użytkownik: Gość | logowanie

Jesteś w: News (1806) > News - Szkółkarstwo (16)

Pozostały=pozostałe drzewka owocowe     

Jakie odmiany jabłoni produkowały szkółki (w 2010 roku) w kraju już wiemy. Czas uzupełnić informacje o pozostałe gatunki drzew owocowych. Tutaj z pewnością będzie mniej zaskakująco, jednak również ciekawie ponieważ:





Drzewka grusz, niezmienna od kilku lat ‘święta’ trójca Konferencja, Lukasówka, Faworytka. Pozostałe odmiany mało atrakcyjne ? Dziwi daleka pozycja odmiany Dicolor lub Red Bonkreta Williamsa , czyli klient (nie sadownik, ale klient w sensie konsument) nadal chce tylko i wyłącznie zieloną gruszkę… Tylko czy mamy warunki do uprawy tego gatunku ?

Drzewka śliw, najmniejsze doświadczenie w produkcji owoców, najmniejsza styczność z gatunkiem… Osobiście wiem ze nawet odmiany o małych owocach 20-30g można skutecznie przerzedzić do wielkości President-a około 60g, ale czy tylko liczy się w śliwkach wielkość. Tutaj liczę na sadowników opinie…

 

 

 

Odmiany grusz

liczba szt.

udział %

   

Odmiany śliw

liczba szt

udział %

1  Konferencja   247769 45,8   1  President   42378 14,2
2  Lukasówka   72552 13,4   2  Amers   38533 12,9
3  Faworytka   60374 11,2   3  Renkloda Ulena   27780 9,3
4  Concorde   29800 5,5   4  Wegierka Dabrowicka   21135 7,1
5  General Leclerc   21255 3,9   5  Wegierka Zwykła   12730 4,3
6  Carola   16270 3,0   6  Opal   11437 3,8
7  Bonkreta Williamsa   13552 2,5   7  Herman   8589 2,9
8  Red Faworytka   12487 2,3   8  Diana   8560 2,9
9  Isolda   8640 1,6   9  Empress   8460 2,8
10  Komisówka   8420 1,6   10  Cacanska Lepotica   7800 2,6
   Hortensia   8000 1,5      Silvia   7236 2,4
   Bera Hardy   7650 1,4      Cacanska Rana   7010 2,3
   Red Bonkreta Williamsa   7185 1,3      Bluefre   6136 2,1
   Blanka   5930 1,1      Oneida   4545 1,5
   Amfora   5620 1,0      Vision   4485 1,5
   Dicolor   5350 1,0      Promis   4430 1,5
   David   3600 0,7      Valor   4349 1,5
   Alfa   2330 0,4      Cacanska Najbolja   4110 1,4
   Erika   1990 0,4      Jojo   3800 1,3
   Triumf Packhama   830 0,2      Stanley   3500 1,2
   Radana   820 0,2      Renkloda Althana   3360 1,1
   Bojniczanka   815 0,2      Katinka   3050 1,0
    541239      100         Wegierka Wczesna   2961 1,0
             Tolar   2785 0,9
             Nectavit   2320 0,8
             Ruth Gerstetter   2270 0,8
             Królowa Wiktoria   2185 0,7
             Valjevka   1500 0,5
             Elena   1000 0,3
             Kalipso   51 0,0
             Wegierka Zwykła   40482 13,5
              298967      100   


Drzewka czereśni, nie pękać i sadzić Kordie, ta odmian się udaje i nie pęka… i to stanowi o jej sukcesie w nasadzenia i zaoczkowaniu podkładek w szkółce ? W ostatnich latach maleje znaczący udział Burlata (w produkcji szkółkarskiej), choć dużo sadowników odmianę chwali głównie za cenę otrzymywaną za owoce… ale wiadomo pierwsze czereśnie większe pieniądze i większe ryzyko ich braku przez przymrozki wiosenne

Drzewka wiśni, a może drzewka Łutówki bo reszta stanowi tylko uzupełnienie, aby nie stać się monotematyczny (szkółkarzem i sadownikiem) w uprawie odmian wiśni. Ale czy należy wybrzydzać jeśli ta odmiana z powodzeniem uprawiana jest w naszym kraju do celów głównie przetwórczych. Klient jeszcze nie szuka wiśni typowo deserowej, ale jak zacznie wówczas ta struktura produkcji drzewek wiśni w szkółkach może się znacząco zmienić na korzyść odmiany… no właśnie jakiej ???

