| Goście | 131 |
| Zalogowani | 0 |
| Razem | 131 |
| Chat | 0 |
Jesteś w: News (1806) > News - Pszczelarstwo (50)

| Data | 2012-05-18 03:00:00 |
| Śr. temp. (C) | 0.63 |
| Śr. wilgotność powietrza (%) | 100.00 |
| Sum. opady (mm) | 0.00 |
Dinozaury i ich wyginięcie w porównaniu z ginącymi pszczołami jest mało precyzyjne. Czy tam był meteor ? Możliwe. Tu jednak tym winowajcą od zawsze jest rolnictwo i chemia. Te argumenty, które ciągle plotą owi eksperci nie mają się nijak do rzeczywistego stanu rzeczy. To mi przypomina czasy zimnej wojny, gdzie Ameryka mówiła, że u "was" nie ma de3mokracji, a oni odpowiadali innym argumentem - a u was biją Murzynów. Tymi murzynami jesteśmy teraz my - polscy sadownicy i ogrodnicy...Rolnicy - ci od wszystkiego, jakoby byli mniej winni, a to nie prawda. To "oni" są głównym źródłem toksycznej chemii, którą bezmyślnie walą na pola.Ale to uproszczenie. U mnie sytuacja z miodem przedstawia się następująco: kwiecień- dokarmianie, maj - dokarmianie, czerwiec - dokarmianie, dopiero lipcowe kwiecie przyniosło mi troche miodu - taki rzut na taśme. Sady - zero, rzepaki - zero, akacja - zero, lipy - zero...Wszystko zmarzło. Gdybym nie dokarmiał, to pasieka pomarłaby mi z głodu. Pyłku na zime, czyli bardzo wczesną wiosne - praktycznie nie ma. Bo i z czego miały "powstać" zapasy ? Troche taniej mi wyszło zazimowanie rodzin, bo zakarmiłem francuskim syropem z pszenicy po 3,05 zł. Cukier ? Nie kupowałem - nie wiem. Jeśli sprzedam po ok. 30 zł/kg., to będe miał mimo katastrofalnego początku roku dla moich pszczół jakiś zysk. Nie wyobrażam sobie produkowania miodu w takiej pasiece, jak moja (tylko stoi w sadzie), bym mógł sobie pozwolić sprzedawać - inaczej - rozdawać miód po 6-8 zł w skupie.
Owi spece od pszczelarstwa, to pewnie ludzie z minionej epoki - budowniczowie polskiej potęgi pszczelarskiej...Poprzednicy jak skończyli, jak "załatwili" kraj ? Ciekawe dokądobecni włodarze zaprowadzą Nas polskich pszczelarzy...Oby nie było tak, że gdy umrzemy - umrą i pszczoły...
Dziwne te dane; niedawno czytałem /na innym portalu/ że w Polsce mamy ok. MILIONA pni pszczół. Pan prezydent od pszczelarzy podaje o osiemset tysięcy więcej czyli różnica wynosi OSIEMDZIESIĄT procent!!! Jeżeli dane o zbiorach są równie precyzyjne / tylko w którą stronę/ to nie wiem czy się śmiać czy ubolewać nad niewiedzą ludzi którzy winni wiedzieć.