użytkownik: Gość | logowanie

Jesteś w: News (1806) > News - Ochrona roślin sadowniczych (126)

Nieszkodliwy i uniwersalny zabójca ?!     

Przez długi czas popularny herbicyd uważano za nieszkodliwy i uniwersalny środek chwastobójczy. Obecnie naukowcy podejrzewają, że preparat powoduje nieodwracalne uszkodzenia ludzkiego płodu.



Jak by nie było chodzi o bardzo gorący temat: niezależna grupa naukowców w opublikowanym niedawno raporcie zarzuca kolegom z BFR, że przez dziesiątki lat przemilczali ryzyka dotyczące stosowania najpopularniejszego środka chwastobójczego na świecie.



źródło: onet.pl dodał hanat.pl


Reklama:

Popularne tagi:


zbiory   ochrona   owoce   maliny   sadownictwo   truskawka   gruszki   przymrozki   sadownik   jabłka   zsrp   jablka   sady   sadownicy   parch   eksport   ue   ceny   wisnie   rosja  

Stacja meteo - Szydłów

Data2012-05-18 03:00:00
Śr. temp. (C)2.34
Śr. wilgotność powietrza (%)80.62
Sum. opady (mm)0.00

Więcej stacji...

KOMENTARZE
Portal sadowniczy - sadownictwo.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczanych komentarzy
# antymonter 10.11.2011 21:00
"...wad rozwojowych u niemowląt,których rodzice mieszkają w sąsiedztwie pól opryskiwanych herbicydem..."teraz już wiem  skąd mam ten niedorozwój.
# Robert 10.11.2011 21:12
cienka jazda tajnie opłacanych pseudonaukowców na zbyt tani herbicyd ... takie jest moje zdanie - absolutnie bez żadnego uzasadnienia naukowego ... po prostu życie

# Turysta 10.11.2011 22:10

Witam.

Swoje zdanie panie Robercie opierasz na czym ??? Na wieloletnich badaniach finansowanych przez Monsanto ?A jakież miałyby być wyniki takich badań , podobnie jest z GMO .

Warto poczytać coś więcej aby mieć zdanie w tak trudnej kwestii.

Od czasu gdy na jeden z nowotworów wywoływanych przez niektóre substancje pomocnicze (które to nie były uwzględniane w badaniach szkodliwości R !!! ) zmarł znany mi sadownik herbicydy  również pryskam z maską ta na twarzy.Co sugeruję innym także niedowiarkom.