 

Odmiany czereśni

liczba szt

udział %

   

Odmiany wiśni

liczba sz

udział %

1  Kordia   126741 21,4   1  Łutówka   356833 63,9
2  Regina   91700 15,5   2  Groniasta z Ujfehertoi   42164 7,6
3  Summit   75860 12,8   3  Pandy 103   30253 5,4
4  Burlat   58583 9,9   4  Frutana   28000 5,0
5  Vega   37090 6,3   5  Kelleris 16   23787 4,3
6  Lapins   29377 5,0   6  Debreceni Botermo   21900 3,9
7  Rivan   21869 3,7   7  Nefris   16666 3,0
8  Sylvia   20950 3,5   8  Northstar   14062 2,5
9  Techlovan   19695 3,3   9  Sabina   8650 1,5
10  Vanda   17658 3,0   10  Wanda   5915 1,1
   Sam   17631 3,0      Lucyna   5463 1,0
   Buttnera Czerwona   14624 2,5      Nana   4717 0,8
   Schneidera Pózna   11380 1,9       558410      100   
   Rainier   9870 1,7          
   Karina   9206 1,6          
   Hedelfinska   7615 1,3          
   Oktavia   6950 1,2          
   Van   5723 1,0          
   Karesova   4140 0,7          
   Pola   2535 0,4          
   Merchant   1000 0,2          
   Merton Premier   870 0,1          
   Ulster   300 0,1          
    591367 100          


Drzewka brzoskwiń, tutaj wielkich zmian w produkcji szkółkarskiej nie ma. Szczegółowo opis i komentarz Pomolog ponieważ to jego rejon liczy się w uprawie tego gatunku najwięcej…

 

Odmiany brzoskwiń

liczba szt

udział %

1  Inka   18389 25,2
2  Redhaven   13897 19,0
3  Harnas   11691 16,0
4  Harco   9277 12,7
5  Harrow Beauty   7004 9,6
6  Royalvee   5820 8,0
7  Reliance   4542 6,2
8  Velvet   2340 3,2
    72960       100   


Źródło: piorin.gov.pl




Reklama:

Popularne tagi:


sady   parch   wisnie   ochrona   gruszki   jablka   maliny   ceny   sadownictwo   jabłka   zsrp   zbiory   ue   rosja   truskawka   sadownik   owoce   eksport   sadownicy   przymrozki  

Stacja meteo - Lubawa

Data2012-05-17 19:00:00
Śr. temp. (C)10.34
Śr. wilgotność powietrza (%)59.96
Sum. opady (mm)0.00

Więcej stacji...

