabiegów ochrony roślin, w odpowiednim czasie z odpowiednią cześtotliwością i odpowiednimi śtrodkami i stężeniu dopiero mówi nam o zdrowotności owoców i ochronie naszego środowiska. To już interesem każdego z nas powinno być aby oprysk odpowiednio wg nas trafiał na rośliny i aby nie powodowało to strat, ubytków i dodatkowych kosztów. Więc intencji ustawodawców wogóle nierozumiem i czy przypadkiem rozumieją problem jaki własnie wystepuje i czy przypadkiem to nie jest celowe zamierzenie.


# tomek74 20.12.2011 12:54
Najlepszy jest paragraf 67e. Zamontuje sobie neon, który będzie wyświetlał nazwę środka, żeby sarny, zające, muchy i komary wiedziały czym proskam. Robbert nie doszukuj się objawów logicznego myślenia u urzędników.
# Argos 20.12.2011 16:37

tomek74  ale tak ten neon  zamontuj zeby mogły to odczytac tylko pożyteczne stworzonka

a szkodniki na ktore pryskasz zeby tego nie przeczytały bo ostrzeżone  uciekną


# Melolontha 20.12.2011 18:25
A ja, znany chyba w portalu wyznawca spiskowej teorii dziejów, uważam, że w tym wszystkim jest logika... Bo skoro polscy rolnicy do " ekologii " ustawiają się trochę bokiem, to się ją / ekologię / zaprowadzi inaczej...Brak nawozów, brak środków chemicznych do zwalczania podstawowych chorób i szkodników / wielkopąkowiec /, zakaz pryskania w nocy, i diabeł wie co jeszcze... Brakuje tu już tylko zarządzenia o zakazie wejścia do sadu w okresie ptasich lęgów, zgodnie z zasadą wzajemnej zgodności... Pozdrawiam !
Zaloguj się aby dodać komentarz   
[drukuj]   [wyślj]