# waldus 11.11.2011 11:54
Skąd ta pewność Turysta ze ten nowotwór był wywołany przez te substancje?. Rolnicy jako grupa zawodowa w statystykach nie choruja bardziej na nowotwory niż inne grupy. A według takiego podejscia jak ty piszesz to większosć już powinna chorować i powino byc to zauważalne w statystykach tak jak palenie papierosów. Też uważam ze herbicyd zatani to go najlepiej wycofac bo i tak kupia 4x droższy bezpieczny hhheheh. Miliardy dolarów wydaja na globalne ocieplenie którego nie ma ale każdy pretekst jest dobry by łupić bydło.   
# Robert 11.11.2011 13:15
Panie Turysto ... jak napisałem wyżej zdanie swoje opieram na doświadczeniu życiowym i jak napisałem wyżej nie na żadnych doświadczeniach naukowych ... moim zdaniem to niezły herbicyd ... umiejętnie stosowany pozwala utrzymać w ryzach zachwaszczenie ... korzystny cenowo ... jak ktoś ma mózg to nie wystąpi u niego tzw. "kompensacja zachwaszczenia" ... a to że ktoś nagle wynajduje -"coś przeciw" może i ma trochę racji ... żaden środek chemiczny nie jest przecież obojętny. Zbyt jasno jednak widzę jak "ekolodzy " zamykają gębę na drażliwy wcześniej dla nich temat po dokonaniu przelewu jakiejś solidnej kwoty na konto ich organizacji - jakkolwiek się ona by nie nazywała. Czy mało miał pan przykładów wycofania dobrego i skutecznego środka - na rzecz powiedzmy jakiegoś szitu za dziesięciokrotnie wyższą cenę ? Rozumiem, że środki bywają bardziej szkodliwe i mniej ... ale do cholery jasnej - nie dajmy się zwariować. Zarówno pan jak i ja nie mamy czerwonego pojęcia o prawdziwej szkodliwości danego ŚOR ... taka jest prawda. Skoro jednak jakiś naukowiec coś "odkrył" to pewnie stoi za tym kasa. Bo w życiu to moim zdaniem jak nie wiadomo o co chodzi - to chodzi o piądze / jest jeszcze drugie wyjście, że chodzi o dópe ;-)/ tu chyba jednak to nie ma zastosowania. Co do firmy M ... to oglądałem filmiki na youtubena ten temat ... moim zdaniem to demagogia ...cała ta ekologia i zdrowe podejście do życia jest zbyt mocno podszyte pieniędzmi ... smutna to prawda ale to jest tylko moje prywatne zdanie ... może się pan z nim zgadzać lub nie  ... ale to jest właśnie MOJE ZDANIE.
# artemida 11.11.2011 13:33
W latach 80-tych próbowano lansować chemicznie utrzymywany czarny ugór ale /chyba na szczęście / się z niego wycofano. Osobiście uważam Robert jest bliski prawdy z wyjątkiem jednego; dupa - pisze się przez u "zwykłe".
# jerzy45 11.11.2011 14:54
W tej dyskusji też zabiore głos przedstawiając wieloletnie badania przeprowadzane na całej  populacji Polaków - i nie tylko.  Od dawien dawna zauważono, że papierosy szkodzą, alkohol szkodzi, wszechobecna chemia codziennego użytku też. Czy my rolnicy doświadczamy na własnym organizmie działanie tych trucizn ? Tak i niekiedy dogłębnie. Jeden z moich nauczycieli  z czasów technikum wypił Zolone... Głupi, nie wiedział pewnie o tym, że  będzie się męczył... Pewnie  przekonał się o tym, że nie należy tego stosować doustnie ...hehe.  Jako, że o zmarłym nie ma co więcej opowiadać podsumuje ostatecznie wyniki tych wieloletnich badań: - kto pije umiera na raka wargi, kto pali na raka płuc, a kto nie pije i nie pali umiera na zwykłego raka...Ale by wnieść troche optymizmu w dusze rodaków wspomne tylko jeszcze o jednym pozytywnym wyniku - kto pije i pali nie ma robali...I na ostatek - wędzone dłużej wisi...
# rodecro 11.11.2011 15:56
ale czemu na tym portalu aby przczytac jakis artykul nalezy sie zalogowac? To nie jest udogodnienie to utrudnienie.
# jerzy45 11.11.2011 16:11
Nie trudź rodecro  Admina, który dzisiaj baluje :D  Wszystkiego najlepszego...!! Nie zważaj Jubilacie  na piątek. Wyjaśnie to. Otóż bez logowania jesteś "nie znaną i obcą" osobą. Licznik nie bije.  Po zalogowaniu  jesteś gotów nawet na odpisanie bez logowania. Proste. Nie. Nie, to tu akurat - tak.
# Turysta 11.11.2011 16:19

Witam.

Sam napisałeś , że chodzi o pieniądze . Monsanto chodzi o pieniądze jakich być może sobie nie wyobrażasz .

Ekologów to ta firma ma ,za przeproszeniem, gdzieś....bo  firma wie , że kto inny podejmuje decyzje.

Kwestia szkodliwości R była poruszana od lat i niektóre aspekty udało się dzięki, jak ich nazywasz oszołomom czyli ekologom i naukowcom nad tym pracującym, wyświetlić .Być może tego nie pamiętasz , może dla Ciebie nie ma to znaczenia-ale zapewniam dla wielu ma-otóż jeszcze do niedawna Twoi naukowcy=ci z Monsanto twierdzili i pisali na etykietach , że ww środek jest bio degradowalny ..... dziś już takich informacji na etykiecie nie ma.Taki drobiazg.

Nie będę Cię przekonywał , bo nie ma to sensu , masz sprecyzowane zdanie , ja jednak szanuję tych naukowców którzy nie boją się podawać prawdy nie pasującej do obiegowych opini.