KOMENTARZE
Portal sadowniczy - sadownictwo.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczanych komentarzy
# artemida 05.02.2011 07:02
Dziwi mnie popularność Lukasówki przy małym zainteresowaniu Komisówką.
# pomolog 05.02.2011 13:07
Bardziej jednak rejony Sandomierza niż moje :) Opis i komentarz odnośnie produkcji drzewek brzoskwiń w zasadzie przedstawił już Marcin - i to jednym, konkretnym zdaniem: "tutaj wielkich zmian w produkcji szkółkarskiej nie ma". Fakt niezaprzeczalny... bardzo "niszowy" gatunek i obawiam się, że z upływem czasu jego znaczenie będzie... jeszcze bardziej malało. A to dlatego, że o ile w produkcji jabłek jesteśmy liderem i tej pozycji należy za wszelką cenę bronić - o tyle w produkcji brzoskwiń nie byliśmy, nie jesteśmy i nigdy nie będziemy konkurencją dla krajów (ciepłych krajów) zachodniej Europy. Raz z uwagi na klimat, dwa na pewnego rodzaju przyzwyczajenia i sam kierunek produkcji (owoc deserowy, krótkotrwały). I wracając do tej listy odmian... to co napisałem znajduje również potwierdzenie w liczbie wyprodukowanych drzew. Odmiana "number one" czyli Inka to zaledwie 18 tys. szt. Porónując z innymi gatunkami stanowiłaby "tyły" w gruszach, śliwach, czereśniach czy wiśniach - z jabłoniami szkoda nawet porównywać. A to - zauważcie - aż 25% produkcji drzewek brzoskwiń. W samym "rankingu" zmian baaaardzo mało... Taka w zasadzie "kosmetyka" na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat... ot, 'Redhaven' w którymś roku stracił pozycję "primo", 'Harnaś' od momentu kiedy pojawił się w produkcji systematycznie "piął się" w górę, aż do stałej i na razie bezpiecznej pozycji trzeciej, z kolei udział 'Royalvee', 'Reliance' i 'Velvet' z roku na rok malał i obecnie odmiany te zajmują ostatnie pozycje na liście. Ja zwróciłbym jednak uwagę na dwie, zupełnie inne kwestie (abstahując już od konkretnych odmian). Po pierwsze nadal jest widoczna dość nieciekawa tendencja... pięć z siedmiu odmian brzoskwiń (bo 'Harco' pomijam) to odmiany średniowczesne - zbiór owoców "zamyka się" w okresie zaledwie dwóch tygodni. Mamy tu tylko jedną odmianę późną i TYLKO jedną wczesną (i to wcale nie najwcześniejszą). A więc nadal "fundujemy" wysyp owoców na rynku w środku i jego brak w początkowym i końcowym okresie sezonu brzoskwiniowego. Ewidentnie brakuje nam szczególnie odmiany bardzo wczesnej, polskiej hodowli (dostosowanej do naszych warunków uprawowych). Czy taka kiedykolwiek się pojawi? Cóż... widać tu wyraźnie "wyrwę" w hodowli, która powstała po odejściu wspaniałego człowieka i entuzjasty tego gatunku - dr Tadeusza Jakubowskiego... :( sprawa druga - trochę mi na tej liście "za mało" odmian. Czyżby wszystkie nektaryny kwalifikowano jako 'Harco'? :) A gdzie 'Fantasia', 'Durbin' czy 'Hardired'? Podobnie brzoskwinie - 'Harrow Diamond', 'Early Redhaven' - trudno uwierzyć też, że w minionym roku nie wyprodukowano ani jednego (!!!) drzewka 'Iskry'. A może po prostu pominięto na tej liście kategorię "pozostałe odmiany"... nie wiem, nie wnikam. Pozdrawiam serdecznie
# lajkonik 05.02.2011 20:35
Coś tutaj nie gra z tą Węgierką Zwykłą.Błąd czy słabo widzę?
# Turysta 05.02.2011 22:14
Witam.A ja w kwestii śliw,czyli wciąż jest to o czym pisałem "w jabłoniach".Kto dziś sadzi Ulenę??? a i sadzenie Dabrowickiej uważam za dziwne,ale niech być może.Ale pod etykietą Ulena zapewne kryja się różne "nowości".Ciekaw jestem ,ktore z nich przeważają.A i zastanawia mnie wyskoi udział Diany....pewnie południe kraju nabija koniunkturę na tę odmianę supermrozoprzymrozkolubną.
