Sadownicy RP: Produkcja owoców dla przetwórstwa przestaje być opłacalna
W polskim sadownictwie od kilku lat udział owoców do przetworzenia w ogólnej produkcji owoców spada. Tak jest na zachodzie Europy już od kilku dekad. Większość krajów nie posiada odpowiedniej bazy surowcowej i importuje owoce m.in. z Polski.
Zachodnia Europa zrezygnowała z własnej produkcji owoców dla przetwórstwa, bo było to nieopłacalne - mówi Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.
Ze względu na niskie ceny skupu owoców produkcja dla przetwórstwa jest coraz mniej opłacalna. Ten rok jest wyjątkowy, bo ceny owoców są wysokie - ale tylko ze względu na małe zbiory - mówi Mirosław Maliszewski.
Obecnie produkcja owoców deserowych w Polsce stanowi 50 proc. łącznej produkcji, kolejne 50 proc. owoców trafia do przetwórstwa.
Te proporcje będą się zmieniać na korzyść owoców deserowych, bo ich produkcja jest bardziej opłacalna dla plantatorów. Uzyskują oni wyższe ceny w skupach niż za owoce do przetworzenia - mówi Mirosław Maliszewski.
Polskie sadownictwo stoi eksportem. 80 proc. owoców, zarówno deserowych jak i do przetwórstwa, trafia na inne rynki, jedynie 20 proc. surowców zostaje w Polsce.
Owoce do przetworzenia trafiają przede wszystkim na rynki Europy Wschodniej. Świeże owoce są przede wszystkim eksportowane do Europy Wschodniej, zwłaszcza Rosji - mówi Mirosław Maliszewski.
Źródło:
polskiesadownictwo.pl
Przypomnę... Podniesione z ziemi jabłko, przy proponowanych w ostatnich latach cenach skupu, warte jest 1, maksymalnie 2 grosze... To już chyba lepiej , z kapeluszem pod kościół, polski sadowniku... I proszę nie zapominać, że w polskiej tradycji, a szczególnie w takim miejscu, każdemu kto taki grosik do kapelusza wróci, odpowiada się : " Bóg zapłać " !