Jak buszujesz po You to być może trafisz kiedyś na film ze spotkania polskich naukowców ( wg Ciebie przekupionych ) w Senacie RP z lobby GMO .Szef Monsanto na Polskę nie mówi nic....natomiast jego miny , gesty , mówią wszystko ~~możecie tu sobie idealiści głosić swe prawdy , bo i tak decyzje o wpuszczeniu GMO na Polskę zostały dawno podjęte.

Radzę czasem trochę szerzej spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość aby kiedyś nie obudzić się z ręką w ....

To by było na tyle z mej strony , jak kto nie chce wiedzieć to niech w swej niewiedzy pozostanie. 


# Melolontha 11.11.2011 18:03
Myślę, że można się wkur.../ chciałem napisać " doznać nagłego skoku ciśnienia " /... Bo ja doskonale pamiętam czas, kiedy wycofywano Gramoxon, uzasadniając to bardzo długim zaleganiem w glebie paraquatu / substancja czynna /... Natomiast glifosat, miał rzekomo po zetknięciu z glebą NATYCHMIAST tracić swoje właściwości toksyczne i rozkładać się do prostych związków takich jak azot, dwutlenek węgla i woda... I ja w to wszystko uwierzyłem i tak przekazywałem innym... Ja nawet na grządce, na której siałem sobie rzodkiewkę, pryskałem przed siewem Roundupem, aby uwolnić glebę od resztek chwastów... Dlatego... Jak na początku mojego komentarza...Pozdrawiam ! p.s. Wiem, że badania mumi egipskich wykazały, że i w tamtych czasach ludzie na nowotwory umierali, ale mimo wszystko... Jak na początku komentarza... D !
# lajkonik 11.11.2011 19:32

Nawet najtęższy umysł na tym świecie nie jest w stanie stwierdzić kiedy i od czego umrze.

Co do samych glifosatów które rzekomo maja stać się przyczyną zagłady ludzkości to uwarzam,że skoro ktoś ten

preparat przebadał i dopuścił do stosowania to wszelkie uwagi na ten temat proszę kierować do decydentów którzy

to uczynili.

Co do substancji które w pierwszej kolejności zagrażają naszemu życiu to jest ich od groma i wcale pestycydy nie są

na pierwszym miejscu .


# Turysta 11.11.2011 20:35

Witam.

Tym razem Melontho się z tobą zgodzę . Nie wiem jak w Twoich sadach , ale u mnie wiosną  wyraźnie widać ,  że glifosat zalega w glebie i się kumuluje .Po prostu na początku wegetacji w wieloletnich kwaterach ( na których od lat stosuję glifosat ) pasy ugoru są wyraźnie żółciejsze od pasów murawy .Oczywiście mówię tu o kwaterach w których nie stosowałem glifosatu jesienią - zimą , ostatni zabieg zwykle jest w połowie lipca.

A swoją pierwszą uwagę skierowałem wyłącznie dla osób chcących dbać o swe zdrowie , a mało jest doniesień o szkodliwości R w ogólnie dostępnych mediach.Kto nie wierzy niech sobie robi inhalacje i wpuszcza rodzinę aby hasała po sadzie tuż po oprysku - jego rodzina - ich zdrowie.

Mnie chodzi wyłącznie o obłudę producenta , który od lat wiedział o ww " efektach ubocznych " a z przyczyn finansowych nie zmienił np klasy toksyczności preparatu.Dla niezorientowanych - podniesienie klasy toksyczności  na kl III =  toksyczne ,np.: eliminuje ww środek z obrotu dla zastosowań amatorskich (działki) , a to spora część rynku.

Ja gdy mam do czynienia ze środkiem toksycznym zachowuję dużo większą ostrożność w manipulacji nim niż w przypadku środków mniej szkodliwych.I taka informacja w przypadku R gdyby była od razu , dawała by inne światło na intencje producenta. 

A to , że wszystko jest szkodliwe itp itd ... to wszyscy wiedzą , tylko nikt np nie pisze na papierosach : palenie naszych papierosów jest całkowicie obojętne dla zdrowia... 