# Melolontha 05.02.2011 22:21
Wypowiedż pomologa o tym, że w brzoskwini " nigdy nie będziemy konkurencją" kontrowersyjna, bo... Bo wielu konsumentów wie, że polskie brzoskwinie są jadalne, a zagraniczne...niekoniecznie. Powód tego jest prosty. My swoje zrywamy w dojrzałości konsumpcyjnej, gdy " oni " w...transportowej. Bywałem w takich sytuacjach na placu, kiedy importerzy przychodzili sprawdzić kiedy my kończymy, bo ich interes...stoi. Ale są też tacy kioskarze, którzy preferują zagraniczną, bo...trwała. I są to przeważnie tacy z mniejszych miejscowości, w których ich kiosk jest jedynym kioskiem / fakt że jest tak coraz rzadziej .../ i tam ten " grek " co prawda powoli, ale schodzi... Pozdrawiam !
# pomolog 05.02.2011 22:37
Melolontho - konsumenci preferują bo... olbrzymia, sprzedawcy bo... trwała. I o tym właśnie pisałem (klimat, przyzwyczajenia)... a że do smaku krajowych im daleko... konsument nie próbuje owoców z drzewa, skąd ma wiedzieć? Większość ludzi (szczególnie tych, którzy nie posiadają własnych ogrodów) jest przekonana, że brzoskwinie smakują jak te greckie :) Odnośnie śliw - tak, z Węgierką Zwykłą to błąd - liczba zakwalifikowanych drzew i udział procentowy są prawidłowe (a więc powinno być miejsce drugie na liście). Turystę zaskakuje tak wysoka pozycja Węgierki Dąbrowickiej i Diany... mnie wręcz przeciwnie... uważam WD za odmianę numer jeden dla polskich warunków, natomiast zaskoczony jestem nieco tak wysokim udziałem odmian President i Amers... co do Uleny... na działki, Krzyś, na działki :) Pozdrawiam
# Melolontha 05.02.2011 22:52
pomolog...Cżęść konsumentów preferuje jak piszesz, ale jest też ta część, bardziej świadoma... Nie wiem, jak się te proporcje rozkładają... I zapewniam Cię, że mam takich odbiorców, którzy wiedzą / i czekają na nią /, do czego służy np. ta żółta twardka, zwana " żółtką ", " miodówką " albo " morelo-brzoskwinią " / a służy jak wiadomo do robienia pysznych i trwałych kompotów, w których pokrojone owoce się nie rozłażą /. A może wiesz, jak ta " żółtka " naprawdę się nazywa , bo jeśli bywasz na placu, to nie ma możliwości, abyś się z nią nie spotkał...Pozdrawiam !
# pomolog 05.02.2011 23:06
Nie bywam Melolontho na placu - a przetwory robię (dobrze - Asia robi :)) z brzoskwiń-twardek pozdrawiam
# Melolontha 05.02.2011 23:32
pomolog...Ponawiam pytanie o nazwę tej żółtej twardki... Bo robiła w ostatnich latach prawdziwą furorę / ostatnio trochę siada.../ i gdy ma swój wysyp, to na placu jest zwykle 3-4 oferujących ją, producentów... A rozeszła się po Dolnym Śląsku / m.in. w rejonie Mokronosu /...przez przypadek... Bo miała być " tajną bronią " pewnego mojego kolegi, który przywiózł ją z Ameryki... A kiedy ją już rozmnożył dla siebie / a rozmnażał też drzewka do handlu /, to przez pomyłkę, wyekspediował ją do...Mokronosu, właśnie. I tak się mu...wymknęła. Zresztą, "wymykała" się też innymi, " tradycyjnymi " ,drogami... A może Pani Asia wie ? Pozdrawiam, ale tym razem również Panią Asię ! D!
# Melolontha 06.02.2011 21:51
Oj czekam ja czekam...i się chyba nie doczekam na tą odpowiedz pomologa... A przecież sam nam tu kiedyś pisał, że jak nie wie, to powie...A dokładniej, że jak nie wie, to nie zabiera głosu, a to rzadka i szlachetna cecha... Więc ja / trudno...będzie komentarz pod komentarzem /, napiszę co myślę o ...wiśniach. A przyszłość wiśni widzę czarno. I to nie dlatego że się nam Łutówka zużyła moralnie, tylko dlatego, że jest bardzo kiepsko ze zdrowotnością jej drzewek... Bo tak w nasadzeniach starych / jako uzupełnienie wypadów / jak i na " nowiżnie ", obserwuję bardzo duża ilość wypadów w okresie 1-3 roku po posadzeniu. Podejrzewam, że drzewka te, już ze szkółek wychodzą chore, a przyczyną może być brak dostatecznej ilości kwalifikowanych zrażników. I wiem, że na porządku dziennym jest pobieranie zrazów z jednorocznych okulantów w szkółce, które to okulanty nierzadko wyrosły z oczek pobranych w owocujących sadach... To zła droga, ale nie do końca jestem pewny, czy moje spostrzeżenia / i przypuszczenia / są słuszne... Potwierdza to ktoś ? Pozdrawiam !
# pomolog 06.02.2011 22:03
Po prostu Melolontho nie wiem, która to może być z tych odmian (nazywana tak potocznie). Zakładając ten żółty miąższ wchodzą w grę w zasadzie dwie... Vulcan - testowana później jako T1 lub twardka T2... oczywiście nie można też wykluczyć, jako że ta odmiana jak sam przyznałeś "krąży drugim obiegiem", że pomolog na oczy jej nie widział i nie zna... a może Asia da się jednak namówić na wypowiedź? zobaczymy... Pozdrawiam
# Melolontha 06.02.2011 22:27
No i ja swego czasu poświęciłem dużo czasu na poszukiwania w Internecie / również amerykańskim / i do niczego tego przyporządkować nie potrafię... Ten niepowtarzalny żółto-złoty kolor, na owocach wystawionych do słońca z przyjemnym czerwonym rumieńcem i ten koloru żółtka w jajku, nie odchodzący od pestki, miąższ... Jest bardzo odporna na mróz i ma zdolność do " koralikowego " zawiązywania zawiązków, w związku z czym, przerzedzanie corocznie, obowiązkowe... Żółtka, zwana też... Miodówką...What is Your name ? Pozdrawiam !
# pomolog 06.02.2011 22:34
Musimy chyba poczekać ( i liczyć) na odpowiedź sadownika (-ów), który ma tą odmianę i zna również pozostałe twardki... pozdrawiam
# Melolontha 06.02.2011 22:50
To tak trochę jakbym oglądał..."Agrobiznes ".... Sadownicy / i rolnicy / " mogą spać spokojnie ", albo " cierpliwie czekać "... Życzę " Dobrej nocy " i ...pozdrawiam ! D !
# durazno 07.02.2011 11:26
Melolontha wiesz dobrze że "Zółta"była przywieziona pod numerem hodowlanym/co dobrze wiedział dr. Jakubowski bo z nim ustalałem/.Zapraszam na dobre czeskie piwo/ale Ty już chyba?/
# balcer 07.02.2011 12:11
Do powyższych wypowiedzi dotyczących gatunku nektaryna. Otóż proszę wejść na stronę COBORU i sprawdzić. W polskim rejestrze odmian nie ma gatunku NEKTARYNA, a Harco to jest brzoskwinia! W związku z powyższym jak można kwalifikować jakiś gatunek drzew owocowych którego nie ma?
# pomolog 07.02.2011 14:11
balcer - oczywiście nikt ich osobno, w sensie gatunkowym, nie będzie kwalifikował :) ale identyfikacja przy kwalifikacji to troszkę inna sprawa :) A Twoja wypowiedź jest dopiero pierwszą, która zmierza do odpowiedzi na moje pytanie (celowo podchwytliwe, przyznam :) )> durazno - pamiętasz ten numer hodowlany? pozdrawiam
# Melolontha 07.02.2011 15:59
durazno... Ja nie wykluczam, że "Żółtą" mógł sprowadzić też dr Jakubowski, ale jestem pewny, że do Lutyni , Mokronosu i dalej, przedostała się inną, niezalezną drogą... A swoją drogą, to ma ona w końcu jakąś nazwę, czy nie ? P.S. Nie piję piwa, bo i bez piwa mi się głowa...kiwa. ... durazno... hm... jakiś " nowy " ? Witamy ! D !
# artemida 07.02.2011 17:50
Może były w kolekcji która była w Zakładzie IS we Wróblowicach?
# Melolontha 07.02.2011 19:34
artemida... Nie było ! Bo gdyby była, to z pewnością nie uszła by uwadze ś + p Pana Romana Drahana, który / bywało, że z dr Jakubowskim /, często buszował w tej, liczącej ponad 150 odmian, kolekcji...A skoro wspominam Pana Drahana, to On już wtedy wiedział że " potrzebna jest póżna, a najlepiej jakaś bardzo póżna odmiana" i takiej tu szukał...durazno... Twój post do mnie, chyba po wielu latach udowodnił mi, że to co było kiedyś plotką, okazało się...kłamstwem... Chyba będziemy musieli to sobie ostatecznie wyjaśnić kiedyś przy...kawie... Pozdrawiam !
# pomolog 07.02.2011 20:22
Nie, nie było... choć znajdowały się tam faktycznie nie lada perełki... pozdrawiam
# Melolontha 07.02.2011 20:55
...A do tych perełek, oprócz brzoskwiń, twardek i nektaryn, można było by też zaliczyć migdały, wśród których były odmiany o dużych, rzadko rozrzuconych owocach, ale też takie o małych, od których uginały się gałęzie...A piszę o tym, bo być może są tacy, którzy nie wiedzą, że w Polsce można z powodzeniem ten gatunek uprawiać, na dodatek może być to szczepione na ałyczy i...siewce brzoskwini...P.S. Dziwny / i mały /, jest ten świat ! Pozdrawiam !