# Melolontha 11.11.2011 20:54
 Muszę przyznać ,że nie bardzo rozumiem, na czym polega trudność w zbadaniu pozostałości glifosatu w glebie, w ciekach wodnych czy wreszcie w naszych studniach...  Bo wyobrażam sobie, że jest to dziecinnie proste badanie...  A może tak jest, że badanie jest proste, tylko ogłoszenie jego wyników tak trudne ?  Bo pamiętam, że np. jak chodzi o simazynę, to ogłoszenie, że wodę ze studni w rejonach sadowniczych można w zasadzie lać prosto do beczki i jechać z tym prosto na chwasty, to ogłoszono, gdy tylko problem zbadano...lajkonik...  Ale jednak faktem jest, że ...otyli żyją krócej... Ale za to dłużej jedzą ! D ! ...Pozdrawiam !
# jaceo 12.11.2011 17:12
Mało kto zauważył, że krytyczna ocena glifosatu zbiega sie z premierą nowego "cudownego" środka innej korporacji.
# Melolontha 12.11.2011 20:27
 Myślę jaceo, że skoro nie podałeś nazwy tego nowego " cudownego " środka, to zrobiłeś tak, celowo...  Szkoda, bo przyznam, że kompletnie nie wiem o jaki preparat chodzi , choć  bardzo mnie / i pewnie nie tylko mnie / to interesuje...Pozdrawiam !
# lajkonik 13.11.2011 12:39

Melolontha pamiętasz taką reklamę w której Kwiczoł mówił do Pyzdry "Jo jym kamę i mom serce jak dzwon a ty słunine

źres i długo nie pociognies" Przewrotność losu sprawiła że Kwiczoł już dawno zszedł z tego padołu a Pyzdra ma się dobrze.Podobnie i z tymi dywagacjami ktoś coś słyszał że ktoś widział więc poszła plotka w świat o "śmiertelnym" glifosacie tylko że bezspornych dowodów na to wszystko brak

Pozdrawiam!


# jerzy45 13.11.2011 14:17
To teraz zadam miodne stwierdzenie z niedawnych tygodni - to, jak żyć !! Orzełka już nie ma !!  W chlebie dopalacze, w mięsie  antybiotyki, sterydy,  w wodzie coli, nie wiadomo co jest w cukrze, a i po wypiciu pół literka głowa i samopoczucie nie to, jak za czasów ekologicznej komuny... Chcieliście zmian, to macie -  między innymi  wszyscy jesteśmy świadomymi trucicielami i z tym nam dobrze się żyje, ale uderzcie się w piersi i powiedzcie publicznie ile razy stosujecie herbicydy w swoich sadach, by być tym pierwszym, który uderzy w koncerny...Ja stosuje herbicydy dwa razy, a szczególnych okolicznościach najwyżej trzy, ale to raz na 4-5 lat.   Osobiście nie wierze w jakąkolwiek "humanitarną śmierć" czegokolwiek- nawet roślinki.  Coś co zabija jest anty środowiskowe - z wyjątkiem pałki, maczugi, kołka. One ulegają naturalnej biodegradacji ... Każda substancja wprowadzona sztucznie gdziekolwiek powoduje odkładanie się pozostałości...U nas, tym śmietniskiem są albo kości, albo wątroba ma przerąbane.  U mnie glifosat nie jest widoczny, ale spowodował to, że musze walczyć z innymi chwastami niźli bym chciał  np. starzec, lebioda, wierzbownica. Jednak nadal uważam glifosat za bezpieczny środek, bo nie stwierdziłem nawet "by opryskana" nim pszczoła nie miała szans życia...Podnosimy wielkie larum i lamentujemy gdy mleko się już rozlało i pomstujemy na wsio, co ponoć nas nie truje... Zadajcie sobie proste pytanie - czy nasza produkowana żywność jest bezpieczna... dla ludzi i środowiska... Jeśl.i uważamy, że tak, to dajmy sobie spokój, ale jeśli mamy wątpliwości, to ludu pracujący wsi - do kos i motyk !!