# 00pik 08.02.2011 01:00
Ten Facet boo , to po to , aby zaistnieć ? Zmiana może trochęę , najwyższy czas !!! A co z brzoskwinią Zi , Czy ma szanse w naszych warunkach ?
# Melolontha 09.02.2011 21:50
Jak chodzi o śliwy, to choć Dąbrowicką uważam za jedną z najbardziej udanych, to gdy ją uprawiałem, przeważnie przyprawiała mnie o ...ból głowy. I nie chodzi już o to, że wtedy przetwórnie nie chciały jej brać, bo za duża i im się w " oczkach " nie mieści... Bardzo denerwowała mnie ta jej skłonność do wcześniejszego opadania na ziemię owoców z pojedynczych drzew... I z tymi, na dodatek zbieranymi z ziemi owocami, nie było co zrobić... Przypuszczam, że przyczyną takiego zachowania się pojedynczych drzew / nie zdarzało mi się to np. u Stanleya /, była jakaś choroba... Tylko skąd wzięła się już w 4-5 roku, skoro zrazy kupowałem osobiście w kwalifikowanym, zrażniku ? Pozdrawiam !
# pomolog 09.02.2011 22:12
Podkładki też? :) pozdrawiam
# Melolontha 10.02.2011 07:36
Podkładki niestety nie i były to siewki ałyczy, którymi obsadzony jest cały sad... A a propos siewek... Na ile zgodna z prawdą jest informacja, którą kiedyś sobie przyswoiłem, że siewki / również brzoskwiń / są zawsze wolne od wszelkich chorób / w tym wirusowych /, bo choroby te wraz z pyłkiem się nie przenoszą ? Pozdrawiam !
# Melolontha 11.02.2011 22:58
O przepraszam, ale cały dzień / prawie dwa ! / czekałem na ripostę i już dłużej nie będę, stąd komentarz pod komentarzem... Czy pytając pomologu o podkładki tych śliw, miałeś może na myśli niezgodność ? NieZgodność, która być może powodowała mi takie wcześniejsze dojrzewanie i opadanie RÓWNIEŻ u Bluefree ? To by chyba było możliwe, bo przecież te ałycze , którymi obsadzone są tu wszystkie płoty, pochodzą ze szkółek... Ze szkółek, w których, z różnych powodów, nie przyjęły kiedyś oczek... A jednym z nich, mogły być przecież te niezgodności fizjologiczne... I dlatego, kiedy z takich drzew pobiera się pestki na podkładki, to ryzyko... Dobrze kombinuję ? Pozdrawiam ! D !
# pomolog 11.02.2011 23:37
Przepraszam Melolontho - nie przeczytałem wcześniej :( Dokładnie chodziło mi o pochodzenie podkładek, bo co z tego, że mamy "pewne" zrazy, jak w samym mateczniku nie wiadomo co się dzieje... a wirusy i inne patogeny możesz przecież w różnoraki sposób przenieść (nawet podczas zabiegów pielęgnacyjnych, przez narzędzia). I to miałem na myśli - nie niezgodność pozdrawiam
# Melolontha 11.02.2011 23:53
Ale ja bym jednak też tych niezgodności nie wykluczył...Powie ktoś...jaka tam niezgodność między śliwą a ałyczą... No tak, szansa niewielka... Ale jeśli przez wiele dziesiątków lat pobieramy pestki z żywopłotów a te podkładki, które z różnych powodów nie przyjęły oczek, znów przeznaczamy na żywopłoty, to takie szanse / na coraz częstsze " nadziewanie się " na niezgodność /...rosną... I zjawisko to ma nawet swoją nazwę, a brzmi ona - selekcja negatywna... I dlatego, lepiej jest jednak zaopatrywać się w podkładkowy materiał kwalifikowany, np. w antypce, tylko typ, Popiel...Pozdrawiam !
# artemida 12.02.2011 08:06
Chyba dobrze kombinujesz Chrabąszczu. A choćbyś się mylił to dajesz dowód, że gruntowne przygotowanie teoretyczne do zawodu ma przyszłość /nie tylko w IO/.
# durazno 12.02.2011 10:09
"Majowcu" podyskutujemy na tematy fachowe?Widać że masz dobre podstawy i nie tylko.Czasami są tz."facowcy" jak u Kofty i Friedmana.Pozdrawiam ,a polecam piwo nie ze względów na alkohol ale jako tradycyjny trunek naszych przodków!!!!/niestety, "zepsuto " nasze piwo dlatego polecam czeskie małe browary-najlepszy jest "Konrad" /
# Melolontha 12.02.2011 15:00
Panowie ! Dobre podstawy, to podstawa ! I choć np. z brydża nie gram / rozum nie pozwala.../, to wiem, że w sadownictwie jest trochę podobnie jak w brydżu... Podstawowa zasada, patrz w karty / i za płot.../ sąsiada ! Pozdrawiam !
Zaloguj się aby dodać komentarz   
[drukuj]   [wyślj]