# artemida 13.11.2011 15:42
Jerzy, gotów jestem się zgodzić z większością tego co napisałeś z małym wyjątkiem; za czasów słusznie minionych wątrobę miałeś o jakieś dwadzieścia lat młodszą. O ile się znam na medycynie /pardon chemii a raczej biochemii/ to jest coś takiego jak kompleks sorbcyjny w którym się większość tego śmietnika odkłada i ...powoli rozkłada. Też jestem zdania, że dbający o ekologiczne jadło umrą zdrowsi ale będzie ich to więcej kosztowało.  
# Melolontha 13.11.2011 17:36
lajkonik... Co by nie powiedzieć, Twój przykład z Kwiczołem i Pyzdrą, potwierdza tylko to, co napisałem, że " otyli żyją krócej... "  Bo , czy widział ktoś kiedyś 100-letniego grubasa ?  P.S.  My tu o glifosacie... A samochody, ilu ludzi zabiły i jeszcze zabiją ?  A da się dziś żyć bez samochodu ? ...Pozdrawiam !
# ander 14.11.2011 11:33
Artykuł nie porusza sedna problemu związanego z glifosatem. Według mnie problem jest powiązanie roślin GMO i glifosatu(taki "super pack" przygotowany przez Monsanto). Glifosaty stosuje się przy uprawie soi GMO, która jest genetycznie uodporniona na jego działanie. Kilka razy w okresie wegetacyjnym "wali się" oprysk po całości uprawy (również po uprawianej roślinie - bo jej "nie szkodzi"). Jest tanio, skutecznie (uprawa bez chwastów) i szybko. Tylko przy takim stosowaniu glifosat przez soję jest też wchłaniany i do walorów zdrowotnych takiej soi miałbym poważne  wątpliwości. Przy tradycyjnych uprawach gdzie glifosat podaje się tylko i wyłącznie na zwalczane chwasty szkodliwości dla człowieka nie powinno chyba być, a jeżeli jest to raczej bardzo mała. W artykule piszą też coś o zbożach, być może jest też jakaś modyfikowana pszenica, którą też można glifosatem opryskać i przeżyje, a potem takie cudo przywozi się do nas na mąkę.
# Melolontha 14.11.2011 16:56
ander...  Z tego co mnie wiadomo, u nas zboża pryska się czasem Roundupem  przed zbiorem,, aby równo dojrzewały, bo to bardzo ułatwia pracę kombajnem...   Czyli to działa jak desekant...  Zaletą tego zabiegu jest też likwidacja chwasów trwałych / perz /... Czy zboże, po takim oprysku trafia też do młynów - nie wiem...  Ale chyba tak, bo gdzie... Całe do gorzelni ?  Pozdrawiam !
# antymonter 14.11.2011 18:06
W Polsce chyba dosyć powszechnie stosuje się Chwastox na zboża na dwuliścienne i jakoś jest cicho sza,desykantem jest też Reglone stosowany od lat.Te środki muszą być nieszkodliwe skoro  nie ma kampanii przeciwko nim ?
# antymonter 14.11.2011 18:19
Wpis powyżej traktujcie jak bym go wykreślił
# Zdzich 14.11.2011 18:27
Koledzy - zachowujmy się profesjonalnie. Wszak to forum dla profesjonalistów. Roundup służy nie do wyrównania dojrzewania, lecz do desykacji czyli do podsuszenia ziarna. Nieważne w jakim stanie dojrzałości ono jest. Zasycha i już. Dla rzepaku jest środek pt. Spodnam. Powoduje, że nie pękają łuszczyny i rzepak w tych łuszczynach ma szansę dojrzeć i mniej się wysypuje przy kombajnowaniu. Jak widać różnica jest oczywista. Jeśli chodzi o pszenicę potraktowaną R... to można ją użyć tylko do spożycia a słomę na ściółkę. Takie ziarno nie nadaje się do siewu bo nie wszystko jest dojrzałe w stopniu zapewniającym prawidłowe kiełkowanie nie mówiąc o ewentualnych innych skutkach działania R... .    
# Melolontha 14.11.2011 20:20
Zdzich... Ja nie będę starał się dogłębnie analizować jaka jest różnica pomiędzy wyrównaniem dojrzewania a desykacją czyli podsuszeniem ziarna... Faktem jednak jest, że ten Roundup na dojrzewające kłosy się stosuje, a informacja, że tak potraktowana pszenica nie nadaje się do wysiewu, tylko do spożycia, poraża... Żebyś Ty Zdzichu napisał chociaż że to się nadaje wyłącznie do spożycia przez trzodę chlewną... Pozdrawiam !
Zaloguj się aby dodać komentarz   
[drukuj]   [wyślj]